Ksawery Pruszyński

W republice Czarnej Giełdy

(Od specjalnego wysłannika „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”) UŻHOROD, 1 listopada. W podróżach mych po Czechosłowacji wzdłuż, wszerz i w poprzek stykam się ciągle m. in. z znanym dziennikarzem Regnisem z Warszawy, wysłannikiem „Naszego Przeglądu”. Regnis posiada w każdem mieście swoją gromadkę wiernych, niczem gminę wyznawców, wykrojoną…

Wiadomości Polskie 04.10.1942

Wobec Rosji

Człowiek po przybyciu z Rosji jest atakowany całą masą pytań, zadawanych w różnych celach i przez różne osoby. Po takich kilku dniach biegania na cenzurowanem rozróżnia już intencje pytań i klasyfikuje je według ich zabarwienia. Są więc pytania szare, szare od śmiertelnego banału swej treści…

Listy z Hiszpanji (cz. 12)
Zakonnica z Montoro

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Samochód nasz jest dużą wygodną limuzyną, jedną z dziesięciu oddanych do usług dziennikarzom zagranicznym. Musiała być skonfiskowana jakimś średniozamożnym, ale przecież lubiącym dalekie podróże samochodem ludziom. Panna Jeziorańska, korespondentka PAT’a i „Polski Zbrojnej”, która mogłaby o sprawach hiszpańskich napisać solidną…

Listy z Hiszpanji (cz. 10)
„…y entonces, Don Quijote…”

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Pędzimy szosą do Walencji, między górami z prawej, morzem z lewej strony, wśród skał i sadów oliwnych zamożnej wsi katalońskiej. Ale przed każdem „pueblo” – wsią, miasteczkiem czy miastem – czeka nas, niczem za czasów średniowiecza, zbrojna warta. Tam gdzie…

Listy z Hiszpanji (cz. 9)
Droga do Bilbao

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Tuluza, w styczniu 1937. Opuszczam Madryt w sobotę, 9 stycznia, popołudniu. Przedwczoraj atak powstańców zajął szereg wsi po lewej stronie szosy do Escorialu („carretera de Coruna”), wczoraj wyjechaliśmy raz jeszcze samochodem na front. Trzeba było bardzo daleko okrążać, żeby dojechać…

Listy z Hiszpanji (cz. 8)
Żywi i umarli

Doszło się już prawie do tego, że się jej nie widzi; nie słyszy się jej kroków, nie dostrzega jej śladów. W ciągu tylu miesięcy stała się bliska i swoja jak ktoś z rodzeństwa; powszednia jak chleb, a nawet – od czasu oblężenia – znacznie powszedniejsza…

Listy z Hiszpanji (cz. 7)
Jak Madryt się broni

Wiecie co to jest gdy nad ulicą rozklaszcze się nagle, w biały dzień, grzechotanie kastanjet, tak, poprostu, kastanjet, tylko jakichś niezwykle głośnych, jakby to puste orzechy leciały na twardy blat stołu stukocącą kaskadą, wokoło której robi się naraz po mieście zupełna cisza? Więc to jest…

Listy z Hiszpanji (cz. 6)
Bombardowanie Madrytu

Madryt, w listopadzie 1936. Cała Gran Via jest w gruzie i żwirze szklanym, tynkowym, kamiennym. To było dzisiaj popołudniu, między trzecią a czwartą, i z wyjątkiem trupów, nielicznych zresztą, wszystko pozostało jak było. Jakeśmy tego nie słyszeli? Ale w mieście bywa różnie. Raz pocisk leci…

Listy z Hiszpanji (cz. 3)
Kwestji katalońskiej nie będzie

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” W trzy dni po moim przyjeździe do Barcelony oddałem listy polecające do dwóch dynitarzy: Ventury Gassol, poety, katalońskiego ministra oświecenia i Jaime’a Miravitlles, niegdyś wykładowcy w robotniczej szkole technicznej, dziś szefa katalońskich milicyj ludowych, zwycięzcy w walkach ulicznych. Poza nader…

Listy z Hiszpanji (cz. 5)
W oblężonym Madrycie

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Madryt, w listopadzie 1936. Oczy małej, trzyletniej infantki, w wielkiej koafiurze na główce dziecka, patrzą na mnie tak samo bladobłękitnie, północno i obco jak oczy starszego od niej chłopca, w karmazynowej odzieży kilkuletniego infanta. Ta sala, cała w mroku, spływającego…

Listy z Hiszpanji (cz. 4)
Na drogach zniszczenia

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” W szerokim korytarzu muzeum jest tak tłoczno od postaci że musimy iść teraz jeden za drugim. Nigdy nie widziałem większego nieładu arcydzieł i bohomazów, dzieł sztuki i tandety. Wszystkie świątki przydrożnych kapliczek podhalańskich, wszyscy święci i apostołowie marjackiego Wita Stwosza…

