Z dni przełomu

Warszawa wstała dziś ze snu z zapytaniem na czołach: co przyniesie dzień dzisiejszy?

Odpowiedzi płyną ze wszystkich stron, płyną tak szybko i w takiej liczbie, że niepodobna wszyskich w lot pochwycić. Notujemy tedy tylko najważniejsze.

W oczekiwaniu.

To jest ogólne znamię dnia dzisiejszego. Warszawa, a za nią kraj cały – czeka. Czeka na tego, który przyjdzie, ujmie ster władzy silną, umiejętną, sprawną dłonią. Kraj cały wraz ze stolicą wyjdzie na jego spotkanie z radosną gotowością, z chęcią służenia wielkiej wspólnej sprawie. Wielki okrzyk wydobywa się z piersi narodu:

– Chcemy Rządu Narodowego!

Przekazywanie urzędów.

Dziś przed południem przybyli do zastępcy prezesa ministrów, dr. Wróblewskiego, komisarze niemieccy przy rządzie polskim, hr. Lerchenfeld, radca Żychliński i hr. Hutton-Czapski i oświadczyli, że przekazują całą administrację okupacji władzom polskim.

Obejmowanie urzędów administracyjnych już się rozpoczęło. Chodzi obecnie o spokój, któryby zapewnił przejęcie bez przeszkód zarządu cywilnego.

Utworzona będzie ze strony niemieckiej komisja likwidacyjna, która pod osłoną rządu polskiego przekazywać będzie dokumenty, akta, archiwa. Komisja funkcjonować będzie jako ciało dyplomatyczne.

*

Od wczesnego ranka odbywa się w Warszawie przejmowanie przez władze polskie urzędów niemieckich i czynności urzędowych, sprawowanych dotychczas przez urzędników niemieckich.

Rano przekazano w ręce polskie cytadelę, którą zajął bataljon wojska polskiego z majorom Szyndlerem na czole. Niemcy początkowo usiłowali zatrzymać artylerję, jednakże ustąpili i oddali wszystkie działa wraz z parkiem artyleryjskim, zaprzęgami i t. d. wojsku polskiemu.

Również dziś rano odbyło się przejęcie kolei. Jak wiadomo, w Warszawie, na rogu Nowego Świata i Alei Jerozolimskich, mieściły się niemiecke dyrekcje kolejowe: jeneralna i czwarta.

Obie są już w rękach polskich. Przejmowanie odbyło się pod naczelnem kierownictwem inż. Eberhardta, p. o. ministra kolei.

Wszystkie posterunki służbowe na kolejach obejmują urzędnicy i funkcjonarjusze polscy. Funkcjonariusze niemieccy pozostają tylko na razie i jedynie w takiej liczbie, jaka konieczna jest do wprowadzenia polskiego personelu służbowego.

Prezesem warszawskiej dyrekcji kolejowej, obejmującej całą dotychczasową okupację niemiecką, mianowany jest inż. Władysław Jakubowski: naczelnikiem wydziału ruchu – inż. Czapski; wydziału mechanicznego – inż. Dziewoński; wydziału drogowego – inż. Bieniecki; gospodarczego – inż. Marchwiński.

Polski urzędnik kolejowy, p. Wielowiejski, podniósł z głównej kasy stacji Warszawa wiedeńska 300,000 marek, które przekazał drogą urzędową do skarbu polskiego.

Delegaci Związku Kolejowego, pp.: Zakrzewski i Stawski, utworzyli ochronę stacji Warszawa wiedeńska. Robotnicy warsztatów (polacy) dziś zrana objęli opiekę nad stacją pod kierownictwem p. Gardowskiego.

Kilkanaście lokomotyw cofnięto z drogi do rewizji na stacji Warszawa Wiedeńska.

Wiceprezes Związku kolejowego, inż. Filip Wrotnowski, przez całą noc obsadzał służbę na różnych stacjach. Tymczasowo mianowani są zarządcami na stacjach: Warszawa kowelska – p. Krycki, Warszawa wiedeńska – p. Leśniewski, Warszawa brzeska – p. Skolimowski, Warszawa petersburska – p. Ekersdorf, Warszawa kaliska – p. Nowakowski.

Niemieccy urzędnicy i pracownicy kolejowi wystąpili do inż. Lewickiego, prezesa Związku kolejowego, z prośbą o ułatwienie im wyjazdu i danie specjalnego pociągu. Uchwały są w toku.

