PANOPTICUM

Złotousty prezes

Akademia Literatury wybrała się do Katowic na uroczyste posiedzenie, poświęcone Śląskowi z okazji 70-lecia urodzin poety śląskiego, ks. Norberta Bonczyka. Posiedzenie, w obecności licznej publiki, odbyło się w sali posiedzeń Sejmu Śląskiego, przy czym prezes Akademii, sen. Sieroszewski, zabierał głos trzykrotnie. Pierwszą jego mowę podała in extenso tylko „Gazeta Polska”. Natomiast druga mowa została przez prasę stołeczną całkowicie przemilczana. Pragnąc naprawić krzywdę, jaką w ten sposób wyrządzono złotoustemu prezesowi Akademii, pozwalamy sobie poniżej zacytować wyjątki z mowy pierwszej i mowę drugą w całości według biuletynu P. A, T-a:

Z przemówienia nr. 1:

POZBAWIONY NARODOWEGO WYRAZU PAŃSTWOWEGO.

„Dobiega 600 lat, jak Śląsk oderwany został Macierzy. Pozbawiono go narodowego wyrazu państwowego, samodzielności gospodarczej i administracyjnej. Lecz on istniał dalej i czuł się dalej w najgłębszej swej istocie polskim narodem”.

WYKWIT ZAGARNIĘTY DO SKARBNICY.

„Zaborca ograbiał go nie tylko z dóbr materialnych, lecz równocześnie zagarniał brutalnie do swojej skarbnicy wykwit duszy ludu śląskiego, jego inteligencję…”

NAJMILSZE UCZUCIA NANIZANE NA NIĆ.

„Te wielomilionowe rzesze nie miały nic na swoją obronę ponad moc słowa, tego słowa, które szeptała mu (komu? – tego stenogram Pata nie wyjaśnia – przyp. red.) matka w kołysce, które dźwięczało w piosenkach młodości, które czytał w starych, przechowywanych pieczołowicie modlitewnikach, którym żegnał się ze światem, na które nizały się jak na złotą nić jego najmilsze uczucia, najgłębsze myśli, najweselsze żarty i najtragiczniejsze wyrazy”.

Przemówienie nr. 2 do woj. Grażyńskiego

WŁODARZ OTACZA TROSKĄ DZIAŁAŃ.

„Panie Wojewodo! Ziemia śląska, która dzisiaj użycza nam swej gościny, wie najlepiej, ile tobie zawdzięcza. Jako włodarz tej ziemi, otoczyłeś ją wytrwałą troską swoich działań, zespoliłeś ją w narodową jedność i od wielu lat stoisz na straży zachodnich bram ojczyzny”.

ŻYWE KRYSZTAŁY W KARNEJ GLEBIE.

„W karnej glebie tej ziemi żyły od wielu wieków zaduszone ziarna polskiej mowy i trwałe kryształy polskości, które na światło dzienne wydobywałeś”.

NIEUSTANNA SZYCHTA W POKŁADACH PORYWU.

„Chwalebna jest ta twoja szychta, odrabiana nieustannie w tych wielkich pokładach porywu, zapału, narodowej dumy i mocy”.

SZCZEPIENIE CZARU KULTURY.

„Chwalebniejsza tym bardziej, że sposobiąc ten lud do obronnej postawy, szczepisz weń czar kultury, która siłą nie ustępuje mocy miecza. Sięgasz w ten sposób do najchlubniejszych tradycyj narodu, który działał zawsze i zwyciężył kulturą, choć i miecza dobywać umiał”.

CI MAM W TEJ CHWILI.

„Za zasługi, położone dla kultury polskiej, a tym samym dla dobra literatury, p. Minister W. R. i O. P. na wniosek P. A. L. odznaczył cię, panie wojewodo, złotym wawrzynem akademickim, który ci mam w tej chwili zaszczyt wręczyć”.

WZRUSZAJĄCA SCENA.

Przytoczywszy powyższy tekst mowy prezesa Sieroszewskiego, biuletyn PAT-a opisuje dalej uroczystość:

„Akademicy i zebrani powstali z miejsc, p. wojewoda Grażyński podszedł do prezesa Sieroszewskiego, który, wręczając mu odznaczenie, serdecznie go uściskał, po czym rozległy się długotrwałe i niemilknące oklaski”.

Przemówienia prezesa Sieroszewskiego były zapewne ilustracją do prelekcji akademika Kadena – Bandrowskiego p. t. „O mowie polskiej”, wygłoszonej na tymże zebraniu katowickim.

Tygodnik literacko-artystyczny i polityczny o orientacji narodowo-katolickiej. Założony i redagowany przez Stanisława Piaseckiego, powstał w 1935 roku na bazie cotygodniowego dodatku literackiego do związanego z ONR dziennika „ABC”. Propagując hasła nacjonalistyczne i antysemickie, atakował kręgi liberalne i socjalistyczne oraz sanacyjne. Pismo było uważane za prawicową alternatywę dla liberalnych „Wiadomości Literackich”, a publikowali w nim min. Jan Mosdorf, Jan Dobraczyński, Józef Kisielewski, Alfred Łaszowski, Adolf Nowaczyński, Jerzy Zdziechowski, Karol Zbyszewski, Karol Irzykowski, Jerzy Andrzejewski czy Bolesław Miciński. Współpracownikami byli także Jerzy Waldorff oraz Tytus Czyżewski. Pismo było często cenzurowane i konfiskowane. Ostatni numer ukazał się 3 września 1939 roku.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close