30 procent analfabetów…

Groźna statystyka ciemnoty w Polsce

Główny Urząd Statystyczny publikuje obecnie szczegółowe dane ostatniego powszechnego spisu ludności z roku 1931. Opracowane są one powiatami i zawierają niezmiernie charakterystyczne informacje. Jedną z pierwszych rubryk, po wyznaniu i języku ojczystym, jest rubryka, zawierająca zestawienie ludzi powyżej lat dziesięciu, umiejących czytać i pisać w jakimkolwiek języku, osobno dla mieszkańców miast i dla mieszkańców wsi.

Mapa analfabetyzmu w Polsce - stan na rok 1931

Mapa analfabetyzmu w Polsce – stan na rok 1931

Otóż liczby tej statystyki doprawdy są przerażające. Na Polesiu w powiecie kobryńskim w miasteczkach pisze i czyta niecałe 75 proc. ludności, na wsi zaledwie 52 proc. W powiecie kosowskim w miasteczkach 82 proc, na wsi 43 proc. W powiecie koszyrskim, gdzie miast niema, jest umiejących czytać i pisać zaledwie 30 proc.

Polesie jest coprawda jednym z bardziej zaniedbanych pod względem gospodarczym i kulturalnym terenów Rzeczypospolitej, ale, o tem pamiętać też trzeba, nie najbardziej zaniedbanym. Niestety dane z powiatów województwa warszawskiego, a więc z terenów gospodarczo dość wysoko stojących i będących w orbicie wpływów stolicy wykazują, że i tam stan nie jest o wiele lepszy. W powiecie płońskim pisze i czyta w miastach 73 proc. ludności, na wsi 68 proc. w sierpeckim 77 proc. i 68 proc. w ciechanowskim 80 proc (miasta) i 70 proc. (wieś).

Dane te są raczej optymistyczne niż pesymistyczne. Opierają się bowiem na oświadczeniach samych obywateli, którzy często umiejętność mozolnego przesylabizowania drukowanego słowa skłonni są uważać za umiejętność czytania, a z trudem położony podpis za dostateczną znajomość sztuki pisania. To też cyfry statystyki spisu ludności podające liczbę obywateli umiejących czytać i pisać zawierają w sobie znaczny odsetek pół i ćwierć analfabetów, odsetek którego nie obliczy żadna choćby najskrupulatniej w naszych warunkach przeprowadzona statystyka.

Niewątpliwie na tej ponurej mapie ciemnoty, mapie, którą będzie można opracować na podstawie statystyki spisowej, znajdą się plamy jaśniejsze. Nie trzeba się jednak łudzić, że te jaśniejsze obwody mogły zmienić ciemny obraz stanu oświaty w Rzeczypospolitej, obraz, który wyłania się z cyfr dotychczas opublikowanych. Nie trzeba się również łudzić, byłoby to okłamywaniem samego siebie, nadzieją, że stan ten na przestrzeni trzech lat, dzielących nas od ostatniego spisu ludności, uległ jakieś zasadniczej zmianie.

Nastąpić mogły i niewątpliwie nastąpiły pewne drobne przesunięcia. Przybyły trzy roczniki dzieci w szkołach powszechnych, ale również szeregi analfabetów pomnożył tak groźny w naszych warunkach analfabetyzm powrotny. Statystyka spisu lud ności jest aktualna dziś niemal tak samo, jak była aktualna trzy lata temu. A cyfry tej statystyki są nie tylko groźne, są przerażające.

Walka z ciemnotą – to konieczność ogromnego, systematycznego, a przedewszystkiem palącego wysiłku!

Pismo narodowo-katolickie wychodzące w Poznaniu od roku 1890 jako „Postęp”. W roku 1927 zmieniło nazwę na „Nowy Kurjer” i ukazywało się aż do wybuchu II Wojny Światowej. Jak dowiadujemy się z pierwszego po zmianie nazwy wydania, pismo „będzie zwalczało bezwzględnie wszelkie prądy wywrotowe, działające na szkodę państwowości polskiej, Kościoła katolickiego i kultury chrześcijańskiej, potępiając i zwalczając w pierwszym rzędzie wpływy żydowskie w życiu polskiem”

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close