Zdzisław Czermański
Wiadomości 02.10.1949

Lwowskie dzieci (cz. 2)
Swawolny Adaś

Odwiedziłem kapitana w szpitalu. Otworzywszy drzwi od jego pokoju, pomyślałem ze się pomyliłem. Na łóżku leżał ktoś do niego niepodobny, ale to był on! Kapitan zgolił wąsy i brodę! Usiadłem przy jego łóżku, zaambarasowany jak nigdy w życiu. Jakże tu rozmawiać jak ze znajomym z…

Wiadomości 18.09.1949

Lwowskie dzieci (cz. 1)
Ochotnicy napływają

W pierwszych dniach lipca 1920 zjawiłem się we Lwowie z przydziałem do małopolskich oddziałów armii ochotniczej. W dużym domu przy pl. Smolki, w którym mieściło się dowództwo oddziałów, ruch i podniecenie było wielkie, bo ledwo sztab zaczął swoje prace, nadeszły wiadomości z frontu ze bolszewicy…

List z New Yorku

New York, w marcu 1934. Wszystko jest łatwiejsze od pisania: rysowanie, rzeźba, golenie się, prasowanie spodni. Specjalnie zaś korespondencja z wielkiego miasta jest piekielnie trudna. Dobrze, że w moim wypadku nie idzie o Paryż. Paryskie feljetony wszyscy czytają od dziecka, i nikt z nich niczego…

Close