Na życzenie władz kolejowyoh podajemy do wiadomości, że wszyscy kolejarze proszeni są, aby się stawili na swoje dawne stanowiska na kolei warszawsko-wiedeńskiej.

Żegluga.

Dziś odbyło się objęcie całej żeglugi w byłej okupacji niemieckiej przez pułkownika marynarki polskiej Nowotnogo. Objęcie nastąpiło z polecenia ministerjum wojny. Wolni inżenierowie oraz studenci politechniki proszeni są o zgłaszanie się na ul. Nowo-Miodową Nr 1 do sekcji żeglugi.

W ratuszu.

W biurach policji niemieckiej odbywa się w dalszym ciągu przekazywanie urzędów milicji miejskiej.

Do naczelnika milicji miejskiej, p. Szacińskiego, zgłosił się był przedstawiciel „Polskiej organizacji wojskowej”, oświadczając, że objąć ma komendę nad strażą bezpieczeństwa publicznego w Warszawie. Komendant Warszawy, pułkownik Minkiewicz, polecił p. Szacińskiemu pełnić nadal swoje obowiązki. Zajście to, miejmy nadzieję, będzie załagodzone i wyrównane.

Tu przy sposobności nadmienić należy, że milicja miejska jest przeciążona pracą i nie może podołać nad miarę sił obowiązkom. Konieczne jest, aby organizacje społeczne i sportowe przyszły milicji z pomocą. Przecież organizacje te tworzyły się specjalnie w tym celu.

Prezes rady miejskiej, p. Ignacy Baliński, i prezydent miasta, p. Piotr Drzewiecki, złożyli dziś wizytę komendantowi Piłsudskiemu, celem powitania go w imieniu stolicy.

*

Z pałacu Paca usunięto napisy niemieckie. Sądy niemieckie przestały funkcjonować. Sądownicy niemieccy otrzymujący dziś pensje, szykują kufry.

*

O godz. 1 po poł. wojsko polskie zajęło gmach odwachu na placu Saskim oraz pałac namiestnikowski, w którem mieściło się gubernatorstwo niemieckie. Na gmachach wywieszono flagi polskie.

*

Dziś w godzinach rannych odbywa się przejmowanie poczty przez władze polskie.

Na gmachach pocztowych na placu Wareckim zdjęto napisy niemieckie.

Do g. 12 załatwiano publiczność przy 3 okienkach, przyjmując listy polecone i pieniężne i wypłacając należności z przekazów pocztowych.

W południe pocztę zamknięto.

*

Dzisiaj od rana trwa w dalszym ciągu rozbrajanie wojskowych niemieckich.

O godz. 9-ej zrana, gdy rozbrajano przy zbiegu Nowego Światu i alei Jerozolimskiej wojskowego niemieckiego, z ogródka przy kawiarni Nadświdrzańskiej, gdzie mieści się urząd kolejowy niemiecki, dano trzy salwy. Zraniono ciężko mężczyznę i kobietę.

Z bramy domu w al. Jerozolimskich, gdzie mieści się komisarjat niemiecki, policja niemiecka zdjęła szyldy.

Około godz. 11-ej zdjęto wszystkie szyldy z gmachu Nr 4 przy ul. Nowy Świat, w którym mieści się niemieckie biuro kolejowe, i usunięto z przed gmachu budkę wartownika. Dokonano tego przy udziale strażaków, gdyż szyldy wmurowane były bardzo trwale.

*

Na gmachu uniwersytetu wywieszono ogłoszenie Komitetu wykonawczego akademickiego, oznajmiające studentom, że stolica jest w niebezpieczeństwie i że wszyscy są potrzebni na miejscu, aby wypełnić szeregi legjonu akademickiego, który będzie pod dowództwem komendanta Piłsudskiego. Zbiórka w gmachu uniwersytetu o godz. 4-ej, dla oficerów i podoficerów o 3-ej.

*

Przed południem na mieście ukazały się samochody z czerwonemi sztandarami; znajdujący się w nich wojskowi niemieccy witali ludność ukłonami; odpowiadano im życzliwie.

*

Wczoraj o godz. 6-ej wieczorem w Modlinie wypuszczono wszystkich więźniów politycznych; już dziś przybyli oni do Warszawy.

