1934

Siesta w obcem mieście

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) W upalne, sierpniowe rano wysiadam z autobusu na rynku obcego miasta. Pragnę tu spędzić cały dzień, aż do zmroku. Słońce jest jeszcze nieśmiałe, lecz już przygotowuje się do orgji, już stroi swe instrumenty. W przeczuciu tej orgji rozglądam się…

Panorama 29.07.1934

Wielcy pisarze byli złymi uczniami

Słynny pisarz francuski, autor „Fałszerzy”, Andre Gide był tak fatalnym uczniem, że otrzymał w szkole przydomek barana („le moutou”). Rodzice jego nosili się z myślą oddania go do rzemiosła, uważając, że syn ich nie posiada dostatecznych zdolności do pracy umysłowej. Gerhard Hauptman również był bardzo…

„Mały Rzym”

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) Kraków nazwano kiedyś „małym Rzymem”, z powodu wielkiej ilości kościołów, które posiada to miasteczko. Odwdzięczając się za ten subtelny komplement, Włosi powinni byli nazwać Rzym „dużym Krakowem”! Podobieństwo Krakowa do Rzymu polega też pewnie na trzech kopcach, które otaczają…

Podhale, ziemia ludzi wolnych

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) Nie zasłynęła ziemia owa ani skarbami ukrytemi w jej wnętrzu, ani urodzajnością gleby. Na jej obszarze nie wyrosły wspaniałe miasta bogate w dzieła sztuki, pomniki pracy wielu pokoleń gromadzących skrzętnie narastający plon. Groźna i uboga, leżąca u stóp najwyższego…

Pejzaż, człowiek, obyczaj
Między Prutem i Czeremoszem

(Z wycieczki prasowej na Huculszczyznę) Jak owi turyści amerykańscy, przebiegający w szalonem tempie wspaniałe sale Luwru, dumni z „obejrzenia” tylu dzieł sztuki w rekordowym czasie, nie mogący później w olśnionych mózgach odnaleźć ani jednego trwałego wspomnienia z chaosu kształtów i barw, tak dziennikarze obładowani potężnym…

Narodowy Socjalista V-VIII 1934

Dlaczego komuniści są zdrajcami proletarjatu polskiego?

Komuniści głoszą, że są jedynymi, prawdziwymi obrońcami proletariatu. Że oni doprowadzą go do wyzwolenia i zwycięstwa. Jest to jedno wielkie kłamstwo i oszustwo. Komuniści w Polsce (t. zw. Komunistyczna Partja Polski) nie broni interesów polskiego proletarjatu – lecz interesów rosyjskich bolszewików i żydowskiej burżuazji, nie…

Na Podhalu

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) Ilekroć jadę do Zakopanego i minąwszy Skawinę, zbliżam się do pierwszego łańcucha beskidzkich pagórów – budzi się we mnie pytanie, kiedy, w jakiem miejscu i pod jaką postacią powita mnie po raz pierwszy Podhale. Szukam tego sygnału w kwiatach…

Kurjer Bydgoski 17.01.1934

Czerwony tłum w Moskwie

(Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”) Moskwa, w styczniu. W Moskwie znalazłem dwie wielkie imponujące i groźne potęgi: Kreml i tłum. Przedewszystkiem – tłum. Przedewszystkiem ta przeogromna masa, w niczem nie podobna do mas europejskich. Jest to plebs w klasycznem znaczeniu tego słowa, jakby trzecia, czy czwarta…

Polskie portki

Dziennik londyński „Evening News” w kwietniu i maju b. r. zainteresował swoich czytelników zagadnieniem humoru ludowego, który najznamienniej objawia się w okolicznościowych anegdotkach, powstających niewiadomo jak i niewiadomo kiedy przepadających. Rzucono myśl, żeby trochę takich anegdot zebrać i ogłosić. W odpowiedzi posypały się listy od…

Tajny Detektyw 14.01.1934

Policja w starożytności

Kraków, w styczniu. W starożytności nie napotykamy policji jako wyodrębnionej instytucji urzędowej, a wykonuje ją władza zwierzchnia, która łączy w sobie uprawnienia władzy administracyjnej, sądowej i policyjnej; organa policyjne są tylko egzekutywą tej władzy. Narody starożytne opierały swój byt na rolnictwie, którego rozwój był głównem…

Tajny Detektyw 01.01.1934

Lynch!

Los Angeles (od naszego koresp.) Stany Zjednoczone stanowczo przestały już dziś być wymarzonem Eldoradem świata. Kolos chwieje się, rozpada się w gruzy olbrzymia piramida bogactwa i złota. Dolar najsilniejsza dotąd na świecie waluta, zleciał do połowy swej wartości. Przed olbrzymim krajem otwiera się przepaść. Czy…

Wyznanie germanofila polskiego

Nie – to nie spowiedź. Spowiedź, to wyliczenie win, wyznanie zaś, to wypowiedzenie przekonań, wypowiedzenie prawd, chociażby subjektywnych. Mówię z podniesionem czołem: „Jestem germanofilem polskim”. Czy znajdzie się polityk, który będąc moskalofilem, powie to o sobie? Moskalofilstwo bowiem, to przystosowanie się do niewoli, do jarzma…

Polesie
Kraj leśnych ludzi

Polesie jest egzotyczne i pełne nieuchwytnego smutku. Egzotyczne są fury, ciągnione przez niskorosłego konika, z unoszącem się nad domorosłą „duhą” rojowiskiem komarów. Egzotyką tchną zarośla trzcin i wąziutkie wydeptane ścieżyny, które przebiega z lekkością dzikiej istoly drobny człowiek w miękkich, sznurowanych łapciach z łyka. Nie…

