Fryzjer też musi żyć

Sensacyjną sprawą zajmował się jeden z sądów angielskich. Oto pewien fryzjer w mieście Northampton zaskarżył jedną ze swoich klientek o odszkodowanie, a to z tego powodu, że przez jej guzdralstwo i fochy spóźnił się na randkę z narzeczoną i z tego powodu małżeństwo jego nie doszło do skutku. Małżeństwo to miało przynieść niewielki majątek fryzjerowi. Klientka jego tak go nękała, że przytrzymała go w zakładzie znacznie poza godziny pracy i wreszcie spowodowała katastrofę narzeczeńską.

Sędzia przyznał mu odszkodowanie, wystąpił ostro przeciwko kobietom guzdrzącym się u fryzjerów i powiedział m. in.:

„Ród męski cierpi z powodu kobiet, które wysiadują u fryzjerów, spóźniają się całemi kwadransami i godzinami na umówione spotkania. Siedzenie u fryzjerów jest istną plagą czasów nowoczesnych. Pełno mamy kobiet, które nic nie robią, tylko mizdrzą się przed lustrem”.

Jako świadkowie nieszczęsnego fryzjera ze złamanem narzeczeństwem stanęli inni bracia-fryzjerzy, rozwodząc swe żale nad nudziarstwem kobiet.

Największy, najważniejszy i jednocześnie pierwszy ogólnopolski dziennik dwudziestolecia międzywojennego. Wydawany w Krakowie w latach 1910 – 1939. Za­ło­ży­cie­lem, za­ra­zem wy­daw­cą i re­dak­to­rem na­czel­nym był Ma­rian Dą­brow­ski. Posiadał dodatki jak Kuryer Literacko-Naukowy, wydawany w latach 1924–1939, i Kuryer Kobiecy, wydawany w latach 1927–1939. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości IKC przekształcił się w najpotężniejszy w okresie międzywojennym koncern prasowy. Politycznie czasopismo reprezentowało opcję centrową a po zamachu majowym – prorządową. Od lat 20-tych był gazetą o najwyższym w Polsce nakładzie 150 tys. egzemplarzy. Z gazetą współpracowali czołowi polscy dziennikarze i publicyści a także ludzie kultury i nauki.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close