Sprawa żydowska w Polsce

Zagadnienie żydowskie jest bezsprzecznie najważniejszym zagadnieniem Polski. To nie ulega kwestii dla każdego myślącego Polaka, jeśli jednak ktoś o tej kwestii nie mówi jasno, to tylko dlatego, że boi się narazić ze strony żydowskiej na zarzut reakcjonisty.

Kwestia żydowska jest trudną do rozwiązania a raczej niemożliwą do rozwiązania w duchu takim, jak sobie tego życzą prawie wszyscy Żydzi i ich poplecznicy. Żydzi a zwłaszcza sjoniści starzy wyobrażają sobie, iż miejsce ich w społeczeństwie polskim takie, jakie zajmują dziś musi pozostać na wieki. Żydzi mają swój własny ideał t. zn. Palestynę. Polityka żydowska i jej poglądy na Polskę nie mogą być miarodajne dla Polaków, którzy muszą widzieć w Żydach tylko chwilowych gości, którzy jak przyszli do Polski, wypędzeni z innych krajów i tu znaleźli schronienie i gościnę, tak przyjdzie czas, że muszą pójść tam dokąd ich ciągnie serce i marzenie.

Żydzi w przedwojennej Polsce

Wiemy z drugiej strony, że Żydzi tak weszli głęboko w nasze życie gospodarcze i tylko gospodarcze, że wyjście z niego będzie może bolesne i dla jednej i dla drugiej strony ale na to niema rady. Dziś może chodzić tylko o to, aby to wyjście odbyło się z jak najmniejszą szkodą. I o to oni powinni już dziś zacząć się troszczyć. I rzeczywiście nowosjoniści z Żabotyńskim na czele tak tę kwestję zaczynają ujmować i rozumieć. To co piszę, nie płynie z jakiejś rasowej czy wyznaniowej nienawiści do Żydów, ale z troski o własny naród, o jego przyszłość, o jego rozwój nietylko materialny ale duchowy i moralny.

ANORMALNY STAN.

Jesteśmy społeczeństwem chorym, niedorozwiniętym, różnym od wszystkich społeczeństw zachodniej i środkowej Europy. Jest to wina naszego rozwoju dziejowego, ściślej mówiąc polityki szlacheckiej i krótkowidztwa naszych królów, którzy pozwolili na to, że w naszym narodzie brakło równowagi stanów. Dlatego mamy dziś olbrzymi liczbowo stan włościański – chłopski, posiadamy znaczny stan ziemiański i inteligencję zawodową. Mamy zatem ręce, nogi i głowę ale nie mamy brzucha, który rozprowadza żywotną krew po całym organizmie, a skutkiem tego ręce, nogi do pewnego stopnia i głowa nie otrzymują należnego im dopływu krwi żywotnej. Nie mamy bowiem rodzimego polskiego stanu średniego t. j. mieszczaństwa. Cały prawie handel, w przeważnej części rzemiosło, znaczna część wielkiego przemysłu, ogromny procent wolnych zawodów jak lekarski, adwokatura, coraz więcej budownictwo, zostały opanowane przez Żydów.

Ten stan średni skupia w sobie prawie wszystkie siły gospodarcze społeczeństwa. Oni t. zn. Żydzi zabierają prawie wszystkie zyski, płynące z pracy chłopa, ziemianina i polskiego robotnika.

POLSKA MUSI WYTWORZYĆ SWÓJ STAN ŚREDNI.

Jeśli naród jako całość ma żyć i rozwijać się normalnie stan ten musi się zmienić: Polska musi wytworzyć swój własny stan średni, bo tylko taki stan wzmoże siłę i potęgę Państwa, bo tylko Polak może dbać szczerze o rozwój i dobre imię Polski w świecie. Nie zastąpi go w tym ani Żyd ani Rusin ani Niemiec. Niema chyba jednego Żyda uczciwego nietylko w Polsce ale i na całym świecie, któryby nam Polakom odmówił prawa do budowania własnego stanu średniego, bo to jest dla nas koniecznością dziejową. To bowiem co ubiegłe wieki zaniedbały, to odrodzona Polska musi nadrobić i naprawić. A że to musi się odbyć kosztem Żydów, to oni sami w pierwszym rzędzie muszą się troszczyć o to, aby to dokonywało się z ich jak najmniejszą stratą. Narodu polskiego na drodze do tego celu, którym jest zdrowie organizmu narodowego, nic nie powstrzyma.

Rozumie to dążenie dziś chłop polski, tak, jak to już prędzej zrozumiał chłop ruski. Naród budzi się z odrętwienia gospodarczego, budzi się przedewszystkim chłop, śpi jeszcze inteligencja polska po miastach i miasteczkach, bo naród nie może się stać we własnym Państwie niewolnikiem gospodarczym obcego żywiołu. Nie możemy się z tym pogodzić, aby obcy nam pod każdym względem naród żydowski rozwijał się nadal naszym kosztem i naszym trudem, gdy równocześnie miliony właściwych gospodarzy Państwa t. zn. chłopów, na których spoczywa cały ciężar utrzymania i obrony Państwa, żył w stanie urągającym potrzebom nawet najmniej kulturalnego społeczeństwa.

