Kiedy Hitler uderzy na Rosję

Wydaje się pewne, że w planach Hitlera jest uderzenie na Rosję sowiecką, rozbicie tego państwa i ukształtowanie losu ziem pozostających obecnie pod władaniem sowieckim zgodnie z interesami i ambicjami Niemiec. Uczyniłby to Hitler napewno, gdyby zwyciężył w tej wojnie, gdyż, byłoby sprzeczne z naturą takiego imperium, jakie usiłują powołać do życia Niemcy, – tolerowanie na kontynencie europejskim i w zachodniej części Azji sąsiedniego ogromnego państwa. Dookoła imperium niemieckiego mogłyby być tylko państwa wasalne; samodzielne organizmy państwowe tolerowaliby ewentualnie Niemcy na innych półkulach ziemi jeżeli w ogóle nie mogliby opanować całego globu. Dlaczego zaś ta koncepcja Niemiec jest absurdalna i kryje w sobie antynomię zasadniczą, która wyklucza wygranie tej wojny przez Niemcy, – takie pytanie nie jest tematem niniejszego artykułu.

Powstaje pytanie inne: czy Sowiety nie zgodziłyby się dobrowolnie na wasalstwo. Moim zdaniem jest to niemożliwe, ale powrócę do tego zagadnienia w dalszej części niniejszych rozważań.

Czy jednak Hitler jeszcze w toku tej wojny nie zamierza rozprawić się z Rosją? Jest to bardzo prawdopodobne i to może w bliskiej już przyszłości.

WOJNA BŁYSKAWICZNA

Wojna dotychczasowa jest jeszcze ciągle dla Niemiec wojną błyskawiczną. W skali światowej bowiem dwa lata wojny nie może oznaczać wojny długiej. Tak samo jest w skali niemieckiego sztabu generalnego, który napewno opanował umysłowo zagadnienia techniczne toczących się zmagań. Wszystkie plany i opracowania – jakże staranne – tego sztabu oparte były jako na koncepcji zasadniczej na wojnie błyskawicznej. Ta wojna jednak dotąd rozstrzygnięcia nie dała!

Wbrew przewidywaniom Hitlera i obliczeniom jego sztabu wojna nie skończyła się po pokonaniu Polski, ani też nie skończyła się po pokonaniu Francji. Tę wojnę kończyłoby dopiero zdobycie Wysp Brytyjskich. To zaś stało się niemożliwe i to z powodu kilku bardzo zasadniczych błędów Hitlera i jego sztabu, które w przyszłości okażą się bardziej brzemienne w skutki, niż dotychczasowe niemieckie zwycięstwa. Błędy te wymagają oddzielnego omówienia.

Zapewne dzisiaj sztab niemiecki robi jeszcze ciągle obliczenia, jaki odsetek szans daje uderzenie na Wyspy Brytyjskie. Od tego zależy, czy w roku bieżącym będziemy mieli próbę inwazji. Z drugiej zaś strony powodzenia bałkańskie spowodowały zapewne w sztabie niemieckim pomysły dokładnego opracowania kampanii przeciwbrytyjskiej na terenie Bliskiego i Średniego Wschodu.

KONCEPCJA WOJNY DŁUGIEJ

Jeżeli jednak z obliczeń i z działań wyniknie, że w obu wypadkach wojna błyskawiczna nie da wyniku, to na ten wypadek sztab niemiecki ma drugą koncepcję wojenną w zanadrzu, koncepcję wojny na zużycie i przetrwanie przeciwnika. Nie ulega bowiem kwestii, że zasoby niemieckie nie mogą podtrzymać wojny przeciw zmobilizowanym zasobom brytyjsko-amerykańskim.

Na ten wypadek Niemcy muszą mieć po swojej stronie zasoby rosyjskie i to przy pomocy własnego aparatu eksploatacyjnego. Wypadek ten Niemcy przewidują i osaczają Rosję powoli ale wyjście na świat już tylko przez terytorium Iranu i zatokę Perską. Murmańsk jest blokowany przez Niemców z Norwegii, rozszerzenie rosyjskich brzegów Bałtyku zbiegło się z zupełnym zamknięciem wylotów tego morza dla Rosji, komunikacja z Odessy i Sebastopolu może być zatrzymana nawet przed Cieśninami tureckimi na Morzu Czarnym, Władywostok jest pod opieką „neutralnej” Japonii. Rosja zaczyna dojrzewać… Wszelkie koncesje dalsze dla rosyjskiego partnera ze strony Niemiec na Bliskim Wschodzie – w Iranie? – napewno nie będą odbiegały od ustalonej metody w tym stałym okrążaniu Rosji.

