VIGIL

„Poskarżyć się Stalinowi na Bieruta”

Dziwną taktykę zaleca rządowi amerykańskiemu N.Y. Times:
Poskarżyć się Stalinowi na Bieruta przerywając jednocześnie pomoc żywnościową i finansową dla Polski

Waszyngton, w grudniu 1946 r.

Departament Stanu przypuszcza, że lada dzień otrzyma z Warszawy odpowiedź na swą ostatnią notę, w której wyraził zastrzeżenia na temat sposobu, w jaki rząd tymczasowy zabrał się do sfałszowania wyznaczonych na dzień 19 stycznia r.p. wyborów. „Przypuszczamy, że odpowiedź warszawska do nas skierowana będzie nieco grzeczniejsza w tonie, aniżeli odpowiedź udzielona rządowi brytyjskiemu – powiedział mi urzędnik, zajmujący się sprawami polskimi – ale oczekujemy w każdym razie odpowiedzi negatywnej”.

Odpowiedź taką antycypuje także dzisiejszy „New York Times”, który w wyjątkowo długim, naczelnym artykule wstępnym, zatytułowanym ”Zagadnienie Polski” daje rządowi amerykańskiemu wskazówki, jak się ma do spodziewanej negatywnej odpowiedzi warszawskiej ustosunkować. Znów, jak już tylokrotnie czyniło to poprzednio wielu publicystów amerykańskich – „New York Times” proponuje ukaranie rządu tymczasowego sankcjami ekonomicznymi i finansowymi, czyli znów karanie narodu polskiego za winy rządu, który – wedle własnych słów „New York Times’a” zawartych w tym samym artykule – „powołany został do życia przez Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone w porozumieniu z Rosją Sowiecką ale bez konsultowania narodu polskiego”.

Bieg rozumowania „New York Times’a” wart jest obszerniejszego streszczenia:

„…Staje się coraz bardziej wyraźne, że opanowany przez komunistów reżym polski zdecydował się utrzymać sam siebie przy władzy drogą zamienienia aktu wyborczego w taka samą farsę i oszustwo, jak te, których terenem była Jugosławia, Bułgaria i Rumunia. Postępowanie takie pozostaje w całkowitej zgodzie z praktyką komunistyczną, która nie pogardza stosowaniem procedur demokratycznych dla chwycenia władzy i utrzymania jej, ale która nigdy nie pozwoli na to, by jakikolwiek rząd komunistyczny przez zastosowanie tych procedur został od władzy usunięty.”

„… Ale reżym polski, poprawiając znane nam przykłady bałkańskie, posuwa się dalej niż jego koledzy-satelici sowieccy w drwinach z tych rządów, które starając się wypełnić swe zobowiązania wobec wyzwolonych narodów Europy, domagają się odeń respektu dla praw narodu polskiego, obejmujących niewątpliwie prawo wybrania sobie rządu takiego, jakiego sobie ten naród życzy…”

Tu następuje streszczenie ostatniej noty warszawskiej do rządu brytyjskiego, scharakteryzowanie jej jako „drwin” i wskazanie, iż właściwie mówi ona by „rząd brytyjski pilnował własnych interesów.” Poczem „New York Times” wywodzi tak:

„… Rządy brytyjski i amerykański postawione są w ambarasującej pozycji, gdyż w umowach jałtańskiej i poczdamskiej przyjęły specjalne zobowiązania w stosunku do Polski, poza i ponad zobowiązaniami, przyjętymi w stosunku do innych narodów europejskich. W Jałcie zgodziły się z Rosją Sowiecką, ale bez konsultowania narodu polskiego, na utworzenie „tymczasowego rządu polskiego,” którego głównem zadaniem miało być odbycie wolnych i nieskrępowanych wyborów… Innymi słowy rząd polski miał być „a caretaker government” czerpiącym swój autorytet nie z woli narodu polskiego, ale z mocy porozumienia Wielkich Mocarstw i tylko do czasu, kiedy naród polski będzie sobie mógł rząd wybrać. Układ ten potwierdzony został w Poczdamie przez obecny rząd tymczasowy z dodaniem warunku dopuszczenia na teren Polski przedstawicieli prasy i zapewnienia im swobody w wykonywaniu ich funkcji sprawozdawczych.”

Grzeczność dyplomatyczna

„Dzięki temu warunkowi – ciągnie „New York Times” – świat jest obecnie lepiej zorientowany na temat tego, co się dzieje w Polsce, aniżeli był poinformowany o tem, co się dzieje na Bałkanach. W rezultacie świat wie, iż obecny rząd polski pogwałcił zobowiązania jałtańskie i poczdamskie, odmawiając odbycia wyborów w ciągu ponad półtora roku, a obecnie gwałci je nadal przez pozbawianie opozycji wolności głosowania i przez wsadzanie do więzień jej kandydatów… Przed kilkoma dniami rządy brytyjski i amerykański głosowały na Zgromadzeniu Org. Narodów Zjednoczonych za odwołaniem ambasadorów z Hiszpanii dlatego, iż uważają rząd hiszpański za narzucony narodowi hiszpańskiemu siłą i nie reprezentujący go. Te same rządy oskarżyły dokładnie o to samo, formalnie i oficjalnie, rządy Polski i państw bałkańskich. Tylko grzeczność dyplomatyczna nie pozwoliła dotąd rządom Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych na wskazanie palcem, iż aczkolwiek reżym polski był najhałaśliwszym w domaganiu się akcji przeciwko Hiszpanii – komuniści, którzy w rządzie polskim dominują, również jak Franco dopomagali państwom eks-Osi i uderzyli nożem w plecy naród polski – oczywiście, nim Hitler napadł na Rosję Sowiecką.”

„… Stany Zjednoczone i Wielka Brytania stają obecnie przed zagadnieniem: – co mają oraz co mogą uczynić wobec oporu, przejawianego przez rząd, który jest ich własnym tworem?

„… Odwołanie ambasadorów wydaje się aktem czczym (futile), gdyż doświadczenie uczy, że demonstracje tego rodzaju niczego nie załatwiają… Skoro jednak Rosja Sowiecka jest partnerem układów, które ustaliły obecny stan rzeczy w Polsce, wydaje się celowym zaapelowanie do Moskwy, aby wspólnie z Mocarstwami Zachodnimi podjęła się zapewnienia wykonania zobowiązań – albo przyjęła na siebie odpowiedzialność za ich niewykonanie. W międzyczasie jednak – rządy amerykański i brytyjski ośmieszyłyby się i pogwałciły własne zobowiązania wobec narodu polskiego, gdyby udzieliły jakiejkolwiek, najmniejszej choćby pomocy obecnemu rządowi polskiemu.”

O ile trudno cośkolwiek zarzucić jego ocenie stanu faktycznego – poza spóźnieniem półtorarocznym – to wnioski „New York Times’a ” odpowiadające zresztą nastrojom panującym w kołach oficjalnych, zatrącają o komedię i tragedię równocześnie: – poskarżyć się Stalinowi na Bieruta. a tymczasem pozbawić naród polski po-UNRRA’owskiej żywności i kredytów amerykańskich na odbudowę.

Najpopularniejszy dziennik emigracyjny w Wielkiej Brytanii. Powstał w wyniku połączenia londyńskiego „Dziennika Polskiego” (1940 – 1943) oraz wydawanego w Szkocji „Dziennika Żołnierza” będącego dziennikiem I Korpusu Polskiego. Wydawany w Londynie od stycznia 1944 roku. Do 1945 roku organ rządu polskiego na uchodźstwie. Pismo ukazuje się do dnia dzisiejszego. 

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close