Oczy zamordowanego zdradzają mordercę

Na źrenicach odbija się to, co zmarły widział w chwili zgonu – Niezwykła zdobycz nauki

Przed kilku dniami w mieście Baltimore, w stanie Maryland, rozeszła się wieść o tajemniczym morderstwie, dokonanym na 17-letniej Gracji Morris. Zwłoki nieszczęśliwej dziewczyny w kilka chwil po morderstwie odkrył przypadkowo handlarz mleka na jednej z pustych ulic miasta.

Nie było śladów walki, ani kradzieży. Gracja Morris padła od kuli, która jej przeszyła serce, a jej morderca ulotnił się niespostrzeżenie.

W chwili, gdy szefowie policji wydawali rozporządzenia swym najlepszym detektywom w celu wykrycia mordercy, nagle rozległ się dzwonek telefonu.

– Hallo! tu fakultet medycyny. Mówi doktór Crazy. Chodzi o wykrycie mordercy Gracji Morris. Chcę panom pomóc. Proszę więc o pozwolenie mi na obejrzenie zwłok nieszczęśliwej dziewczyny. Ale natychmiast. Pragnę również dokonać zdjęć fotograficznych. Na co? Wyjaśnię potem…

Doktór Crazy, który jest świetnym okulistą, po otrzymaniu zezwolenia, wkrótce był na miejscu. Poprzedzał go operator filmowy ze swym aparatem. Obydwaj weszli do kostnicy i zatrzymali się przed zwłokami dziewczęcia. W obecności szefów policji doktór Crazy uniósł lekko powieki zamordowanej, a operator dokonał szeregu zdjęć martwych już źrenic.

Upłynęło kilka godzin od chwili dokonania tego dziwnego eksperymentu. Szefowie policji zastanawiali się co za cel miały zdjęcia fotograficzne… i to oczu.

Wreszcie zjawił się ponownie doktór Crazy z wielka kopertą w ręku, z której wydobył kilka zdjęć fotograficznych.

– Oto podobizny mordercy Gracji ! -rzekł pewnym siebie tonem.

– Czyż to możliwe? – zawołał szef policji, przyglądając się tajemniczym zdjęciom, na których jakby poza szkłem odcinała się twarz mężczyzny, który kierując samochodem trzymał w dłoni rewolwer.

Teraz śledztwo potoczyło się szybko. Fotografie pokazano pani Morris, matce zamordowanej Gracji.

– Ależ to są podobizny Tomasza Arrow! — zawołała nagle matka. Tak, tak, to on. Pamiętam, gdy przed rokiem prosił o rękę mej córki, lecz ona z miejsca odrzuciła tę propozycję.

Wkrótce odnaleziono Arrowa. W jednym z barów zalewał gryzącego go robaka zbrodni. Postawiony wobec faktów przyznał się do popełnienia morderstwa. Trawiła go zazdrość, podszeptywała mu zemstę zadraśnięta ambicja. Gdy przejeżdżając samochodem spotkał Grację na przechadzce, dobył rewolweru i posłał jej zabójczą kulę.

– Sherlok Holmes zdystansowany! -pisały nazajutrz dzienniki, gdy doktór Crazy oświadczył, że odkrycie jego należy zawdzięczać jedynie nauce.

– W istocie – mówił w kilka dni potem doktór Crazy w czasie jednego z odczytów – zdjęć ze źrenicy zamordowanej dokonałem nie przy pomocy zwykłego aparatu, lecz posługiwałem się aparatem kinematograficznym do zdjęć mikroskopijnych. Rozchodziło się o sfilmowanie podobizny mordercy, ostatniego widoku tragicznie zmarłej, który się odbił w jej źrenicach przed zgonem. Wiedzcie, państwo, że nasze oczy są najdokładniejszym aparatem fotograficznym. Soczewka oczna nie jest niczym innym jak obiektywem, który rzuca wszelkie widziane obrazy przedmiotów w głębię oka, gdzie znajduje się nerw optyczny.

„Źrenica oka ludzkiego jest pokryta siecią unerwienia, a każde włókienko nerwowe składa się z maleńkich komórek i innych mikroskopijnych organów, które uzupełnia substancja o barwniku czerwonym, bardzo czuła na światło, która pełni tę samą rolę w oku co żelatyna na płytce fotograficznej”.

„Ta to substancja zachowuje obraz do chwili następnego uchwycenia obrazu, a pod upływem silnego wrażenia obraz przejęty pozostaje przez kilkanaście minut”.

„Normalnie zacieranie się obrazów odbitych w źrenicy odbywa się przy pomocy obiegu krwi. Wystarczy jednak zahamowanie krwiobiegu, a ostatni obraz pozostanie utrwalony na membranie źrenicy”.

„W wypadkach nagłej śmierci, zwłoki ludzi zabitych lub zamordowanych strzegą pod powiekami odbitki obrazów, które je przeraziły. Tak było z Gracją Morris, w której źrenicach zastygł obraz strzelającego do niej Tomasza Arrow”.

Po upływie krótkiego czasu doktór Crazy jeszcze raz wypróbował nieomylność swego odkrycia. Zdarzył się bowiem poważny wypadek samochodowy, w którym zginał pewien młodzieniec. Ponieważ nieostrożny kierowca zbiegł, chodziło o wykrycie go i ujęcie. Doktór Crazy znów dokonał zdjęć fotograficznych z oczu zabitego i przyczynił się do wykrycia zbiegłego kierowcy.

*

Wynalazki i odkrycia nauki, których dokonano w ostatnich latach, naprawdę przekraczają fantazję najśmielszych powieściopisarzy-wizjonerów.

Doktór Yar Goldstein ze szpitala „Mont Sinai” w Nowym Jorku, badając przez kilka lat mechanizm i budowę oka, stwierdził, że układ naczyń krwionośnych, które znajdują się na powierzchni oka, nie jest ten sam u wszystkich ludzi. Odpowiednio powiększone fotografie, zdjęte z oczu ludzkich, są jeszcze lepszym dowodom tożsamości, niż odciski palców.

Co więcej! Na podstawie mikrofotografii ocznej można tak samo dokładnie określić charakter i przyszłość człowieka jak i z linij ręki.

Oko, zwierciadło duszy, stanie się także zwierciadłem naszego losu. Uczeni zaś na podstawie gruntownych badań i dociekań pozwolą nam odkryć przyłbicę naszej przyszłości.

Orędownik – dziennik narodowo-katolicki – wydanie łódzkie poznańskiego dziennika o tym samym tytule. Wychodziło w latach 1933 – 1939 lecz numeracja pisma nawiązuje do poznańskiego „Orędownika”, które wydawane było od 1871 roku.

Close