Rząd moskiewski ze Stalinem na czele przegrał swoją koncepcję obecnej wojny. Opierała się ona na założeniu równowagi sił obu przeciwników na kontynencie i takim ich wykrwawieniu się wzajemnym, żeby Sowiety mogły wkroczyć swobodnie na arenę. Sowiety jednak zawiodły się na ocenie sił francuskich. Niemcom pozostała do dyspozycji ogromna, niezużyta właściwie, armia lądowa, której posiadanie – i względna bezużyteczność w działaniach ewentualnych przeciw Wyspom Brytyjskim i na Bliskim Wschodzie – wprost ich kusi do rozegrania karty ukraińskiej i kaukazkiej.

Rząd sowiecki zorientował się częściowo w sytuacji, czego dowodem jest ostatni traktat handlowy niemiecko-sowiecki, przewidujący możliwie największą wymianę dóbr. Sowiety próbują przekupić niemieckiego sąsiada i dać mu to co mogą, a co mu jest potrzebne do prowadzenie wojny, – dobrowolnie. Ale wiele nie mogą. Komunizm w założeniu swoim jest tak absurdalnym ustrojem, iż w połączeniu z rosyjskim antytalentem organizacyjnym zrujnował on Rosję doszczętnie. Twierdzenie to jest zupełnie oczywiste dla każdego, kto choćby częściowo tylko badał funkcjonowanie ustroju sowieckiego i faktyczny stan rzeczy w Związku Sowieckim.

GRA POLITYKI ROSYJSKIEJ

Rosja jednak ciągle jeszcze gra. Rosja zawarła pakt neutralności z Japonią z jednej strony (pakt ten jest dla kontynentu azjatyckiego odpowiednikiem paktu Sowietów z Niemcami w sierpniu 1939 r.), z drugiej zaś starała się nie stracić mimo to zaufania Stanów Zjednoczonych. Dowodem tego jest dekret sowiecki o zakazie tranzytu broni przez terytorium Związku. Miało to być gwarancją dla Stanów Zjednoczonych, że eksportowana przez nie do Rosji broń, lub maszyny do jej wyrobu, nie zostaną reeksportowane do Niemiec. Waszyngton jednak Rosji już nie wierzy, opinia publiczna w Stanach Zj. od Rosji odwraca się, i zakaz wywozu broni i maszyn do Sowietów jednak wszedł w życie. Również w W. Brytanii mnożą się głosy przeciw liczeniu na Sowiety w wojnie z Niemcami. Rosja sowiecka może jeszcze w przyszłości pożałować nadużycia zaufania świata anglosaskiego.

Równocześnie bowiem mnożą się oznaki przygotowań niemieckich. Poważne doniesienia wskazują na koncentracje wojsk niemieckich w Polsce, Rumunii i Bułgarii oraz na ożywienie komitetów ukraińskich, litewskich i nawet biało rosyjskich w Niemczech i w okupowanej przez Niemcy Polsce. Do chwili zaś w której piszemy te słowa, nie wyjaśniło się jeszcze ostatecznie, czy kampania bałkańska była wstępem do operacyj niemieckich przeciw posiadłościom brytyjskim na Bliskim i Średnim Wschodzie czy też przeciw Rosji. Zdobyte bazy bałkańskie mogą zresztą posłużyć – kolejno – dla jednego i drugiego celu.