*

W ciągu dnia wczorajszego zaszło mnóstwo epizodów na ulicach. Epizody te miały wszędzie niemal związek z powszechnym przeciw-bolszewickim nastrojem, jaki ogarnął całą ludność stolicy. Emisarjusze rosyjscy, którzy w ciszy przygotowywali się ze swymi warszawskimi kamratami i którzy wcześnie byli poinformowani o rozpoczynającem się w sobotę likwidowaniu okupacji – wyruszyli na ulice, myśląc, iż pójdą za nimi tłumy i że nad Warszawą rozpostrzą swój krwawiący sztandar wrzaskliwą, wyzywającą i do głębi wstrząsającą poczucie narodowe każdego polaka postawą swą, dali bolszewicy warszawscy w porę sygnał alarmowy, który obudził i uprzytomnił stolicy, czego się ma spodziewać po gościach wschodnich. Świadomość grozy, tak dobrze już znany z rządów bolszewickich w Rosji – podnieciła czujność i uwagę ludności stolicy, która dała odruchowo przykład, że nie da się steroryzować, w tak doniosłym, decydującym o przyszłości narodu momencie.

Wzorowy też przykład dali żołnierze polscy, strażnioy stolicy, którym wypadło też bronić honoru żołnierskiego. Zjednali sobie szczere uznanie i życzliwość ludności Warszawy za swą postawę, za gorliwą służbę żołnierską. Kilku z nich stało się wczoraj ofiarą mściwości żydów-bolszewików. Nie odstraszy to żołnierza polskiego, który szedł już na ciężki bój pod hasłem niepodległości Polski i wytrwa wierny swym ideałom na stanowisku…

*

Emisarjusze urzędowi czy też miejscowi wyznawcy bolszewizmu kręcili się w niedzielę wszędzie, gdzie liczniejsze gromadki omawiały na ulicach sytuację. W pojedynkę bali się jednak występować ze swemi hasłami; tu i owdzie byli jednak nieostrożni i mocno tego później żałowali. Przykładem tego zajście na rogu ul. Marszałkowskiej i Nowogrodzkiej. Jakiś żydek tłómaczył grupie stojących, że „u nas” nie może być inaczej niż w Rosji i że trzeba rozpecząć od rozbijania sklepów. Nietylko nie wywołał on efektu, ale spotkało go niegrzeczne potraktowanie – czmychnął, gdyż zgromadziły się momentalnie wrogo dla idei bolszewickich usposobione tłumy.

*

Rzemieślnicy do obywatela Józefa Piłsudskiego.

W imieniu rzemieślników warszawskich P. P. A. Chowańczak, F. Gromko, A. Burkiewicz, W. Jeżewski, F. Kacperski, S. Lipczyński, F. Łopieński, P. Marjański, W. Perendyk, J. Rudnicki i A. Rosset złożyli w dniu dzisiejszym brygadjerowi Piłsudskiemu następujące oświadczenie:

„Rzemieślnicy zjednoczeni w organizacjach: Cechach, Związku Rzemieślników Chrześcijan, Tow. przemysłu skórzanego, Contralnem Tow. rzemieślniczem i innych, obejmujących 100 tysięcy, ogół warszawski, zgodny w zapatrywaniach z miljonową ich rzeszą w kraju, niezależnie od przynależności partyjnej, wzywają jednomyślnie obywatela Piłsudskiego, by powagą swą, zdobytą wytrwałą walką o niepodległość przyczynił i stworzył rząd narodowy, obejmujący wszystkie warstwy narodowe, a zwłaszcza sfery pracujące, a więc ludowe, robotnicze i rzemieślnicze, dla utrwalenia bytu i chwały zjednoczonej demokratycznej Polski, dla którego to celu, my rzemieślnicy polscy, wierni tradycjom naszym towarzyszów Kilińskiego, Sierakowskiego, gotowiśmy poświęcić wszystkie nasze wysiłki”

*

W Siedlcach, jak nas informuje jeden z miejscowych obywateli, wczoraj przybyły do Warszawy, rozpoczęły się manifestacje pod hasłem bolszewickiem, organizowane przez żydów-bolszewików. Tłum ich, występujący wrogo przeciwko Polsce, usiłował zabić dwu oficerów polskich, napotkanych podczas pochodu.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close