Pierwsza wojna polsko-murzyńska w Ameryce

Detroit, w grudniu.

Pierwsza wojna polsko-murzyńska, na szczęście bezkrwawa i nie grożąca żadnymi zbyt zawiłymi konfliktami politycznymi, rozegrała się na terenie miasta Hamtramck w obrębie stanu Michigan (Stany Zjednoczone), które dzięki licznym Polakom nazywane jest „miastem polskiem”.

Od dłuższego już czasu panują w tym mieście naprężone stotunki między ludnością polską a murzynami, którzy aczkolwiek liczebnie znacznie słabsi, bo stanowiący zaledwie 10 proc. polskiej ludności, wynoszącej 80.000, dzięki solidarności odnoszą ciągle sukcesy, zarówno w zarządzie miasta, jak i wszelkich innych sprawach. Natomiast Polacy, nie mogąc nawet na obczyźnie pozbyć się swej przysłowiowej wady, politycznego warcholstwa, rozbici na partje i obozy, zwalczające się ustawicznie ze sobą, zmuszeni są do liczenia się ze znikomą czarną mniejszością i do ustępowania im na każdem polu.

Powodem ostatnich rozruchów i ostrego wystąpienia murzynów było nieprzychylne stanowisko Polaka, właściciela firmy restauracyjnej „White Tower”, w której służba nie chciała obsługiwać czarnych gości i odmawiała im podawania potraw. Pewnego dnia przybyło do restauracji dwóch murzynów-policjantów. Kelner wprawdzie podał im kawę, lecz policzył osobno po 25 centów za filiżanki, które polecił im zabrać, tłumacząc, że wobec użycia naczynia przez murzynów, nie może ich nikomu już więcej podać. Policjanci zaaresztowali z miejsca kelnera za pogwałcenie prawa, sędzia jednakże uwolnił go.

Murzyni zażądali wobec tego na innem polu satysfakcji za wyrządzoną im zniewagę. Przybyli tłumnie na posiedzenie rady miejskiej i zażądali odebrania firmie „White Tower” prawa sprzedaży. Tłum murzynów przybrał tak groźną postawę, że musiano kilku z nich usunąć ze sali. Urzędnik miejski, Polak, Michał Grajewski, który wydał to polecenie, został następnie przez murzynów w czasie jazdy samochodem ściągnięty z wozu i dotkliwie pobity.

Na drugi dzień znów banda murzynów przybyła na tajne posiedzenie rady miejskiej i nie ustąpiła, dopóki zarządca firmy restauracyjnej nie podpisał przyrzeczenia, że w lokalu jego murzyni będą obsługiwani na równi z białymi.

Niewiadomo jednakże, czy ten traktat pokojowy zakończy już definitywnie tę pierwszą wojnę polsko-murzyńską, notowaną w kronikach historji.

Największy, najważniejszy i jednocześnie pierwszy ogólnopolski dziennik dwudziestolecia międzywojennego. Wydawany w Krakowie w latach 1910 – 1939. Za­ło­ży­cie­lem, za­ra­zem wy­daw­cą i re­dak­to­rem na­czel­nym był Ma­rian Dą­brow­ski. Posiadał dodatki jak Kuryer Literacko-Naukowy, wydawany w latach 1924–1939, i Kuryer Kobiecy, wydawany w latach 1927–1939. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości IKC przekształcił się w najpotężniejszy w okresie międzywojennym koncern prasowy. Politycznie czasopismo reprezentowało opcję centrową a po zamachu majowym – prorządową. Od lat 20-tych był gazetą o najwyższym w Polsce nakładzie 150 tys. egzemplarzy. Z gazetą współpracowali czołowi polscy dziennikarze i publicyści a także ludzie kultury i nauki.

Close