Listy z Hiszpanji (cz. 2)
Pod falami historji

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Miguel de Unamuno pisze w swej „Wiecznej tradycji” („El torno al casticismo”): „Fale historji z całym swym szumem, ze swą pianą mieniącą się w blaskach słońca, przewalają się jedynie nad morzem samem, olbrzymiem i głębokiem, którego dna nigdy nie musnęło…

Listy z Hiszpanji (cz. 1)
„Arriba, parias de la tierra!”…

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Barcelona, w październiku 1936. Pociąg przebija się przez jeszcze jeden tunel, znowu na moment słońce, góry i morze. Staje na dużej stacji małej mieściny pogranicznej. Władze celne, bezpieczeństwa, polityczne, wyciągnęły się długim szeregiem wzdłuż peronu. Z pociągu wysiadają dwie osoby.…

Polska Walcząca 11.01.1941

Czy Stalin zyskał czy stracił?

Minął już przeszło rok od czasu współdziałania Rosji sowieckiej i Niemiec hitlerowskich, a przez ten czas tylekrotnie rozważaliśmy czym był ów pakt dla tylu państw i narodów Europy środkowowschodniej, że warto rozważyć jego wartość także i z zupełnie innego punktu widzenia; z tego mianowicie, czy…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
PRAWO DO WOŁYNIA

Łuck, we wrześniu 1936. Pani Rosa Bailly, francuska przyjaciółka Polski, objeżdza obecnie Wołyń, była w Łucku i Krzemieńcu, pokazano jej Górę Sokolą i Poczajów, zwiedziła siódme targi wołyńskie w Równem i badała związki naszej kultury z wielką kulturą Zachodu. Dobrze, że p. Bailly nie jest…

Bunt Młodych 25.02.1936

Wołyń

Talerze podają nam ogrzane, jak w wykwintnej, znającej się na finezjach usługi, restauracji warszawskiej. Ktoś zwraca uwagę na ten pokrzepiający dowód postępu na dzikich kresach. Pochwalony, kelner w białym kitlu kłania się nisko. Ma ogromnie znajomą twarz. Tylko oczy są bardziej wypłowiałe niż obraz który…

Słowo 28.02.1933

Polscy zwolennicy oddania Pomorza

Wczorajsze depesze „Iskry” przyniosły wiadomość o „apelu”, jaki wydaja polska partja komunistyczna na Śląsku i Pomorzu, żądając oddania tych ziem Niemcom, stwierdzając ich niemieckość. O, nie myślimy się wcale oburzać, ani dziwić. Nie my oddawaliśmy się złudzeniom „spolszczenia” komunizmu. To samo mówiła niedawno w Sejmie…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
KRAJ POLSKI CHŁOPSKIEJ

Poznań, w czerwcu 1936. Jest dobrze po północy, gdy nad naszemi głowami, w mokrem i gorącem powietrzu chwieje się swemi wielkiemi wachlarzami las olbrzymich palm. Oddychamy czemś duszącem, usypiającem, pełnem nieznanych dla nas zapachów. Gdyby jeszcze pogasły lampy elektryczne i była pełnia, księżyc przyświecałby teraz…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
PRZYTYK I STRAGAN

Radom, w czerwcu 1936. Na środek sali, w czworokąt zamknięty z jednej strony długim stołem sędziów, z dwóch – pulpitami obrońców, z czwartej – granatowym policjantem, wychodzi kolejno 57 ludzi określanych jako oskarżeni, kilkuset, przeszło pięciuset, określanych w aktach mianem świadków. Ale proces nie robi…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
ŚLUBOWANIE

Częstochowa, w maju 1936. Znacie taki obrazek, tani, pocztówkowy a miły, Wojciecha Kossaka, dzieci lwowskich z obrony Lwowa? Jest chłopiec w za dużym szarym szynelu, nachylony cały nad karabinem, stoi nad nim młodziutka dziewczyna ładująca inny karabin, są groby i brzozy cmentarza łyczakowskiego, śnieg poplamiony…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
ŻÓŁCI LUDZIE Z ŁODZI

Łódź, w maju 1936. Człowiek, który miał mnie tu spotkać, zatrzymał mnie w drodze gdy szedłem, zapytał czy ja to właśnie jestem ja, poczem poinformował krótko, że znowuż on to jest właśnie on. Powiedział mi także że wiedząc którędy będę musiał przejść, wolał spotkać mnie…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
WŚRÓD SZKŁA I PLAKATÓW

Redakcja „Wiadomości Literackich” udzieliła mi miejsca na cykl artykułów-reportaży, których całość można będzie, zdaje się słusznie, objęć wspólnym tytułem „Podróż po Polsce”. Nie chodzi mi o krajobrazowe cechy Polski, nie mogę kusić się o szczególnie drobiazgowe ujęcie tematów, którym cykl ten będzie poświęcony. Idzie mi…

Close