JÓZEF BIENIASZ

Obraz społeczeństwa pomorskiego w XI. i XII. wieku (cz. I)

I. Książę

Odcięte od siebie trudnemi do przebycia puszczami oraz pasem moczarów i błot nadnoteckich, sąsiadujące ze sobą geograficznie plemiona Polan i Pomorzan już w zaraniu dziejów przybrały odrębne drogi historycznego rozwoju. Kiedy pierwsze z nich stało się zalążkiem potężnej piastowskiej organizacji państwowej, a przez przyjęcie chrześcijaństwa weszło stosunkowo wcześnie na drogę jedności kulturalnej z Zachodem, drugie aż do XII w. wytrwało przy wierze pogańskiej i rozwinęło życie plemienne wraz z wszystkiemi jego przejawami daleko wydatniej, niż inne szczepy polskie. Zresztą, i bliskość morza wraz z bogatemi możliwościami, których dostarczał żywioł morski, przyciągała Pomorzan bardziej, niż głąb lądu.

Dlatego przynajmniej w pobieżnym skrócie warto będzie przyglądnąć się temu społeczeństwu w momencie, kiedy tradycja pogańska i oparta na niej cała dotychczasowa kultura zachodzą w cień przed nową, kulturą zachodnio-rzymską opartą na chrześcijaństwie, które zwycięsko usuwa ostatnich bogów ginącego świata pogańskiego z kontyn. Te pierwiastki zachodniej kultury przedstawia już w tym czasie w stosunku do Pomorza Polska Piastowska, a jej dzielny władca Bolesław Krzywousty nie spocznie, dopóki nie wypełni swojej misji dziejowej nad Bałtykiem i nie rozciągnie swojego zwierzchnictwa nad nawróconymi szczepami Pomorza.

* * *

Z biografów Ottona bamberskiego, apostoła północno-zachodniej Słowiańszczyzny, którzy dostarczają najwięcej wiadomości dla poznania ustroju społecznego i politycznego Pomorza w pierwszej połowie XII w., poznajemy organizację polityczną już ukształtowaną częściowo na wzorach państwa piastowskiego. Wzory zaś te szły w kierunku scentralizowania całej władzy politycznej w ręku jednego władcy i zlikwidowania dawnej luźnej organizacji plemiennej.

Taką rolę odgrywa z początkiem XII w. Warcisław szczeciński, który już jako książę chrześcijański w oparciu o Bolesława Krzywoustego stara się rozciągnąć swą, władzę na całe zachodnie Pomorze, co się mu częściowo udaje. Zwierzchność ta pozostaje jednak często tylko nominalną i dosyć luźną wobec znacznej odrębności politycznej takich miast, jak Szczecin i Julin, a nawet mniejszych, jak Wołogoszcz, Chozegowa, Uznoim i Dymin, które tworzą usamodzielnione rzeczpospolite miejskie z potężną warstwą możnych na czele, wśród niej zaś najmożniejsze jednostki otrzymują nawet tytuł „principes”-książąt. Jednym z takich potentatów był znany z żywotów św. Ottona Domasław, którego krewni i klienci zamieszkiwali większą część Szczecina, a sama służba liczyta przeszło 500 osób. Toteż zrozumiałą jest rzeczą, że miał duży mir i posłuch u samego księcia Warcisława.

Pełnia władzy książęcej była ograniczona właśnie radą takich możnych, którzy dla ustanowienia nowych praw, czy dla powzięcia decyzji w ważniejszych sprawach państwowych zbierali się na wiec „colloquium generale”. Taki wiec starszyzny miasta Tymina zwołał n. p. książę Warcisław na Zielone Święta 1127 r., by nakłonić ją do przyjęcia wiary chrześcijańskiej. Starszyzna uległa namowom księcia, ale dopiero po dłuższej deliberacji.

Prócz stałej siedziby w głównym grodzie, miał książę swoje dwory i po innych miastach i grodach, w których zatrzymywał się w czasie swojego objazdu po kraju. Charakterystyczną jest rzeczą, dwory te nawet w nieobecności księcia stanowiły teren wyjęty z pod wszelkiej władzy tak, że każdy zbrodniarz czy przestępca polityczny z chwilą, gdy się tam schronił był nietykalny. Obowiązywało więc tu prawo azylu.

Książę był zwierzchnikiem i zarazem wodzem wszystkich sił zbrojnych w czasie wojny i pokoju. Zagadnieniem organizacji i składu siły zbrojnej u plemion pomorskich zajmę się w jednym z dalszych rozdziałów. Tutaj chcę zwrócić tylko uwagę na związek organizacji wojennej plemienia z świątynią głównego bóstwa, co ujawniało się między innemi we wróżbach, które miały decydujący wpływ na wyznaczenie wyprawy wojennej lub jej zaniechanie. (Przeprowadzanie konia bóstwa przez rozciągnięte włócznie).

W zakresie stosunków małżeńskich tak na dworze książęcym, jak i u ludności całego kraju panowało oficjalnie aż do poł. XII w. wielożeństwo. To też, przyjmując chrzest, oddala od siebie książę Warcisław 24 dotychczasowych nałożnic, zatrzymując tylko jedną legalną żonę, a za przykładem księcia idą możni i reszta ludności.

Z występujących do poł. XII w. książąt pomorskich wyraziściej rysuje się tylko postać Warcisława, jako władcy o szerszych i ambitnych planach politycznych zjednoczenia i uniezależnienia całego Pomorza Zachodniego. Wielu z książąt pomorskich przewijających w XI w. bezimiennie, to zapewne drobni władcy lokalni bez ustalonego zakresu władzy i nie odgrywający większej roli politycznej. Dopiero od księcia Warcisława władza monarchiczna ustala się i wykształca, ale uniezależnienie polityczne Pomorza Zachodniego sprowadzi wchłonięcie tego małego organizmu przez państwo niemieckie, natomiast Pomorze Wschodnie czyli Gdańskie wszedłszy ostatecznie całkowicie od XI w. pod zwierzchnictwo Polski wyda w XIII w. władców o tak rozumnym i konsekwentnym programie politycznym, jak Świętopełk i Mściwój, którzy u książąt piastowskich będą szukać pomocy przed zachłannością krzyżaków.

Dokumentem zaś niezaprzeczonym przewidującej i rozumnej polityki ówczesnych książąt Pomorza Wschodniego będzie testament polityczny Mściwoja, którym na zawsze złączył losy ziemi pomorskiej z państwem piastowskiem. Słusznie też nazwano ten testament „czynem politycznym największej wagi i wartości pierwszorzędnej, tak wielkim i doniosłym, że skutki jego dodatnie dziś jeszcze trwają”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close