MUSIMY ODROBIĆ ZANIEDBANIA PRZESZŁOŚCI.

My nie możemy patrzeć na nędzę narodu. Naród musi jąć się pracy od której stronił, którą mu obrzydziła szlachta. Ona była bowiem tym czynnikiem, który zabił miasta, zabijając przemysł i handel w Polsce przez swoją politykę. Ona w duszę narodu wszczepiła pogardę dla zawodów mieszczańskich, karząc członków swych odbieraniem godności szlacheckiej, jeśliby odważyli się stanąć za ladą kupiecką lub jąć się rzemiosła. Ta pogarda utrzymała się i w niewoli.

I dlatego zażydziały miasta i miasteczka zwłaszcza w byłym zaborze rosyjskim. Nie minęło i Galicji zażydzenie miast, bo Austria nie chciała dopuścić do rozwoju gospodarczego Galicji i otwarła wrota kariery urzędniczej dla inteligencji szlacheckiej, mieszczańskiej i chłopskiej. Jedynie Poznańskie, broniąc się przed germanizacją, odsunięte od świata urzędniczego, rzuciło młodzież do przemysłu, rzemiosła i handlu, a polszczyło miasta i miasteczka. Odrobili Poznaniacy krzywdę dziejową mieszczaństwa i dziś stamtąd prężność tego żywiołu mieszczańskiego poczyna oddziaływać na resztę Polski. Garnąć się poczyna chłop do handlu i rzemiosła nie znajdując pracy na roli, której coraz bardziej brak w Polsce.

POD KĄTEM POTRZEB NARODU POLSKIEGO.

Nikt nie może odmówić nam prawa do budowania życia Polski pod kątem potrzeb narodu polskiego. Dla nas może być miarodajnym tylko interes narodu, który jest zarazem interesem Państwa a Państwo jest przedewszystkiem dobrem Polaków.

Stronnictwo Ludowe nie ma powodu kryć się z tym, że będzie dążyć do spolszczenia miast. Nie możemy bowiem spokojnie patrzeć na to, jak najcenniejsze soki życia gospodarczego dostają się w ręce nam zupełnie obce i duchem i ciałem, światopoglądem, umiłowaniami i obyczajami. Polacy i Żydzi to dwa odrębne światy, które się nigdy nie zejdą.

W NIEMCZECH.

I dlatego Żydzi nie wkroczyli tak masowo w nasze życie duchowe i moralne, jak się to stało w Niemczech, gdzie mimo nieznacznej ich liczby, bo wynoszącej zaledwie 1 proc. ludności, weszli obydwoma nogami w życie, nietylko gospodarcze ale i duchowe narodu niemieckiego. Zdawało się im, że stali się już nieodłączną składową częścią niemiecczyzny. To też w świecie nie było lepszych propagatorów niemiecczyzny nad Żydów. Widzieliśmy to podczas wojny. Dla nich wszystko to, co było niemieckiem, było ideałem. Berlin był dla nich drugą Jerozolimą. Zapomnieli o całej smutnej przeszłości jaką niejednokrotnie w Niemczech przechodzili.

Nic nie było w stanie wydrzeć im z serc i duszy czci i uwielbienia dla niemiecczyzny, której kultury oni byli współtwórcami. I nawet dziś, kiedy zawisła nad nimi groza zupełnego odsunięcia od tej współpracy z Niemcami, wierzą choć już nie wszyscy, że wszystko to, co przeciw nim skierowane skończy się razem z Hitlerem. Żydzi wierzą, że powrócą do swej ojczyzny niemieckiej by jej służyć. Zapomną o wszystkim i będą znowu piać peany pochwalne na cześć najwyższej kultury niemieckiej.

Jeśli dla Niemiec był tragedią 1 proc. Żydów o ileż większą tragedią jest fakt, że Żydów w Polsce jest 10 i pół proc.

ODRĘBNA WYSPA.

Żydzi są elementem, który jako całość stanowi niespożytą siłę, jest fenomenem wśród narodów, bo gdy każdy inny naród wsiąka w otoczenie dobrowolnie bez przymusu, jak to miało miejsce w Polsce, że polszczyli się Niemcy, Czesi, Rusini, Litwini, Białorusini, Tatarzy, Ormianie, dobrowolnie bez przymusu nawet w okresie niewoli, to Żydzi jedyni pozostali sobą. Wiara w asymilację dawno zbankrutowała. Żydzi bowiem to nie tylko odrębna rasa, język i wyznanie, ale to zupełnie różny świat moralny, duchowy i psychiczny. I dlatego został odrębną wyspą na morzu świata kultury zachodniej i chrześcijańskiej. Posiada swoje własne ideały i dążenia, jak wrogowie jego mówią dążenia do zapanowania nad światem i nad kulturą chrześcijańską.

