W bagnie żydowskich insynuacyi

Ostatni numer „Nowego Dziennika” przynosi artykuł pt. „Po tragedyi w Pińsku„. – Oddawna przywykliśmy do insynuacyi żydowsko-ruskich w guście „ prześladowań”, „pogromów” i „krzywd” i wiemy że w postępowaniu ich jest pewna metoda, stale stosowana do naszego społeczeństwa „calumniare audacter, aliquid haerebit” (śmiało szkaluj, zawsze coś zostanie).

Specyalnie rozpoczęto nagonkę na nas od czasu, gdy mocarstwa centralne rozpadły się w gruzy i gdy kwestya polska stanęła u wrót nowego życia. Zaczęły się wówczas toczyć nam pod nogi rozmaitego kalibru kamienie, ciskane wdzięczną ręką współobywatela wyzn. mojżeszowego. Pokątne ich machinacye na Kongresie pokojowym są znane, niestety tylko częściowo – za to dokładnie wiemy, co było we Lwowie, w krwawych dniach listopada, gdy dzieci nasze walczyły o polski gród z hajdamakami i ich „neutralnemi” sprzymierzeńcami, milicyą żydowską. Wiemy, co się dzieje pod inwazyą ruską w Galicyi wsch. i jaka jest tam rola żydów dzisiaj. Ale warto też przypomnieć, że gdziekolwiek na świecie, na Węgrzech, w Rumunii, na Ukrainie, czy nawet gdzieniegdzie i w Niemczech rabowano, lub mordowano żydów – prasa syonistyczna milczała lub tylko półgębkiem wspominała o tem: jeśli się zaś w Polsce objawił jaki sporadyczny odruch – to nazywano to „pogromem” i jakby jerychońskie trąby darły się wszystkie bez wyjątku żydowskie pisma w jakimkolwiek bądź języku pisane.

(Jaskrawym przykładem tego jest własny „pogrom” żydów w Krakowie w ubiegłym roku i manifestacyjny pogrzeb jednego żyda który zmarł na… atak sercowy!).

„Nowy Dziennik”‚ omawiając telegram PAT. podany za wiedeńskiein Biurem kores. że według doniesienia prasy angielskiej, stanowisko Polaków w Paryżu w ostatnim czasie jest wielce utrudnione przez oświadczenie żydów, że są w Polsce prześladowani”. Tak pisze dalej:

„Jeżeli tedy stanowisko Polaków w Paryżu jest rzeczywiście utrudnione i jeżeli istotnie utrudnionem jest z powodu prześladowania żydów w Polsce, to winy nie ponoszą w tem ofiary pogromów, lecz , twórcy pogromów. To należy raz przecie zrozumieć! W Pińsku rozstrzelano kilkudziesięciu niewinnych (?) ludzi, rozstrzelano syonistów a nie bolszewików – czyż trzeba jakowychś „oświadczeń” żydowskich, aby wieść ta dostała się na Zachód? Pińsk nie potrzebuje bynajmniej „oświadczeń” żydowskich, aby się rozejść po świecie! Pińsk, Lwów, Proskurów, Kiszyniew, Bajlis, Hilsner – Europa zna te terminy; tak samo dobrze, jak zna rzezie armeńskie, udręki Egipcyan przez Anglików, stosunki we francuskiej legii cudzoziemskiej itd.”

Razby wreszcie trzeba, by żydzi zrozumieli, że nie możemy pozwolić na ciągłe nowe insynuacye. Czy żydzi są u nas prześladowani? Spojrzyjmy na tę masę żydów w rozmaitych urzędach, na odpowiedzialnych stanowiskach, w wojsku (w formacyach poza frontowych) – spojrzyjmy jak wzrosły szalenie ich majątki w czasie wojny!” Kraj nasz był głodzony… kto wśród ogólnej nędzy żył w dobrobycie? Za austryackich czasów wieszano tysiącami… kto przeważnie denuncyował? Za czasów wojny krew polska lała się na tysiącznych polach bitew, a żydzi… siedzieli w szpitalach, w intendanturze, w sądach wojskowych, w „Oezegu”, w rozmaitych centralach. Zaś w chwili najazdu hajdamackiego na Lwów – niepomni, że bandy Chmielnickiego, Gonty i Żeleźniaka wyrzynały ich tysiącami, stanęli jako „neutralni” ręka w rękę z ruskiemi zbójami!

„Pełną bolesnej ironii jest tragedya żydowska” – pisze organ syonistyczny. Racya! Tragiczną jest ich tchórzliwa chwiejność i czarną niewdzięczność. Pamięta nasz naród o Berku Joselewiczu, o rabinie Mejzelsie i o tych co walczyli w Legionach, a nawet padli w obronie Lwowa – ale to niestety wyjątki nieliczne z pośród całej masy! Przestrogą zaś dla nas i nauką jest los Węgier, Niemiec a przedewszystkiem nieszczęsnej Rosyi – gdzie żydowsko-bolszewickie rządy noszą, bezsprzecznie cechę mściwej walki judaizmu z chrześcijańskiem społeczeństwem.

Żeby żydzi nie wiem jak krzyczeli, to fakt pozostanie faktem – nie ludzi uczciwych, spokojnych obywateli radzących, za wiedzą i zgodą władz nad swemi sprawami ekonomicznemi rozstrzelano w Pińsku, lecz bandę szkodliwych agitatorów, chcących na nowym gruncie zaszczepić rosyjską zarazę. Ponieśli zasłużoną karę – nasze sądy doraźne rozstrzeliwują równie bandytów Polaków. Ale może żydzi chcą, by ich bandytyzm był honorowany specyalnie? Boć domagaja się oddzielnych praw, oddzielnych szkół, wiec może i wolności w niszczeniu Polski?

Dobrze się stało, że Sejm wysyła do Pińska komisyę, która sprawę wyjaśni. Według informacyi żydowskich, wyjechali do Pińska członkowie misyi koalicyjnej w charakterze komisyi śledczej. Priłucki udał się do ministra wojny, który obiecał wysłać do Pińska specyalną komisyę śledczą. Jako delegat rządu polskiego wyjechał referent spraw ogólnych w okręgu brzeskim, p. Wiśniewski.

Rezultat śledztwa uspokoi prawdopodobnie rozwydrzone żydowstwo. Tembardziej że nie tylko z Pińska dochodzą, wieści o destrukcyjnej robocie żydów.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close