DR. JÓZEF PUTEK

Mroki średniowiecza (3)

FANATYZM, PRZESĄDY I OKRUCIEŃSTWA W DAWNEJ POLSCE

Podobnie, jak z Władysławem II., postępowało możnowładztwo i kler z jego bratem księciem Mieszkiem III., zwanym Starym, podburzając przeciw niemu brata najmłodszego Kazimierza. W roku 1177 krakowski biskup Getko wraz z wojewodą Stefanem wypędzili go z Krakowa, a na wiecu w Łęczycy uznali papieża za najwyższą polityczną władzę w sprawach świeckich i do niego po uznanie buntu się udali, ograniczyli podatki i świadczenia duchowieństwa, znieśli prawo, iż skarb książęcy brał majątki spadkowe po biskupach i wszystkie te uchwały narzucili pod zagrożeniem klątwy. Następca Mieszka, zwycięski buntownik, Kazimierz za to, że uznał te uchwały nazwany był przez magnatów i biskupów „sprawiedliwym”.

Z uchwał zjazdu w Łęczycy niewiele sobie robił książę krakowski Władysław Laskonogi, objął on majątki spadkowe po śmierci biskupów wrocławskiego i krakowskiego, za co obłożył go klątwą w r. 1206 arcybiskup gnieźnieński Henryk Kietlicz. W odpowiedzi na klątwę Władysław Laskonogi pozbawił duchownych przewilejów, zniósł sądy duchowne, podporządkował kler prawu temu samemu, jakie stosowane było do świeckich, oraz wziął w swe ręce rozdawnictwo urzędów kościelnych. Papież Innocenty II. postanowił „krnąbrnego” księcia zmusić do uległości przez rozciągnięcie interdyktu na cały kraj. Równało się to wówczas złożeniu księcia z tronu. Biskup poznański, Filip, nie posłuchał papieża, interdyktu nie ogłosił, zaco papież pozbawił go urzędu biskupiego i osadził na biskupstwie oddanego sobie ks. Pawła. Ale książę Laskonogi biskupa tego wypędził. Tymczasem papież mianował dwóch zagranicznych komisarzy do wydania wyroku i potwierdzenia klątwy w razie dalszego oporu księcia. Książe odwołał się do papieża, gdzie też orędował w interesie duchowieństwa arcybiskup gnieźnieński. Zatarg skończył się w r. 1210 porozumieniem, korzystnem dla księcia o tyle, że skarb książęcy zachował prawo dziedziczenia ruchomości po biskupach, zmarłych bez testamentu, a w szczególności także złota i srebra, atoli Kościół uzyskał uwolnienie od ciężarów publicznych i sądownictwo nad swymi poddanymi.

W pierwszej połowie XIII w. wyklął arcybiskup gnieźnieński Fulko księcia śląskiego Bolesława Łysego. Poszło mu o dziesięcinę. Duchowieństwo pobierało od świeckich dziesięcinę snopową, niezwykle uciążliwą, to też świeccy chcieli zmienić ją na dziesięcinę pieniężną. Nie chciał się nato zgodzić biskup wrocławski Tomasz, to też książę uwięził go wraz z kanonikiem i okuł w kajdany. Nie skończyło się na samej tylko klątwie, gdyż papież rozkazał biskupom w Gnieźnie i Magdeburgu urządzić wyprawę zbrojną na Bolesława Łysego, ale ci okazali się do tego niezdolnymi. Biskup Tomasz, przesiedziawszy pięć lat w więzieniu zgodził się wreszcie na zamianę dziesięciny snopowej na pieniężną, a gdy zgodę przypieczętował wręczeniem księciu 2 tysięcy srebrnych marek, odzyskał wolność.

Między synem Bolesława Łysego, Henrykiem V. a biskupem wrocławskim doszło też do zatargu o podatki. Henryk żądał podatków od duchowieństwa, które ich płacić nie chciało. Dla poparcia oporu znowu padła klątwa na Henryka… Ale między klerem nie było wówczas jedności. Zakon franciszkański we Wrocławiu zakwestjonował ważność klątwy. Skorzystał z tego książę i wypędziwszy z księstwa przeciwnych mu księży i biskupa, odwołał się do Arcymistrza w Lugdunie, gdzie sprawę wygrał. Po pięciu latach wrócił biskup z wygnania i płacił wraz z podległem mu duchowieństwem żądane przez księcia podatki.

(Ciąg dalszy nastąpi)

Dziennik wydawany we Lwowie od roku 1918 roku. Organ Polskiej Partii Socjalistycznej. Założony przez polskiego polityka, działacza socjalistycznego oraz posła Artura Hausnera, który redagował pismo aż do 1934 roku.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close