• Polonia
  • / 14.02.1933
  • / Katowice
  • / Rok 10, Nr 3000

Dziesięć przykazań faszysty

Pisma włoskie przypominały z okazji dziesięciolecia rządów faszystowskich słynny „dekalog milicji”, stanowiący podstawę wychowania młodego pokolenia nowej Italji. Te dziesięć przykazań rozrzucono w milionach egzemplarzy po „Balilach” i wszystkich organizacjach „Gioventa Fasciola”. Każdy wstępujący w zaraniu życia chłopiec musi je umieć na pamięć; prócz tego recytuje się te wyznania wiary przy każdej sposobności. Jest to rodzaj przysięgi, składanej na wierność czarnemu sztandarowi i ciągle odnawiane ślubowanie posłuszeństwa względem reżimu i wodza. Słowa, które powtarzają młodzi faszyści, stojąc na baczność w zwartych czworobokach i podnosząc w rzymskiem pozdrowieniu prawą rękę, brzmią następująco:

Wiedz, że faszyście nie wolno wierzyć w stały pokój.

Dni więzienia są zawsze zasłużone.

Ojczyźnie można służyć, pełniąc straż nawet przed bańką z benzyną.

Towarzysz twój jest bratem, gdyż żyje jak ty i myśli jak ty.

Karabin powierzono tobie nie dlatego, by rdzewiał, ale dlatego, byś go zachował na wojnę.

Nie mów nigdy „Rząd płaci”, gdyż ty masz być tym, kto płaci a w obronie rządu nosisz mundur.

Dyscyplina jest słońcem armji; bez niej  nie ma żołnierzy.

Mussolini ma zawsze rację.

Faszysta nie znajduje usprawiedliwienia, jeżeli nie słucha.

Życie Wodza ma być ci droższe ponad wszystko.

Do tych dziesięciu przykazań dołączona jest jeszcze modlitwa:

„O Boże, który rozniecasz płomienie, rozniecaj codzień moją żądzę miłości (passione) względem Italji i Wodza. Napełniaj moją książkę Twoją mądrością i mój karabin Twą wolą. Spraw, by moje spojrzenie było ostrzejsze i pewniejszy mój krok na świętych szlakach ojczyzny. Gdy przyszły żołnierz maszeruje obok mnie — niech słyszę bicie jego wiernego serca. Gdy mijają nas sztandary i znaki faszystowskie, niech wszystkie oblicza zespolą się w obliczu ojczyzny; ojczyzny, którą uczynimy potężniejszą i większą… Boże spraw ze znaku Twego Krzyża znak poprzedzający sztandar mego legjonu i w godzinie naszej pięknej śmierci zbaw Italję w osobie Wodza”.

Bardzo charakterystyczny jest ten dekalog i ta modlitwa faszysty w chwili, gdy skutki międzynarodowej rzezi znalazły swój wyraz nietylko w 20 miljonach poległych, ale i w 20 miljonach szukających bezskutecznie pracy i chleba. Ale, prócz tego posiada ona swoją specjalną wymowę, o ile chodzj o stosunek faszyzmu do religji — tak nieraz wadliwie i mętnie interpretowany.

W koncepcji faszystowskiej religja jest jednym z ośrodków, służących systemowi rewolucji czarnych koszul; krzyż ma się stać znakiem maszerującego legjonu, Bóg ma napełniać swą wolą karabin milicjanta i chronić życie Wodza. Z tą chwilą, gdy posłannictwo katolicyzmu stanie na drodze wszechwładzy faszystowskiej — przypomni się lato 1931 r.

„Nie mamy nic przeciwko Kościołowi — mówił gen. Coselochi — jeżeli zajmuje się on sprawami duszy. Ale nie możemy pozwolić wiotczyć naszym muskułom.”

Jeszcze dobitniej ujął ten stosunek sam Mussolini, mówiąc, że „Państwo jest katolickie w tym stopniu, w jakim jest faszystowskie, jeżeli religia nie przyjmie zupełnie doktryny faszystowskiej, niema żadnej wartości.”

Wszechwładza państwa doprowadza tu do pojęć podwójnej moralności, której konsekwencje mogą się kiedyś okazać niezwykle groźnemi dla odporności duchowej społeczeństwa. Pierwsze przykazanie dekalogu faszystowskiego „Nie wolno ci wierzyć w pokój” jest w zasadniczej kolizji z najwyższem orędziem chrzęściiaństwa, głoszącem od wieków „Pokój ludziom dobrej woli”. Rozdźwięk jest za wielki, by nie doprowadził kiedyś do groźnego konfliktu dwóch ideji i dwóch poglądów. A wtedy okaże się, że nigdy i nigdzie 10 przykazań faszystowskiego „wychowania podstawowego” i uwielbienia jednostki, nie zastąpi 10 przykazań Bożych.

M. A. Comba.

Gazeta codzienna założona przez Wojciecha Korfantego i wydawana w Katowicach w latach 1924 – 1939. Czasopismo o profilu chrześcijańsko-demokratycznym. Jak czytamy w numerze pierwszym: „Zadaniem pisma naszego będzie głosić prawdę, bronić praw interesów społecznie słabych, wyjaśniać i tłumaczyć zjawiska społeczne i polityczne celem harmonijnej współpracy wszystkich obywateli dla dobra ogółu, dla wzmocnienia naszego bytu państwowego i rozwoju myśli chrześcijańskiej w życiu publicznym.”

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close