Robotnik polski w Białymstoku uciążliwym obcokrajowcem

Zaledwie kilka godzin drogi koleją od centrum Polski, Warszawy, leży stare fabryczne miasto Białystok.

Słynie ono z licznych fabryk, które mimo zacofanych urządzeń fabrycznych – zwycięsko nieraz konkurują z przemysłami innych dzielnic Polski.

Konkurencje swą przemysł białostocki zawdzięcza specyficznym warunkom wśród których pracuje.

Opanowany przez żywioł obcy, przeważnie żydowski, posiada wszystkie cechy obcości i wrogiego ustosunkowania się do interesów polskich.

Te właśnie cechy stanowią podstawę konkurencji przemysłu białostockiego.

Właściciele warsztatów tkackich wszelkiemi możliwemi sposobami omijają przepisy prawne, zarówno skarbowe, jak i społeczne, byle tylko koszty produkcyjne sprowadzić do minimum.

Nie płacą przeto podatków, mimo, że przeważnie pracują na zamówienia rządu, omijają przepisy o ochronie i bezpieczeństwie pracy, ubezpieczeniach społecznych, czasie pracy i urlopach wypoczynkowych robotników. Gdzie mogą i jak tylko mogą zarywają wierzycieli, tworzą fikcyjne spółdzielnie, spółki, zmieniają tytuły własności byle tylko okpić skarb i społeczeństwo, a dla swej kieszeni ściągnąć jaknajwięcej pieniędzy.

Ta niezdrowa atmosfera przemysłu białostockiego, podobnie jak i powietrze tej zażydzonej, przepojonej brudem i zaduchem getta starej siedziby polskiej – działa nazewnątrz, jak zaraza, niszcząc wszystko to, co chciałoby oprzeć się na zdrowych zasadach kupieckich, co nie chciałoby działać wbrew interesom polskim i państwowym.

Nic dziwnego przeto, że wszystkie warsztaty tkackie, w liczbie około 1.300 znajdują się w rękach żydowskich.

To znamię żydowskie w przemyśle białostockim odbija się ponadto fatalnie na składzie narodowościowym, zatrudnianych robotników.

Według niedawnych obliczeń stwierdzono, że na około 1.800 krosien pracuje robotników polaków około 150, gdy żydów przeszło 1.600. Stosunek ten gwałtownie się pogarsza na niekorzyść polaków, gdyż duże fabryki, które zatrudniały większy procent robotników polskich, zostały unieruchomione.

W ślad za tem zjawiskiem następuje proces nadzwyczaj groźny dla interesów polskich na wschodnich ziemiach Polski. Robotnik białostocki, stojąc stale w obliczu nędzy i konkurencji żydowskiego robotnika, popieranego nietylko przez białostockich żydów ,ale i często naszych możnych, zaczyna tracić grunt pod nogami i wycofywać się z jawnych organizacyj o charakterze narodowym w obawie przed represjami żydowskiemi.

Dochodzi do tego, że robotnik polski bez szemrania pracuje w godzinach nadliczbowych, że bez protestu pozwala się okradać z wszelkich, nielicznych i tak już, praw społecznych.

Najbardziej jednak skandalicznem jest nakładanie na robotników polskich kar pieniężnych które się potrąca z zarobków na rzecz żydowskiego towarzystwa dobroczynności „Lineas Chacedek” i że bardzo często nie przestrzega się wypoczynku niedzielnego i świątecznego…

Takie rzeczy dzieją się w Państwie Narodu Polskiego w odległości paru zaledwie godzin drogi od stolicy, od centrum kraju – Warszawy. Takich czasów doczekali się ci, którzy w najtragiczniejszych dla Polski chwilach walczyli zajadle o utrzymanie żywiołu polskiego na ziemiach wschodnich, skazanych przez rząd carski na zagładę, na zupełne zrusyfikowanie. Takich rzeczy dopuszczają się ci, którzy korzystają z zamówień rządowych i gościnności polskiej.

W tych warunkach należy się zastanowić nad pytaniem, czy wobec groźnych zjawisk zachodzących w Białymstoku, które podważają polską pozycję na kresach – nie powinny kompetentne czynniki z tytułu interesów państwowych, a w szczególności obrony kraju, zdobyć się na natychmiastową, energiczną ingerencję, celem zniszczenia źródła zgnilizny społecznej.

Podtytuł: Centralny Organ Partji Narodowych Socjalistów. Pismo polityczno-społeczne wychodzące w Warszawie w latach 1932-1937. Redaktorem naczelnym i założycielem miesięcznika (później tygodnika) był pierwszy prezes Partii Narodowych Socjalistów – Fryderyk Fiałkiewicz.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close