A może jednak Rosja podda się i w ten sposób uniknie ciosu? Nie wydaje się to prawdopodobne. Skoro celem Niemiec jest osiągnięcie i eksploatacja zasobów rosyjskich, nie da się to zrealizować bez obalenia przynajmniej centrali moskiewskiej – jeżeli nawet zasadniczy zrąb sowieckiego aparatu państwowego dałby się użyć Niemcom – dla niezamącania procesu produkcji – pod nazwą narodowo-socjalistycznego ustroju rosyjsko-ukraińsko-kaukazkiego. Poddanie się zaś całkowite Niemcom rządu sowieckiego wymaga od tego rządu samobójstwa politycznego, i może nie tylko politycznego, do tego zaś jest mało skłonnych na tym świecie. Pogodzenie się wewnątrz Rosji Niemiec i władców dotychczasowych jest niemożliwe. Współpraca na zasadach równorzędności jest niemożliwa psychologicznie i nie da wyników ekonomicznych. Podporządkowanie się zaś Kremla pociągnie za sobą jego likwidację od wewnątrz i o tym bolszewicy dobrze wiedzą. Sytuacje wewnętrzne państw nieraz już wpływały na ich politykę zagraniczną. Ostatnio zaś objęcie przez Stalina po raz pierwszy urzędu premiera zdaje się potwierdzać przypuszczenia o poważnej sytuacji Rosji zarówno zewnętrznej jak i wewnętrznej.

PERSPEKTYWY STARCIA

Militarnie Rosja nie może stawić zbyt poważnego oporu, jakkolwiek pracowała gorączkowo od czasu kampanii finlandzkiej nad dozbrojeniem i wyszkoleniem swojej armii. Niemcy mają dziś najliczniejszą na świecie armię lądową pod bronią. Liczniejsza ewentualnie armia sowiecka nie może być ani tak uzbrojona, ani wyszkolona i dowodzona. Niemcy pozajmowali wszystkie pozycje ważne strategicznie i operacyjnie. Jeżeli na Polskę uderzyli we wrześniu, do uderzenia na Rosję wystarczy im lipiec i nawet sierpień. Skombinowane uderzenia armij niemieckich z rejonu Lubelszczyzny i z nad dolnego Dunaju oddają im w ciągu miesiąca Ukrainę; wybrzeża Bułgarii dają duże możliwości do działania w kierunku Kaukazu; bazy w Finlandii zagrażają Leningradowi a nawet Moskwie. Samo zaś zdobycie Ukrainy i Kaukazu już pozwoli dowództwu niemieckiemu na cernowanie reszty Rosji, która będzie musiała ginąć lub szukać porozumienia ze zdobywcą. Np. kolektywizacja bolszewicka tak zniszczyła pogłowie końskie w Rosji, że bez benzyny kaukazkiej osławione traktory muszą stanąć w całym Związku Sowieckim.

Artykuł niniejszy nie ma na celu szerzenie przepowiedni, lecz jedynie wskazanie możliwości. Dotychczas niektóre koła brytyjskie – jak przed tym francuskie – liczyły na pomoc Rosji przeciw Niemcom. Jednakże na wystąpienie Rosji przeciw Niemcom liczyć nie można i ze względu na azjatyckie metody polityki sowieckiej i ze względu na niezbyt jeszcze znaną w W. Brytanii słabość Rosji. Natomiast liczyć można – choć nie można na tym budować – na wystąpienie Niemiec przeciw Rosji. Byłaby to ze strony Rosji pomoc mimowolna i niedobrowolna. Zwycięstwa Niemiec nad Rosją nie wzmocniłyby ich bowiem zasadniczo w walce z Wielką Brytanią, a raczej osłabiły.

Dla Polski każde starcie niemiecko-rosyjskie jest pożądane i o tym pisać nie trzeba. Ale gdyby władanie niemieckie obszarami Rosji przedłużało się zbytnio, dla Polski wyniknąć by stąd mogły nowe nieszczęścia. Wtedy szatani zniszczenia naszej ojczyzny mogliby przypomnieć sobie o planach Hitlera i Rosenberga wysiedlenia Czechów i Polaków z reszty odwiecznych ich siedzib. Tak długo jednak potęga niemiecka trwać nie będzie.

Miles.

Podtytuł: Dwutygodnik Poświęcony Życiu i Kulturze Narodu. Emigracyjny organ Stronnictwa Narodowego wychodzący w Londynie od 1941 roku. Pismo opozycyjne wobec rządu RP na uchodźstwie. Pierwszym redaktorem naczelnym (w latach 1941-1945) był Marian Rojek.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close