Bolesław Rudzki
Tęcza VI 1939

Czecho-Słowacja w okowach
Wrażenia z podróży

Z Orłowej tramwajem przyjeżdżam do Morawskiej Ostrawy, miasta zawsze ruchliwego i pełnego życia. Dziś apatia i przygnębienie wieje od jego mieszkańców narodowości czeskiej. Smutne i pełne lęku miny mają także Żydzi, dość licznie osiadli w tym mieście. Instaluję się w hotelu i idę do kawiarni…

Tęcza XII 1937

Podróż do kresów smutku

Od szeregu lat rok rocznie Dzień Zaduszny spędzam we Lwowie wśród mogił pierwszych towarzyszów broni i druhów serdecznych, poległych w obronie tego miasta, co jest „semper fidelis”, i w obronie tych prapolskich ziem, których ono jest duchową stolicą. I w roku bieżącym święto umarłych spędziłem…

Tęcza X 1937

Oczy na Wrocław

Już od dłuższego czasu dochodziły mnie wieści, że Wrocław został przeznaczony na centralę przeciwpolskiej akcji; że w nim mieści się sztab propagandy niemieckiej, skierowanej na Polskę; że do tego ongiś piastowego grodu, będącego dziś bastionem wojującej niemczyzny na wschodzie, zjeżdżają się tłumnie z całej Polski…

Tęcza II 1939

Kraina głodu, nędzy i terroru

Powróciłem z Rusi Podkarpackiej, z krainy, o której coraz głośniej nie tylko w Europie, ale i w świecie. Przebiegłem ją wzdłuż i wszerz. Byłem w Huszcie, Rachowie, Jasinie, Wołowie, Irszawie, Sewliuszu, Pereczynie, Majdzie, Tiuszce, Dohwie, Wielkim Bereźnie, Pasiekach, Serednie, Smirkach, Slatyńskich Dołach, Olszenikach i innych…

Close