• Prawda
  • / 25.02.1934
  • / Łódź
  • / Rok 10, Nr 9

Inflacja w XIII wieku

W dobie obecnej – dobie niebywałego zaostrzenia problematu obiegu pieniężnego – nie od rzeczy może będzie zwrócić uwagę na sposób, w jaki problemat ten został rozwiązany w Chinach wieku XIII-go przez wnuka Dżingis-Chana, Cesarza Kubelai-Chana, założyciela dynastji, która panowała w Pekinie od 1280 do 1370 roku.

Wynalazek nowoczesnego instrumentu kredytowego, jakim jest pieniądz papierowy, przypisuje się zwykle Szkotowi Law’owi. Nie jest to jednak zupełnie ścisłe. Autor „Systemu” zastosował jedynie system, znany już na długo przed jego przyjściem na świat. Ażeby się o tem przekonać wystarczy przeczytać następujący ustęp z pamiętników wielkiego podróżnika weneckiego, Marco Polo, który 20 lat spędził, jako „radca i komisarz wielkiego Chana” na dworze pekińskim. Należy zaznaczyć, że wszystkie uwagi i opisy wielkiego podróżnika – wbrew przysłowiu, że „można bezkarnie kłamać, gdy się przyjeżdża z daleka” – okazały się w świetle późniejszych badań historycznych najzupełniej ścisłe i prawdziwe.

Rzeczony ustęp wyjęty jest z „Książki Marco Polo, obywatela Wenecji”, opublikowanej w 1928 r., z rozdziału XCV-go.

„W mieście Kombali znajduje się mennica wielkiego Cesarza; mennica ta jest tak urządzona, że śmiało można powiedzieć, że wielki Cesarz znalazł „kamień filozoficzny”. Albowiem wymyślił on takie momenty, o których się jeszcze nikomu na świecie nie śniło. Kazał wziąć z drzewa, którego liśćmi żywią się jedwabniki, cienką, białą korę, znajdująca się pomiędzy trzonem drzewa a grubą korą zewnętrzną. Z kory tej kazał zrobić cienkie, jak papier, arkusze, wyciąć z nich okrągłe płatki i przypieczętować je pieczęcią cesarską. Płatki te przedstawiają wartość od jednego szeląga do 10 besanów złotych”.

„A kiedy płatki te są w ten sposób zrobione, Cesarz płaci niemi wszystkie swe zobowiązania. I każe je przyjmować wszystkim obywatelom we wszystkich prowincjach. I nikt nie ośmiela się odmówić, gdyż zostałby natychmiast ukarany śmiercią. I każdy je chętnie przyjmuje, gdyż wszędzie w granicach władania wielkiego Chana można niemi płacić za towary, które się kupuje, tak, jakgdyby płatki te były z najczystszego złota. A przytem są tak lekkie, że płatek, który ma wartość 10 besanów złotych nie waży nawet tyle, co jeden”.

„I wiedzcie jeszcze, że wszyscy kupcy, którzy przybywają z Indyj, lub innych krajów i przywożą złoto, srebro i drogie kamienie, chcą je sprzedawać tylko Cesarzowi. A cesarz wyznaczył 12 baronów, którzy je szacują i płacą za nie płatkami z kory. Kupcy chętnie je biorą, gdyż nikt inny nie zapłaci im tak wysokiej ceny. W ten sposób powiększa się z roku na rok skarb cesarski i jest już bezmierny, gdyż Cesarz płaci za złoto, srebro i drogocenne kamienie czemś, co go nic nie kosztuje”.

„Kilka razy do roku ogłasza Cesarz, aby każdy, kto posiada złoto, srebro i drogocenne kamienie przyniósł je do mennicy, a otrzyma wzamian dużo pieniędzy, i wszyscy się chętnie na to zgadzają, gdyż nikt inny tak dobrze nie może im zapłacić. A Cesarz gromadzi w ten sposób wszystkie skarby świata.

„A kiedy płatki te są już zniszczone, zanosi się je do mennicy i otrzymuje się wzamian nowe, po odtrąceniu 3 proc. za wymianę. A jeżeli komuś potrzebne jest złoto, srebro lub drogocenne kamienie, to udaje się do mennicy i kupuje co chce, płacąc płatkami kory”.

W mechanizmie monetarnym, opisanym przez podróżnika weneckiego, odnajdujemy wszystkie zusadnicze właściwości obiegu pieniężnego naszych dni. Mamy więc emisję pieniądza papierowego, mamy kurs legalny tego pieniądza, to zn. wyposażenie w moc umarzania zobowiązań, mamy wreszcie sankcję karną dla wierzycieli, wzbraniających się przyjmować w nim zapłatę swych należności. Oczywiście jest to system kursu przymusowego, albowiem emitowany pieniądz nie podlega spłacie ze strony czynnika emitującego – w danym wypadku ze strony Państwa, uosobionego w monarsze.

Ale rysem charakterystycznym mechanizmu – rysem, stanowiącym jego oryginalność – jest to, że emisje pieniądza nie mają żadnego zabezpieczenia w drogocennych kruszcach, ani w żadnych innych bogactwach; niema więc „podstawy” obiegu pieniężnego, która może się załamać; tworzenie znaków pieniężnych jest prawnie i faktycznie nieograniczone i to zapewne nasuwa naszemu podróżnikowi uwagę, że monarcha chiński znalazł „kamień filozoficzny”.

Na zakończenie należy dodać, że Kubelai-Chan nie wynalazł również pieniądza papierowego. Według komentatora książki Marco Polo pieniądz papierowy był już znany na kilka wieków przed erą chrześcijańską. Monarchowie dynastji Thang i Song – którzy panowali w Chinach przed inwazją Mongołów – byli ze swej strony już tylko naśladowcami tego systemu.

I tak sprawdza się raz jeszcze przysłowie: „Nic nowego pod słońcem”.

W.

Konserwatywny tygodnik informacyjny publikujący artykuły o tematyce politycznej, społecznej, gospodarczej, literackiej. Wydawany w Łodzi w latach 1925 – 1935.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close