Aleksander Janta-Połczyński

Chicago

Chicago, szczur pod światłem łun, Podpełza pić z jeziora pianę… Obraz miasta Chicago żyje w mojem wspomnieniu jak w wierszu Wierzyńskiego, niby szczur, ogromny, szary i brudny. Szczur: symbol bezbarwnej codzienności, strasznego małomieszczaństwa. Chicago: przeraźliwa stolica amerykańskiego standardu, kryjąca pod maską nie wiem jakich rekordów…

Wiadomości 09.08.1953

Szalona ewakuacja

W relacji gen. Sławoja Składkowskiego „Prace i czynności Rządu Polskiego we wrześniu 1939 r.” w nr. 5 „Kultury” z r. 1948 czytamy pod datą 10 września 1939: „Z wielką radością dowiaduję się że bezcenne narodowe skarby przechowywane na Wawelu zostały ocalone z rąk niemieckich. Płk.…

Wiadomości Polskie 06.02.1944

W niewoli niemieckiej (cz. 4)
UCZĄ MNIE MÓWIĆ PO POLSKU

Staśkowi było na nazwisko Czapla, Wandzie było – Chwast, panna Chwastówna. Po pierwszych dniach wzajemnego przyglądania się sobie, w którym z ich strony było z pewnością więcej nieśmiałości niż nieufności z mojej strony – zaczęliśmy wzajemnie wyzyskiwać chwile nieobecności starego i nawiązywać ze sobą porozumienie.…

Wiadomości Polskie 02.01.1944

W niewoli niemieckiej (cz. 3)
DZIEJE DNIA POWSZEDNIEGO

Zaczynał się dla nas przed godz. 5 rano. Wachman tupał ciężko w sieni, potem otwierał z głośnem brzęczeniem kluczy zamki, kłódki, odsuwał sztaby, które miały nam bronić wyjścia na wolność, i wchodził krzycząc na cały głos: – Aufstehen! Przewracaliśmy się na naszych posłaniach, jeszcze ciężcy…

Wiadomości Polskie 14.11.1943

W niewoli niemieckiej (cz. 2)
RABENHOF

Pierwsze moje spotkanie ze Staśkiem odbyło się na wielkiem buraczanem polu, dokąd przyprowadził mnie mój gospodarz Schnabel i gdzie właśnie odbywała się gorączkowa robota pielenia chwastów. Brała w niej udział, obok Staśka, Wanda. Z Wandą pracowała pozatem druga młoda dziewczyna, którą wołali Emma. Na przedzie…

Wiadomości Polskie 17.10.1943

W niewoli niemieckiej (cz. 1)
NA WIEŚ

Żołnierz niemiecki z bagnetom na karabinie prowadzi grupę dziesięciu jeńców francuskich, odkomenderowanych na roboty do chłopów. Z miną dumną i zadowoloną każe nam nieść swój ciężki tornister. Przyglądam się bliżej karabinowi, który przed wyjściem w drogę załadował na ostro. Karabin jest polski. Przyglądam się wachmanowi:…

Close