Niewidzialni dyktatorzy świata

Potęga fabrykantów broni i amunicji

Henryk Ford pewnego razu powiedział: „Na świecie jest tylko 100 ludzi, zainteresowanych w wojnie: są to fabrykanci broni i amunicji”.

Nie można, oczywiście, brać tego dosłownie. Przyczyny wojny są skomplikowane i sięgają głęboko w splot czynników gospodarczych, politycznych i narodowościowych poszczególnych państw.

Fabryka Kruppa w Kilonii, 1914 rok

Nie ulega jednak wątpliwości, że olbrzymie firmy przemysłu wojennego, prawdziwe kolosy kapitału, wywierają znaczny wpływ na politykę międzynarodową i stanowią zgrany, solidarny zespół, działający za kulisami rządów i ambasad.

Przemysł wojenny jest jedyną gałęzią wytwórczości, niedotkniętą przez wojnę. Każde z większych państw posiada swojego potentata, skupiającego w swych rękach wszystkie nici produkcji broni i amunicji.

Francja posiada Eugeniusza Schneidera, wnuka skromnego wychodźcy z Saary, który przybył do Francji w 1836 roku i założył w Creusot słynna dziś fabrykę amunicji. Zakłady Schneider-Creusot bogacą się na wojnie krymskiej 1853/6 roku, po wojnie francusko-pruskiej 1871 roku otrzymują monopol na dostawy dla armji i floty francuskiej, organizują filię w Rewlu i staja się współwłaścicielem Putiłowskich Zakładów.

Wojna światowa jest okresem rozkwitu firmy „Schneider-Creusot”. Obecnie posiada ona pod swoją kontrolą we Francji 320 zakładów przemysłowych, a zagranicą około 180 (między innemi, zakłady „Skoda” w Czechosłowacji). Szereg banków francuskich i dużych dzienników (np. Journal de Débats) jest pod całkowitym wpływem Creusot’a.

Na terenie Belgji działa John Cockerill, właściciel olbrzymieli zakładów w Seraing-sur-Meuse, istniejących od 130 lat (firma „Sociéte John Cockerill). Obecny kapitał wynosi zgórą 200 miljonów franków. Firma posiada własne kopalnie węgla i miedzi, huty, stalownie, odlewnie, walcownie, fabryki maszyn, warsztaty okrętowe.

Specjalnością zakładów Cockerilla jest produkcja armat i amunicji. Zakłady dostarczają broni całemu szeregowi europejskich i pozaeuropejskich państw.

Anglja jest domeną przemysłowego kolosa „Vickers Armstrong”. Powstał on z małej fabryczki, założonej w Sheffield w 1829 roku. Dziś jest dostawcą nietylko Anglji, lecz Hiszpanji, Włoch, Japonji, Kanady i in. Wewnętrzna struktura koncernu „Vickers Armstrong” jest dosyć zakonspirowana, wiadomo tylko, że jego macki sięgają do największych banków i firm przemysłowych całego świata.

W Stanach Zjednoczonych jest dwóch kapitalistów – miljarderów, kontrolujących olbrzymi – największy na świecie – przemysł wojenny Stanów. Są to panowie: Bernhard Baruch i Henry Morgenthaw. Podczas wojny światowej Baruch stał na czele 250 amerykańskich fabryk broni.

Fabrykanci broni starają się przedewszystkiem o uzyskanie wpływów na rządy, zwłaszcza w krajach, gdzie istnieje wszechwładza parlamentu i – co zatem idzie – partyj i partyjek.

Podczas wojny śwatowej brat Clemenceau był radcą prawnym domu „Schneider-Creusot”. Większość francuskich mężów stanu zawdzięcza swoją karjerę zakulisowym stosunkom z przemysłem wojennym, często występując w roli pośredników pomiędzy rządem a fabrykantami broni.

Pismo narodowo-katolickie wychodzące w Poznaniu od roku 1890 jako „Postęp”. W roku 1927 zmieniło nazwę na „Nowy Kurjer” i ukazywało się aż do wybuchu II Wojny Światowej. Jak dowiadujemy się z pierwszego po zmianie nazwy wydania, pismo „będzie zwalczało bezwzględnie wszelkie prądy wywrotowe, działające na szkodę państwowości polskiej, Kościoła katolickiego i kultury chrześcijańskiej, potępiając i zwalczając w pierwszym rzędzie wpływy żydowskie w życiu polskiem”

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close