PROGRAM ŻABOTYŃSKIEGO.

Walki Arabów przeciwko budowaniu ojczyzny żydowskiej w Palestynie uczyniły zagadnienie żydowskie i jego rozwiązanie w Polsce niezwykle aktualnym. Od artykułów o tej sprawie napęczniała cała prasa polska. Wszyscy szukają drogi rozwiązania tego zagadnienia w zgodzie z interesem Polski. Powstała nowa organizacja syjonistyczna z Żabotyńskim na czele, która w masowej emigracji Żydów z Polski widzi jedyną drogę wyjścia dla Żydów. Nie widzą tego jedynie syjoniści, których reprezentantem między innymi jest Nowy Dziennik w Krakowie. Syjoniści ci pragną żydowskiej Palestyny ale zarazem pragną pozostać na wieki w Polsce, nie chcą dać się zdegradować z równouprawnionych obywateli do rzędu kandydatów na uchodźców. Gromy oburzenia rzucają na Żabotyńskiego, że ma odwagę głosić, iż emigracja masowa jest jedynym ratunkiem dla Żydów. Nie chcą pogodzić się z myślą, że przemysł, rzemiosło, handel, wolne zawody muszą stać się w przeważającej liczbie polskimi. Oni ciągle wierzą, że na te zajęcia oni tylko mają monopol w Polsce.

BUTNE OŚWIADCZENIE „HAJNTA”.

Jak wielką jest buta żydowska pod tym względem świadczy najlepiej żargonowy „Hajnt” który pozwolił sobie na następujące oświadczenie: „Żydzi nie chcą w mieście chłopa. Niech wieś robi co chce. Niech się rozdrabnia i jeszcze raz rozdrabnia! Niech wchłonie w ciągu 10 lat wszystkie ziemie ponad 50 hektarów, niech się jeszcze rozdrabnia, niech produkuje jeszcze taniej! Do miasta niech nie wchodzi to nie dla nich! Straganu niech się nie ima, chłop jest dla pługa! Skierowanie ludności wiejskiej do miast jest grabieżą i anarchią! Niech chłop polski ze zdrowym instynktem idzie na obszary dworskie i magnackie!” Tak wygląda pogląd żydowski na parcie chłopa do handlu i rzemiosła.

TOLERANCJA CHŁOPSKA.

Wygląda to na to jakby celowo chodziło o sprowokowanie opinii polskiej. Ale na szczęście ani w Polsce ani wśród chłopów niema podkładu nienawiści w stosunku do nikogo a tymsamym i do Żydów. Jeśli ten odruch brutalnie czasem lokalnie się obudzi, to jest on zwykle wynikiem prowokacji, buty, zarozumiałości a jakże często bezczelności żydowskiej.

Chłop polski, który jest właściwym narodem ma też jego specyficzną cechę, to jest tolerancję w stosunku do drugich. Przeciwnie Żydzi są narodem wybitnie nietolerancyjnym. Mentalność żydowską świetnie wyraził w przytoczonych słowach „Hajnt”.

Mimo jasnego stanowiska, jakie zajmuje Stronnictwo ludowe w sprawie żydowskiej, w stosunku do metod gwałtu i nienawiści do Żydów, głoszonych przez zawodowych antysemitów, które zasadniczo potępia – prasa żydowska nie jest widać z tego postępowania zadowolona. Prasa ta głosi, że Stronnictwo ludowe w rozwiązaniu kwestii żydowskiej niczym się nie różni od endeków. Jest chyba ta różnica, jak piszą, że gdy endecy w pojęciu Żydów pragną ich gwałtownej śmierci, to ludowcy ze swą radą emigracji żydowskiej z Polski, skazują ich na powolne konanie.

Trudno, na upór niema lekarstwa. Żydzi w odrodzonej Polsce niczego się nie nauczyli i jeszcze nie chcą się nauczyć. Oby kiedyś tego gorzko nie żałowali! To co było nie wróci. Naród idzie po wytkniętej drodze do celu i nic go z niej nie sprowadzi, bo to jest kwestia egzystencji milionów Polaków, którzy muszą zająć miejsce dziś przez Żydów zajmowane. To jest bowiem konieczność dziejowa.

Revera.

Podtytuł: Tygodnik społeczno-polityczny poświęcony sprawom ludu polskiego. Wydawany w latach 1913–1939 i 1945–1949. Naczelny organ PSL „Piast”, SL oraz PSL. Wychodził początkowo w Krakowie a następnie w Warszawie.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close