Propaganda hitleryzmu w Polsce przy pomocy Polskiego Radia

Wczoraj zakończono w Szczyrku „narciarskie mistrzostwa Niemców zagranicznych” w których brali udział niemieccy narciarze z Austrii, Czech, Polski, oraz czołowi zawodnicy Rzeszy. Zawody te odbywały się o nagrody „Volksbundu” i Tschammer von Ostena, przywódcy zglajchszaltowanej młodzieży niemieckiej w Rzeszy. Miały one charakter nie tyle sportowy, co propagandowy: chodziło o propagandę w duchu hitlerowskim wśród Niemców-obywateli polskich, oraz o przyciągnięcie do „karnie maszerujących” szeregów niemieckich ludzi obojętnych, czy niepewnych narodowo. Gdyby Niemcy chcieli zademonstrować tylko klasę sportową w narciarstwie, mogli byli urządzić zawody w Zakopanem, gdzie przecież istnieją daleko lepsze warunki terenowe i techniczne do tego rodzaju przedsięwzięć.

Przywykliśmy w Polsce do różnych sposobów propagowania niemczyzny i hitleryzmu, nie należy się też specjalnie dziwić, że w Szczyrku urządzono w tym celu zawody narciarskie. Ale w całej tej sprawie niesłychanym wprost skandalem jest fakt, że impreza odbyła się przy pomocy materialnej Polskiego Radia.

Wiadomo, że radio odgrywa w propagandzie rolę niezwykle doniosłą. Nie omieszkali też Niemcy odpowiednio tego wykorzystać, przeprowadzając transmisję z zawodów w Szczyrku przez stację wrocławską na wszystkie rozgłośnie niemieckie. Zainstalowanie urządzeń radiowych do transmisji ze Szczyrku przeprowadziło własnym kosztem Polskie Radio w Katowicach na polecenie centrali warszawskiej. Instalacja kosztowała około 1.000 zł. Ponadto z rozgłośni katowickiej do obsługi urządzeń wyjechało dwóch ludzi, a trzej speakerzy, przybyli z Niemiec, otrzymywali diety z kasy Polskiego Radia w wysokości 50 zł dziennie.

Mówiąc o całej tej historii, warto zaznaczyć, że kiedy przed miesiącem odbywała się w Wiśle pierwsza część narciarskich mistrzostw Polski, Polskie Radio w Warszawie prośbę organizatorów o przeprowadzenie transmisji z zawodów załatwiło odmownie, tłumacząc się, że koszty instalacji, które zresztą byłyby mniejsze niż w Szczyrku – są za wysokie.

W ogóle działalność Polskiego Radia na niwie sportowej pozostawia wiele do życzenia. Nie tylko sposób przeprowadzania transmisyj jest beznadziejny, ale także i wybór zawodów. Transmituje się np. marsz narciarski Żułów-Wilno, który nie ma większego znaczenia sportowego i zupełnie nie interesuje mieszkańców zachodniej części Polski, gdzie jest najwięcej sportowców i radio-abonentów, a nie transmituje się wcale imprez wartościowych, jak np. narciarskie mistrzowstwa Polski. Ukoronowaniem działalności sportowej Polskiego Radia jest sprawa Szczyrku.

Niemcy zrobili zawodom w Szczyrku ogromną reklamę. Na niedzielę ściągnęli tam 5 tysięcy widzów, reklamując imprezę przy pomocy prasy i radia. Wszystkie pisma niemieckie, wychodzące w Polsce, poświęciły jej bardzo dużo miejsca, a niektóre zamieściły nawet obszerne artykuły na pierwszych stronach. Dowodzi to, jakie znaczenie propagandowe przypisywali Niemcy zawodom w Szczyrku, a w propagandzie tej sekundowało im dzielnie Polskie Radio i Liga Popierania Turystyki, która urządziła na zawody specjalny pociąg popularny.

Organizator zawodów, Winter Sportclub z Bielska, połączył „mistrzostwa Niemców zagranicznych” z swoją imprezą narciarską, biegiem zjazdowym o „puchar Beskidów”. Pod tym pretekstem zaprosili też Niemcy do udziału kluby polskie, które jednak w ostatniej chwili zorientowały się, jakie są cele imprezy i odwołały start swoich zawodników. Zarzuty niektórych pism niemieckich, jakoby Polacy nie brali udziału w zawodach w obawie przed porażkami, są niesłuszne. Napewno kluby polskie z chęcią chciałyby zmierzyć siły swoich zawodników z siłami zawodników niemieckich, ale nie w zawodach, których celem była propaganda hitleryzmu w Polsce. Dziwić się też należy, że Polski Związek Narciarski, dziesiątki urzędów i różnego rodzaju niepotrzebnych komitetów, komendantów i kierowników, zezwoliły na urządzenie takiej imprezy.

Zaproszenia polskich związków i klubów a nawet Polskiego Związku Narciarskiego, aby niemieccy narciarze startowali w Polsce, są stale odrzucane, pomimo, że niemiecki związek narciarski jest nam winien rewanżowy przyjazd za start Polaków 1935 w Garmisch-Partenkirchen na międzynarodowych mistrzostwach Niemiec. Niemieccy zawodnicy przyjeżdżają natomiast do Polski na imprezy, których celem jest propaganda. (z)

Gazeta codzienna założona przez Wojciecha Korfantego i wydawana w Katowicach w latach 1924 – 1939. Czasopismo o profilu chrześcijańsko-demokratycznym. Jak czytamy w numerze pierwszym: „Zadaniem pisma naszego będzie głosić prawdę, bronić praw interesów społecznie słabych, wyjaśniać i tłumaczyć zjawiska społeczne i polityczne celem harmonijnej współpracy wszystkich obywateli dla dobra ogółu, dla wzmocnienia naszego bytu państwowego i rozwoju myśli chrześcijańskiej w życiu publicznym.”

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close