Dziwny artykuł w „Manchester Guardian”

„Manchester Guardian” zamieszcza pt. „Polska” obszerny artykuł wstępny, który nawiązuje do wybuchu wojny. Stwierdziwszy, że Polska stanowiła tylko etap w niemieckim planie podboju Europy i świata i że dlatego W. Brytania i Francja wypowiedziały wojnę po „dwóch dniach wciąż jeszcze niewytłomaczonego wahania”. Dziennik podkreśla, iż Polska walczyła sama, gdyż jedyne mocarstwo, które mogło jej dopomóc, czyli Sowiety, „podjęły własne kroki dla zapewnienia własnego bezpieczeństwa”. Dziennik wysuwa niezmiernie naciągniętą tezę, że dzięki zyskaniu na czasie przez podpisanie paktu nieagresjj z Niemcami, okupację części Polski i Besarabii, wojnę przeciw Finlandii oraz wchłonięcie krajów bałtyckich Rosja „uratowała samą siebie i Sojuszników od katastrofy”.

Pismo składa hołd oporowi Polski, ale nie umie się zdobyć na obiektywne przedstawienie jej praw. W dłuższym wywodzie pismo usiłuje wywodzić, że granice Europy Wschodniej nakreślone w 1919 roku były „nierealne”. Swoiście przedstawiając historię, pismo twierdzi, że pod wpływem Francuzów państwa bałtyckie uzyskały niepodległość, „która z trudem mogła być uzasadniona”, oraz że Polska i Rumunia zostały „zachęcone do włączenia terytoriów przeważnie zamieszkałych przez Rusinów, Ukraińców i Białorusinów”.

Polska – według „Manchester Guardian” – zdobyła rozległe terytoria, których nie mogła bronić (Francja nie zdołała się obronić przed Niemcami; czy z tego można wyciągnąć wniosek, iż nie ma prawa do niepodległości lub, że powinna utracić część terytoriów? — przyp. nasz), uzyskała ludność 30 miljonową, z której 25% nie było Polakami i nieuniknione obawy przed Rosją, „której wyrządziła krzywdę” (?)

Pismo sądzi, że historia się nie powtórzy. Rosja „odebrała już terytoria, o których słusznie sądzi, że zostały jej zabrane w 1919 roku, tylko dlatego ponieważ była słaba i „bolszewicka”, podczas gdy mocarstwa sojusznicze (i kapitalistyczne) były silne”.

Autor artykułu zapomina przytym o drobnym fakcie, że Małopolska Wschodnia nigdy do Rosji nie należała.

Przechodząc do chwili bieżącej, „Manchester Guardian” oświadcza, że rząd sowiecki „uczyniłby mądrze, pozyskując sobie naród polski jako całość przez szczodrą politykę. Polityka nakreślona wczoraj przez p. Mikołaczyką wskazuje na szczere pragnienie osięgnięcia trwałego porozumienia i na szczerą chęć pozbycia się zeschłych gałęzi reakcji, której antyrosyjska polityka wyrządziła niewypowiedzialne szkody w przeszłości… Jakże łatwą rzeczą byłoby to wykonania. Gest pomocy dla dzielnie walczących ludzi w Warszawie, a choćby parę słów wdzięczności w radio moskiewskim, mogłoby uczynić wiele dla uzdrowieni ran”.

Natychmiast jednak pismo zastrzega sie, że „nie byłoby ani rzeczą mądrą, ani wyrazem życzliwości, gdyby Rosjanie popierali żądania polskie kompensaty na zachodzie”. Posuwa się ono tak daleko że oświadcza w zakończeniu artykułu: „Nie jest ani rzeczą zdrową moralnie ani dobrą polityką skompensować naród za utratę terytoriów do których nie ma prawa, dając mu inne terytoria, do których ma jeszcze mniej praw”.

W ten to sposób „Manchester Guardian” uczcił piata rocznicę napaści na Polskę, wyrażając entuzjastyczną zgodę na pozbawienie Polski połowy jej terytoriów na wschodzie, a zarazem namiętnie broniąc Niemcy przed utratą jakichkolwiek terytoriów.

Br.

Najpopularniejszy dziennik emigracyjny w Wielkiej Brytanii. Powstał w wyniku połączenia londyńskiego „Dziennika Polskiego” (1940 – 1943) oraz wydawanego w Szkocji „Dziennika Żołnierza” będącego dziennikiem I Korpusu Polskiego. Wydawany w Londynie od stycznia 1944 roku. Do 1945 roku organ rządu polskiego na uchodźstwie. Pismo ukazuje się do dnia dzisiejszego. 

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close