"Pocieszenie dla uczniów z dwójkami"

Wielcy pisarze byli złymi uczniami

Słynny pisarz francuski, autor „Fałszerzy”, Andre Gide był tak fatalnym uczniem, że otrzymał w szkole przydomek barana („le moutou”). Rodzice jego nosili się z myślą oddania go do rzemiosła, uważając, że syn ich nie posiada dostatecznych zdolności do pracy umysłowej.

Gerhard Hauptman również był bardzo złym uczniem. Zgodnie z jego własnemi zwierzeniami, w jednej z klas siedział aż trzy lata. Poza czwartą klasę wogóle się nie przedostał, gdyż zniechęceni rodzice odebrali go ze szkoły. Hauptman w swem świadectwie odejścia, jak podaje biograf jego Schlentchner, miał tylko jedną czwórkę (na nasze stosunki – dwójkę), a pozatem same piątki (t. j. jedynki).

Anatol France w dzieciństwie niczem nie zdradzał swego genjuszu. Gdy raz podarował swemu dziadkowi na imieniny napisany przez siebie wiersz, starzec wyjął z kieszeni franka i dał go chłopcu, mówiąc: „weź go, mój mały, zdaje mi się, że to będzie twoje jedyne w życiu honorarium literackie”.

Autor „Zaczarowanej Góry” Tomasz Mann, potrzebował do ukończenia gimnazjum w swem rodzinnem mieście Lubece niemniej, jak 12 lat i opuścił je, jako ostatni ze swego rocznika. Rodzice uznali, że młodzieniec nie nadaje się do studjów i wzięli go do swego przedsiębiorstwa, gdzie napisał słynną „Rodzinę Buddenbrocks”. Gdy w trzydzieści lat później stał się laureatem Nobla, ta sama szkoła, którą tak niezaszczytnie ukończył, zamianowała go profesorem „honoris causa”.

Henryk Ibsen przez cały czas swego pobytu w szkole potrzebował dodatkowej pomocy w naukach. Podczas egzaminów maturalnych ściął się z trzech przedmiotów i zrezygnował ze świadectwa dojrzałości, poczem poświęcił się zawodowi aptekarskiemu.

Henryk Heine był mniej niż przeciętnym uczniem. Szczególnie styl jego uważali nauczyciele za niewyrobiony. W jednem ze świadectw Heinego znajduje się adnotacja: „pilnie przerabiać ćwiczenia stylistyczne”.

Knut Hamsun już w szkole ludowej miał trudności w nauce, dowodem czego było aż 8 niedostatecznych stopni w jednem z jego świadectw.

Z trzech polskich wieszczów narodowych tylko jeden Mickiewicz w przeciwieństwie do Krasińskiego i Słowackiego potwierdza regułę. Do dziś dnia każdy zły uczeń pociesza się, że i Mickiewicz w dwuch klasach pozostał na drugi rok, zapominając o tem, że nie wystarczy źle się uczyć w szkole, aby stać się wielkim człowiekiem.

Tygodnik ilustrowany wydawany w Łodzi przez wydawnictwo „Republika” w latach 1933 – 1939. Pismo o zasięgu ogólnopolskim.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close