Zygmunt Jurkowski

Jak powstaje komunikat

W drzwiach stanął jegomość o nalanej twarzy i odchrząknąwszy, aby zwrócić na siebie uwagę, rzekł:

– Serwus stary!

– Heil! – Odpowiedział żartobliwie gospodarz, który siedząc przed lusterkiem, trudnił się właśnie przystrzyganiem swego płowego wąsika.

Schowawszy nożyczki do bocznej kieszeni, odstawił lusterko i zagadnął:

– Co słychać?

– Nic, „lipa” – odrzekł przybysz.

– Jak się czujesz?

– Nieszczególnie, wyobraź sobie, że w naszym klubie podle karmią, strułem się jakiemś paskudztwem i wątroba mnie uwiera.

– To głupstwo.

– Niebardzo, bo w związku z tem wytworzyła się obstrukcja.

– Masz więc te oto pigułki, zażywaj po jedzeniu, jak ręką odjął – rzekł gospodarz wręczając gościowi małe pudełeczko.

– Merçi, a co u ciebie?

– Równie źle, dostałem zawrotów głowy, wystaw sobie, że zarząd Lunaparku zaprosił mnie na uruchomienie nowej djabelskiej kolejki i musiałem załatwić cały ceremonjał począwszy od przecięcia wstęgi, a skończywszy na karkołomnej jeździe, no i stąd zawroty – to mówiąc wydobył z kieszeni nożyczki – 185 razy przecinałem wstęgę – dodał znużonym głosem – toteż na wszelki wypadek zawsze je noszę przy sobie.

– No a co słychać pozatem, jak tam nasze sprawy?

– Eh! – mruknął zniechęcony gospodarz machnąwszy ręką.

– Eh! – powtórzył za nim jegomość o nalanej twarzy, poczem zasępił się, podumał dłuższą chwilę i rzekł wstając:

– No to serwus!

– Heil! – pożegnał go żartobliwie gospodarz i ustawiwszy przed sobą lusterko, zabrał się znów do przycinania swego płowego wąsika.

– – – – – – – – –

Nazajutrz ukazał się w prasie następujący komunikat oficjalny:

„W dniu wczorajszym w godzinach popołudniowych p. prezes B. Z. D. R. pułkownik Szczęk – Cznabel, złożył wizytę oficjalną ministrowi P. R. i O. K. prof. Kowalskiemu. W krótkiej rozmowie obaj dygnitarze omówili szereg palących zagadnień dotyczących zamierzonych nowych inwestycyj, restrykcyj, dyskontynacyj i retroinspekcyj. Po skończonej konferencji p. prezes B. Z. D. R. opuścił prywatne apartamenta ministra P. R. i O. K. żegnany uroczyście przez straż honorową. Rozmowa miała charakter ściśle poufny”.

Cotygodniowy dodatek literacki do dziennika ABC. Redagowany przez Stanisława Piaseckiego, wychodził w latach 1932-1935 przekształcając się w tygodnik społeczno-kulturalny „Prosto z Mostu”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close