Głupstwo jest wieczne

Z Wiednia sygnalizują wiadomość o nowym wynalazku, który dokona zupełnego przewrotu w świecie.

Prof. Steinach, słynny wynalazca metody odmładzania, po długich i mozolnych doświadczeniach odkrył hormon mózgu, preparat, za pomocą którego można będzie leczyć głupotę. Każdy skończony idjota będzie mógł poddać się kuracji u Steinacha, po której jeżeli nie genjuszem, to w każdym bądź razie zostanie mędrcem. Z pojęciem: nieuleczalny głupiec – trzeba będzie raz na zawsze się pożegnać. Trzeba będzie także zachować większą wstrzemięźliwość w szafowaniu wyrazami dureń, kretyn, bencwał, tuman, bo zainteresowana osoba przedstawi świadectwo lekarskie o poddaniu się kuracji odgłupiającej i oszczercy grozić będzie kara więzienia za rozsiewanie fałszywych wiadomości.

Wynalazek prof. Steinacha dotknie wszystkich dziedzin życia. Z czego np. będą żyć rozmaite ptaki niebieskie, spryciarze, kanciarze, aferzyści i t p. zawodowcy, jeżeli zbraknie t. zw. frajerów. Kto będzie próbował nabić bliźniego w karafkę czy w butelkę, jeżeli ten bliźni okaże się takim samym spryciarzem, jeżeli nie lepszym? Kto będzie naciągał na wujaszka, na konsula, na egzekutora, na sekwestratora, na rewizora, jeżeli frant zgóry będzie wiedział, że trafi na franta, który wytnie mu kuranta?

Monotonja, szarzyzna naszego życia jeszcze bardziej się pogłębi. Przecież Bogiem a prawdą oni, t. j. głupcy i frajerzy, wnoszą do naszego życia, naogół smętnego i ponurego, tę iskierkę niefrasobliwego humoru i beztroskiej wesołości, która życie to czyni jako tako znośnem. Przecież nie czyim innym, ale właśnie kosztem jednego durnia można się samemu ubawić i cały dom, ba, cały sejm, rozweselić.

I naraz zabraknie tych, których nigdy nie siano, a sami zawsze się rodzili.

Pafnucy, przed którym zwierzyłem się z tych moich obaw, powiada:

– Twoje wywody są logiczne, ale mają tylko pozory słuszności, obawy zaś są zupełnie nieuzasadnione. Nie znajdziesz na świecie takiego głupca, któryby wierzył w to, że jest głupi, a tembardziej, żeby się do tego przed kimkolwiek przyznał, nawet przed lekarzem, którego obowiązuje dyskrecja i tajemnica zawodowa. Gdyby głupi zdawał sobie sprawę ze swej głupoty, nie byłby głupi. Może to brzmieć paradoksalnie, niemniej przeto tak jest. Pozbądź się zatem twoich obaw. Ród głupców nie zaginie, albowiem głupstwo jest wieczne.

Steinach na swem nowem odkryciu interesu nie zrobi.

Kir-Kor.

Dziennik wydawany w Warszawie od roku 1932. Po połączeniu w roku 1935 z dziennikiem ABC, wychodził pod nazwą „ABC Nowiny Codzienne”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close