Reportaże "Wiadomości Literackich"

Wśród potęgi i grozy górskiej

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Ogromna większość mieszkańców miasta, znalazłszy się po raz pierwszy w górach, jest zupełnie bezradna. Konfiguracja terenu, kapryśność klimatu, odległości optyczne, łudząco łalwe lub przesadnie groźne i niedostępne na oko stromizny stoków, architektoniczne (pozorne przeważnie) podobieństwo szczytów, grani, dolin – wszystko…

Kochanek Zamordowanych Dziewcząt

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Kiedy się zmierzcha i ciepły wiatr przedwiośnia niesie górą nad miastem obłoki ciężkie od zapowiedzi tego co ma nadejść, ciemnemi, ciepłemi już ulicami idzie powolnym krokiem Kochanek Zamordowanych Dziewcząt. Na rogu ulicy stoi młoda dziewczyna w chustce, brzydka, smutna dziewczyna,…

W sądzie grodzkim

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Od wielkich dramatów, trupów, rewolwerów, spłakanych matek, spłoszonych oczu skazańców, przejdę teraz do zwykłej powieści, bezbarwnej i monotonnej jak codzienne życie, ale jak codzienne życie, bliskiej nam wszystkim. Zbrodnia, tragedja, to są ponure wyjątki od pospolitej reguły zwykłych egzystencyj. Ale…

Spowiedź Eugenjusza Czekaya

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Jak kryzys odbija się na przestępczości? W roku pomyślności 1929 popełniono 2.351.222 przestępstw, w roku kryzysu 1932 – 1.800.000. Cyfry mówią, że przestępczość spadła, ale czy można się na nich oprzeć? Z 2.351.222 przestępstw, popełnionych w r. 1929, na pospolite…

Tworki (cz. 2)
Wędruję po pawilonach

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Gdy spytałem w Tworkach lekarzy, czy zdarzyło się im kiedyś być pobitymi przez chorych, czy może przytrafiła się im jakaś inna w tym rodzaju przygoda, posłyszałem spokojną, trochę lekceważącą odpowiedź, że naogół nawet najgwałtowniejsi chorzy zachowują się wobec swych opiekunów…

Tworki (cz. 1)
Pierwsze wrażenia

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) – Snaczała razstrielali czernosotiencow, a tiepier bieriś brat za anarchistów Gubariowa, Czebatyriowa – pod stienku!– Co!– Russko-żidowskaja swołocz!…– Co?!– I ni czerta!… Czapka nasunięta na sam nos, w ręce laska wywija się i obraca, niczem żywa, również zwarjowana istota, jeszcze…

Więzienie w Baranowiczach

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) O trzy kilometry za miastem, w szczerem polu, ujętem na horyzoncie szmaragdowem pasmem lasów, rozsiadły się niskie budynki. Wokoło puste ugory przecięte torami kolejowemi, których srebrne pętlice giną wdali, znaczone smutnemi sylwetkami słupów telegraficznych. Licho wydeptana ścieżka prowadzi do osiedla.…

Po tamtej stronie życia

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Rozmaitego typu działacze i działaczki społeczne przyzwyczajeni są upraszczać sobie zagadnienia życia współczesnego i rozstrzygać w apodyktyczny sposób najzawilsze kwestje. Przyczynia się do tego i prasa codzienna, której płytkie enuncjacje, wkładane w uszy czytelnika z podziwu godną wytrwałością, wydają się…

Głód w Piotrkowie

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Już zdaleka widać te domy. Drewniane, pomalowane na jakiś brudny brunatny kolor; może to zresztą resztki dawnej farby. Są i piętrowe z małemi poddaszami, pokrzywione, z wystającemi, zbutwiałemi belkami, z popękanym i sypiącym się tynkiem. Gdzieniegdzie domy murowane: wyskakują gwałtownie…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 6)
Religja i befsztyk

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Koło nas, w najbliższem naszem sąsiedztwie, dzieją się rzeczy tak zadziwiające, że prawie niedouwierzenia. Niewiadomo też, co bardziej w tym wypadku podziwiać: czy przerażające właściwości przedmiotów i zdarzeń, z któremi stykamy się codziennie, czy ogrom naszej obojętności i braku zainteresowania,…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 5)
Business is business