50 dni w Z. S. R. R.
Kombinat Dnieprogesu i Dniepropietrowsk

Wieczór zapadał, gdy po opuszczeniu hydrostacji jeszcze raz przejeżdżaliśmy po Dnieprowej tamie na lewy brzeg, do miasteczka socjalistycznego. Są tu już tramwaje, kawałek głównej ulicy wyasfaltowano, domy z mnóstwem tarasów, z szerokiemi oknami i nieodzownemi ogródkami, świecą białością tynku, ale daleko jeszcze do ideału urbanistyki.…

Kurjer Bydgoski 13.01.1934

Gilotyna w Lipsku

Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”. Lipsk, 11 stycznia. Narodowy socjalizm niemiecki stworzył jeszcze jedną instytucję w Niemczech dotychczas nieznaną: śmiercionośną gilotynę. Dotychczas kat niemiecki w różnych krajach Rzeszy rozporządzał toporem, albo szubienicą. Tym razem jednak zrobiono wyłom w zwyczaju – radykalny. Nie topór zatem, który w…

Bunt Młodych 20.02.1934

W akademickim Domu ukraińskim

Reportaż „Buntu Młodych” Idziemy pod górę ulicą, zdaje się, Mochnackiego. Jestto jedna z ładniejszych dzielnic Lwowa. Po obu stronach uliczki wille i pałacyki; są to przeważnie nazwiska arystokracji polskiej. Tak, że nawet dowcipni dorożkarze lwowscy dali dzielnicy tej nazwę: „górka hrabiowska”. Minęliśmy już górkę i…

Odkrycie Gdyni

Zaproszony przez redakcję „Wiadomości Literackich”, aby szerszemu ogółowi czytelniczemu opowiedzieć o pierwszem pierwszych do morza polskiego dostąpieniu, poczuwam się przedewszystkiem do obowiązku wyrażenia wdzięczności red. Grydzewskiemu za danie mi możności wypowiedzi właśnie przed audytorjum „Wiadomości”. Nie zdobył się na taką kurtuazję, na takie posunięcie taktyczne…

Nad Niemnem

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) Byłam tam jednakże parę lat – wraz ze środkiem świata, który zabrałam ze sobą. Horyzont mój przesunął się na długo w tamtą stronę. I to co obejmował swym kręgiem było najbliższe, jedynie zrozumiałe, takie jakie powinno być. Konfiguracja Europy…

Nowiny Codzienne 28.01.1934

Sto lamp, taniec z chałą i precz z kobietami
Reportaż z wesela chasydzkiego

Zaproszenia już były rozesłane na tydzień przedtem. Że w tym oto właśnie dniu stycznia 1934 roku odbędą się w Sali Paryskiej uroczyste zaślubiny Estery i Mosze. I że uroczystość, na którą zapraszają, rodzice narzeczonych, rozpocznie się o godzinie 9 wieczorem. W ŚWIETLE STU LAMP Jedzie…

Bunt Młodych 20.12.1934

„I cóż dalej szary człowieku?”
Korespondencja z Sowietów – cz. 2

Budownictwo sowieckie w Moskwie przypomina nieco współczesny Rzym, w którym na rozkaz Mussoliniego burzy się całe dzielnice dla odsłonięcia panoramy antycznej Romy. I tu burzy się wiele przerabiając dawne carskie miasto gubernialne, na czerwoną stolicę, która ma zaimponować kapitalistycznemu światu. Na miejsce dawnych kamieniczek, wyrastają…

Nad miłem morzem naszem

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) BANAŁY PODRÓŻNICZE Człowiek lubi radość i szuka radości w każdej możliwej postaci. Wszelki dobrowolny wyjazd jest wyjazdem w szczęście, w radość istnienia, w wyczekiwane rozkosze. Nietzsche, największy współczesny hipnotyzer ludzi myślących, mówi o konieczności szukania najwłaściwszego dla siebie klimatu.…

W sądzie grodzkim

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Od wielkich dramatów, trupów, rewolwerów, spłakanych matek, spłoszonych oczu skazańców, przejdę teraz do zwykłej powieści, bezbarwnej i monotonnej jak codzienne życie, ale jak codzienne życie, bliskiej nam wszystkim. Zbrodnia, tragedja, to są ponure wyjątki od pospolitej reguły zwykłych egzystencyj. Ale…

Jak powstaje komunikat

W drzwiach stanął jegomość o nalanej twarzy i odchrząknąwszy, aby zwrócić na siebie uwagę, rzekł: – Serwus stary! – Heil! – Odpowiedział żartobliwie gospodarz, który siedząc przed lusterkiem, trudnił się właśnie przystrzyganiem swego płowego wąsika. Schowawszy nożyczki do bocznej kieszeni, odstawił lusterko i zagadnął: –…

Bunt Młodych 20.11.1934

„I cóż dalej szary człowieku?”
Korespondencja z Sowietów – cz. 1

Od jednego z naszych przyjaciół otrzymaliśmy poniższe wrażenia z 6 miesięcznego pobytu w Z. S. R. R., które drukujemy ze względu na ciekawe podejście autora od stron ujemnych do dzisiejszej rzeczywistości sowieckiej.Redakcja. OSTROŻNIE Z PRZYJAŹNIĄ Bezwarunkowo zbliżenie polsko-sowieckie, jakiego świadkami byliśmy w ciągu roku 1933…

Podróż po Poznaniu

(Z cyklu: Pisarze polscy o Polsce) PRZYJAZD Z dzieciństwa, z jakichś wakacyjnych czy gwiazdkowych przejazdów przez Poznań, zostało mi w pamięci niewiele: w uszach – typowo wielkopolskie r, rulowane z germańska, w oczach – wrażenie zagranicznej schludności domów i ludzi, na podniebieniu – smak wodnistego…

Close