Okrutny samosąd nad złodziejem w wiosce na Wileńszczyźnie

WILNO, 17. 7. (Tel. wł.) W wiosce Lipniaki gm. turgielskiej, pow. wileńsko-trockiego, wieczorem i przez całą noc na 20 września 1926 r. rozgrywał się samosąd nad mieszkańcem tej wioski Józefem Wojniuszem.

Kronika sądowa

Wojniusz od dłuższego czasu zakradał się do zagród gospodarzy w okolicy i wyrządzał im dotkliwe straty. Policja w toku dochodzenia zdemaskowała złodzieja i w konsekwencji przekazała go sądowi, który miał wymierzyć mu sprawiedliwość. Do czasu jednak osądzania sprawy Wojniusz pozostawiony był na wolnej stopie pod dozorem policji.

Poszkodowani z takiego obrotu sprawy byli mocno niezadowoleni, tembardziej, że od złodzieja nie zdołano odebrać skradzionych rzeczy. W poczuciu więc swej krzywdy materjalnej, poszkodowani postanowili z Wojniuszem załatwić się po swojemu.

Pewnego wieczoru, a było to 19 września 1926 r., gromada okradzionych pochwyciła swego krzywdziciela, skrępowała go powrozami i przywiozła do jego domu. Tu przystąpiono do swoistego badania Wojniusza, żądając od niego wskazania miejsca ukrycia skradzionych rzeczy. Wojniusz opierał się żądaniu. Wobec tego pobito go pięściami, a następnie wprowadzono do jego własnego mieszkania i w obecności żony i syna poddano go torturom.

Najpierw kazano mu się rozebrać i wszyscy uczennicy samosądu kolejno ćwiczyli go po całem ciele namoczonymi powrozami. Kiedy delikwent mdlał z bólu trzeźwiono go i w dalszym ciągu bito. Następnie chwytano go obcęgami to za język, to za zęby i zadawano mu udręki. Znęcanie takie trwało przez całą noc, aż zgasła lampa, w której zabrakło nafty. Nazajutrz tak skatowanego przewieziono na posterunek P. P. w Turgielach.

W sprawie tej wszczęto dochodzenie i w rezultacie w stan oskarżenia postawiono 9 gospodarzy z gm. turgielskiej, a więc: Józefa Walentynowicza, Bolesława Pawlukiewicza, Wilhelma Paszkiela, Konstantego Buszmicza, Józefa Pakulewicza, Wiktora Pisarskiego. Jana Michniewicza, Józefa Jankowskiego i Adama Maciejewskiego, którzy wczoraj zasiedli na ławie oskarżonych przed III-im wydz. karnym sądu okręgowego w Wilnie. Niektórzy z podsądnych przyznali się częściowo do winy, oświadczając, iż mieli na celu powetowanie swych strat, inni twierdzili, iż tylko byli przy zajściu jako świadkowie.

Jednym z głównych świadków był torturowany Józef Wojniusz, który właśnie za okradanie podsądnych odsiaduje karę 5-letniego więzienia. Wobec tego, że od czasu tego samosądu upłynęło już blisko 4 lata, przeto przewód sądowy nie mógł ustalić dokładnie ról poszczególnych podsądnych w czasie zajścia, a wobec tego, uznając wszystkich za winnych zbiorowego gwałtu, skazał każdego z nich na pół roku więzienia, zmniejszając tę karę o połowę, na zasadzie amnestji i zawieszając wykonanie pozostałej części kary.

Wydawany w latach 1926 – 1939 w Warszawie dziennik związany z ruchem narodowym; programowo antysemicki. Od 1934 roku związany z Obozem Narodowo-Radykalnym. Po delegalizacji ONR-u pismo stało się jego nieformalnym organem prasowym. Od roku 1935 wychodziło pod nazwą „ABC – Nowiny Codzienne” – było to wynikiem połączenia się tych dwóch dzienników. Pismo wielokrotnie cenzurowano i konfiskowano. Z jego niedzielnego, cotygodniowego dodatku kulturalnego powstał w 1935 roku tygodnik „Prosto z Mostu”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close