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Od dłuższego czasu kilka naszych pism codziennych zamieszcza w każdym prawie numerze bądź króciutkie sprawozdania z sądów rabinicznych, bądź opisy jakichś nadzwyczajnych wypadków z dziedziny żydowskiego życia. Nie potrzeba chyba dodawać, że te wypadki i sprawy, dobrane na chybił trafił,…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 4)
Żona i matka

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Te dziwne, dzikie, bezsensowne w naszem pojęciu ceremonje, którym poddana zostaje młoda Żydówka przed ślubem i po ślubie, są pozornie niewinną rozrywką, jak zwykle pozostałości odwiecznych kultów. Gorzej jednak, że noszą one w sobie zaródź najstraszniejszych powikłań w przyszłości. Żydowski…

Znachorzy, handlarze złudzeń

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Chłop z ugotowaną nogą czekał swojej kolei w korytarzu, który dzieli salę wykładową od operacyjnej. Wiedział, że za szklanemi drzwiami krają człowieka, i przysiadł na wózku, żeby coś zobaczyć. Ale zobaczył tylko ludzi w białych fartuchach, pochylonych nad stołem udręki.…

Proces Blachowskiego

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) PIEKIELNE KRĘGI Piekło, na którego dnie znalazł się urzędnik Blachowski, ma jak każde prawdziwe piekło kształt leja. Najwyższy krąg rozległy, mglisty, ledwo się go można domyślać: gigantyczny francuski koncern bawełniany Boussaków, olbrzymie posunięcia, które ważą, być może, na losach świata,…

Za murami klasztoru

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Jesienią 1920 r. miałam świetną sposobność przyjrzeć się zbliska metodom wychowawczym zacnych siostrzyczek niepokalanek z Nowego Sącza, dokąd rodzice oddali mnie żebym „wyrosła na ludzi” i gdzie zostałam przyjęta jako uczenica czwartej klasy. Wyrastałam tam „na ludzi” wprawdzie tylko przez…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 3)
W mykwie i pod baldachimem

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) W poprzednim moim artykule przytoczyłam ciężkie i okrągłe zdania znawców w sprawach dotyczących szkoły żydowskiej i nauki czytania, która ma jakoby dwutysiącletnią tradycję. Bardzo to pięknie, do informacji tej jednak trzeba wnieść małą poprawkę: istotnie uczono czytać, ale uczono wyłącznie…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 2)
Młodzieniec żydowski wstępuje w świat

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) DO CHEDERU! Oto mały chłopak żydowski przebrnął szczęśliwie przez niebezpieczeństwa obrzezania, wyzdrowiał, i doszedł do trzech czy czterech lat życia. Czy dane mu jest, jak innym dzieciom w jego wieku, w jakichkolwiek znajdowałyby się warunkach, wyzyskać tych parę pierwszych lat…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 1)
Dziecko żydowskie rozpoczyna ziemską wędrówkę

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Że w drobiazgowych, często sprzecznych ze sobą, często dzikich i śmiesznych, niemoralnych i obłudnych przepisach Talmudu tkwił zaród niezgody, która miała nazawsze oddzielić Żydów od innych wyznań – niepodobna zaprzeczyć. Że jednak, wzajemnie, ze strony narodów, wśród których znaleźli się…

Nocuję w przytułku

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Schodząc ze schodów tego gmachu, który znajduje się na rogu Bednarskiej i Krakowskiego Przedmieścia i nosi wiele mówiący napis „Rzecz święta ubogi”, przysiadłam sobie na ławce, stojącej w półpiętrzu, bo byłam bardzo zmęczona. Siedziały tam już dwie kobiety, z których…

Gdynia na codzień

Bardzo roztargniony byłem owego lipca trzydziestego piątego roku; zbyt przejęty powrotem, aby przyjrzeć się dokładnie naszemu „oknu na świat”. Poprostu szybko przelazłem przez to okno do wnętrza kraju i tutaj otrząsając pyłek podróżny, przysłuchiwałem się tak długo pieśniom zachwytu o tem oknie, że w końcu…

Prostytutka i my, ludzie porządni

Chcąc znaleźć zwięzłą definicję reglamentacji, szukam tego słowa w encyklopedii. „Reglamentacja”: regulowanie drogą szczególnych przepisów, regulowanie prostytucji, ob. Prostytucja”. Prost… Prosta… prostytutkę lud nazywa dźwięcznem słowem „curva”, co po łacinie znaczy krzywa. Bo los wykrzywił drogi jej życia i zgiął w pałąk pokorny kark. „Prostytutki…

Close