Stolica dziwnego kraju

Ryga – miasto urodziwych kelnerek i wybrednych bezrobotnych

(Od własnego korespondenta)

Ryga, w lutym

Czy w Łotwie jest bezrobocie?

Mając nawet pod ręką najbardziej oficjalne statystyki, niezwykle trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Łotwie niewątpliwie brak rąk do pracy na roli, boć przecież nie jest tajemnicą, że z Polski jadą ludzie „na roboty” do Łotwy, w autobusach miejskich Rygi obowiązki konduktorskie, (podobnie zresztą jak w Kownie) spełniają kobiety, kobiety rozwożą telegramy, kobiety sprzątają śnieg z ulic, słowem – zabrakło mężczyzn – więc kobiety! Więc nie ma bezrobocia!

Ryga - lata trzydzieste XX wiekuAle jednocześnie koło godziny 1-ej warto przejść się na ulicę, przy której mieści się „łotewski pałac prasy”, siedziba wydawnictwa rodziny Beniaminszów, a przede wszystkim największego w Łotwie dziennika „Jaunakas Zinas” (Ostatnie Wiadomości). „Jaunakas Zinas” oprócz naprawdę dobrze postawionej służby informacyjnej (korespondenci telefoniczni we wszystkich ważniejszych centrach globu!) – ma niezwykle rozbudowany dział drobnych ogłoszeń. W tym dzienniku można najłatwiej znaleźć ogłoszenie o wolnym pokoju do wynajęcia, o samochodzie na sprzedaż, o wolnej posadzie… Koło godziny 1-ej pod ścianami wszystkich sąsiadujących z „pałacem prasy” domów sterczą chmary mężczyzn i kobiet. To bezrobotni, którzy w „Jaunakas Zinas” szukają w długich szpaltach drobnych ogłoszeń – pracy!

Trochę to dziwacznie wygląda, że z jednej strony sprowadza się robotników z obcego kraju, prace spełniane wszędzie indziej przez mężczyzn oddaje się kobietom, a z drugiej strony – co dnia cierpliwie wystają przed redakcją popularnego dziennika młode, zdrowe chłopaki pozbawione pracy. Ba, ale bo też trzeba wziąć pod uwagę, że Łotysz nie ma ochoty kontentować się „standartem” chińskiego kulisa, czy innego, mało wymagającego robotnika. Łotysz szuka solidnego zarobku, a przykładem tego może być chociażby służba domowa. Służąca poniżej 40 łatów (mniej więcej 40 zł) miesięcznie, to jakiś rozpaczliwy garnotłuk. Dodajmy do tego, że „wychodne” są przestrzegane z matematyczną dokładnością, te w niedzielę o godz. 3-ej pp. żadna siła nie zatrzyma służącej w domu, że „godząc” się do pracy, z góry zastrzega sobie 2-tygod-aiowy urlop bezwzględnie w lecie!

Cóż więc dziwnego, że te młode, zdrowe chłopaki, te dziewczyny, zdrowiem tryskające cierpliwie wertują łamy dziennika? Pracować tanio, to już lepiej wcale nie pracować! Trzeba jednak przyznać, że Łotwa na ogół raczej pracuje. Między 12 a 2 w ryskich kawiarniach tuła się nieco pań, nie zabardzo efektownych, a już na pewno nie luksusowych. Jeśli już mowa o urodzie ryskich pań, to trzeba stwierdzić bezstronnie, że w trzech modnych kawiarniach najurodziwsze panie, to…. kelnerki! Łotwa bowiem nie zna instytucji kelnera kawiarnianego. Rolę jego spełniają z powodzeniem kobiety, przy tym między właścicielami poszczególnych lokali toczy się zażarta walka konkurencyjna w doborze co ładniejszego personelu. Zato w restauracjach króluje bezwzględnie mężczyzna. Oczywiście ten usługujący, bo przy stołach… można spotkać bardzo dużo pań, które wcale nie gardzą alkoholem, ba – w wielu wypadkach bezkonkurencyjnie dystansują mężczyzn. To też nikogo nie dziwi, że np. żona popularnego ministra wprawnie wysącza kieliszki z alkoholem, podczas gdy mąż, świadom swej odpowiedzialnej funkcji, kontentuje się t. zw. „klukvą” (limoniada żórawinowa), a że przy tym wzrastający humor p. ministrowej najwyżej doprowadzi orkiestrę do konieczności grania „cygańskich romansów”, więc – w gruncie rzeczy wszystko jest w najzupełniejszym porządku.

Ryga jest rzadko muzykalnym miastem. Opera tutejsza nie zna deficytów, a ostatnio np. z okazji przyjazdu doskonale tu znanej śpiewaczki, już nie najpierwszej wody, Teiko Kiwa, na tydzień przed występem nie było ani jednego wolnego biletu, aczkolwiek ceny podwyższono o 100 procent. Podobnie przedstawiała się sytuacja, gdy wyświetlano film ze Stokowskim, a obecnie z Paderewskim. Sala kinowa dzień w dzień wyprzedana, a po celniejszych partiach, oklaski ekranowe łączą się z oklaskami… kinowej publiczności.

Taka jest Ryga, stolica Łotwy, bardzo dziwnego kraju.

Chociaż Ryga ma stary, wcale niebrzydki zamek, prezydent państwa mieszka sobie po prostu w… ministerstwie spraw zagranicznych. Że tu mieszka, można poznać po wywieszonej na frontowym balkonie fladze prezydenckiej i… żołnierzu, który z karabinem w dłoni, wyprężony, w hełmie szturmowym, trzyma wartę na balkonie pierwszego piętra, tam właśnie, gdzie mieszczą się apartamenty prezydenta republiki. Na dole, przed zajazdem spaceruje policjant i to wszystko!

Każdego dnia przecina ten spokojny, pozornie senny, w rzeczywistości pracowity kraj, cząstka innego kraju. Na dworcu ryskim, zresztą bardzo podławym, albo na innej stacji między Rygą a Dżwińskiem, rzuca się w oczy ciemnoniebieski szeroki, długi wagon ozdobiony srebrnymi literami pisanymi cyryliką: Ż. D. S. R. (Żeleznoja Doroga Sowieckich Republik). To wagon sowiecki, który utrzymuje bezpośrednią komunikację między Łotwą a Moskwą. Wagon ten przebywa w granicach Łotwy z obsługą sowiecką. Smutno i beznadziejnie patrzy konduktor w czarnym mundurze z czerwonymi rąbkami i takimiż gwiazdkami na kołnierzu bluzy. Sam wagon podobny jest do wagonów estońskich. Przedziały są właściwie dwuosobowe i z zapadnięciem mroku bez trudu można je przemienić na przedziały sypialne. W każdym jest umywalnia (…) Na końcu wagonu olbrzymia „pieczka”, która nie tylko ogrzewa cały wóz, ale dostarcza podróżnym tak niezbędnego w tych warunkach, a raczej w tej temperaturze „kipiatku”.

Argus.

 

Pismo narodowo-katolickie wychodzące w Poznaniu od roku 1890 jako „Postęp”. W roku 1927 zmieniło nazwę na „Nowy Kurjer” i ukazywało się aż do wybuchu II Wojny Światowej. Jak dowiadujemy się z pierwszego po zmianie nazwy wydania, pismo „będzie zwalczało bezwzględnie wszelkie prądy wywrotowe, działające na szkodę państwowości polskiej, Kościoła katolickiego i kultury chrześcijańskiej, potępiając i zwalczając w pierwszym rzędzie wpływy żydowskie w życiu polskiem”

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close