Adolf Hitler jakim go nie widzą tłumy

Wybitny dziennikarz angielski, G. Ward Price, który bawi obecnie w Polsce, należy do grona zaufanych ludzi kanclerza Hitlera. Jego książka „I know these Dictators” (Znam was Dyktatorzy!), która wywołała na zachodzie wielkie echo, ukaże się wkrótce nakładem „Książnicy – Atlas”, w przekładzie II. Mysłakowskiej. Oto fragmenty tej książki:

Większość ludzi, zarówno w ojczyźnie Hitlera jak i poza jej granicami, zna przywódcę Niemców jedynie z publicznych występów i przemówień. W oczach świata czyni on wrażenie namiętnego oratora, deklamującego z podwyższenia, albo narodowego bóstwa, albo surowej postaci w mundurze, odbierającej defiladę. Ten obraz Hitlera, przedstawiający go jako surowego politycznego robota – dalekim jest od prawdy.

ABSTYNENT

Wielka wstrzemięźliwość życia Hitlera jest powszechnie znana. Nie je mięsa, nie pije i nie pali. Ulubionemi jego potrawami są: zupa z lanem ciastem, szpinak, surowe i pieczone jabłka oraz jaja po rosyjsku, t. j. jajka na twardo w sosie majonezowym. Na podwieczorek, chociaż boi się bardzo przybrać na wadze, lubi zjeść czekoladowe ciastka z kremem. Nie pije ani kawy, ani herbaty, poza wodami mineralnemi i odwarem z rumianku czy lipowego kwiatu. Bardzo rzadko, zazwyczaj pod koniec pracowicie spędzonego dnia lub gdy podejrzewa, że się przeziębił, pozwala sobie na odrobinę wódki wlanej do mleka; pije to jednak z wyraźną niechęcią. Nie znosi tytoniowego dymu, dlatego nie wolno nikomu palić w jego obecności. – Kładzie się późno spać, czasem o czwartej nad ranem. Berchtesgaden jest jedynem miejscem, gdzie kładzie się spać bez proszków nasennych, które zwykle zażywa w formie pigułek po kolacji razem z innym jakimś środkiem ułatwiającym trawienie. Jeśli nie ma zajęć oficjalnych, leży w łóżku do południa. Naogół cieszy się dobrem zdrowiem, zaś operacja, jakiej się poddał na wiosnę 1935 roku, a której dokonał dr. Sauerbruch, polegała na usunięciu nieszkodliwego polipa na strunach głosowych, często spotykanego u ludzi, którzy nadwyrężają swoje struny głosowo częstemi przemówieniami publicznymi. – Hitler bardzo dba o swój wygląd. Jego gęste, ciemne włosy, zawsze są gładko uczesane i do tej pory nie wykazują śladu siwizny czy łysiny, twarz o gładkiej cerze starannie wygolona, zęby ma zdrowe, a jego białe o kwadratowych palcach ręce, są starannie manicurowane. Chiromanci zwracają szczególną rolę na wewnętrzną stronę jego dużego palca dopatrując się w tem bardzo silnej woli. Uszy ma duże, co znowu fizjonomiści określają jako znak wielkiej żywotności. W ciągu piętnastu lat swego życia publicznego stosunkowo mało się zmienił. Trochę przytył i twarz ma dziś pełniejszą. Zmienił tylko sposób uczesania, nie czesze się z rozdziałem po środku, lecz na boku. – W Niemczech jak dotąd ma tylko jednego sobowtóra. Kiedy we wrześniu 1936 r. patrzyłem na Hitlera, jak odbierał defiladę, zobaczyłem nagle pośród różnych kalek wojennych człowieka, tak doń podobnego, że gdybym w tej samej chwili nie widział Fuehrera, nie uwierzyłbym, że może istnieć tak wielka fizyczna identyczność rysów. Ów nieznany weteran podkreślił, zapewne celowo, owo podobieństwo przez zaczesanie włosów i przycięcie wąsów w sposób charakterystyczny dla Hitlera. Ale tylko natura mogła stworzyć ten sam kształt głowy, te same wymiary twarzy oraz ów kapryśny wyraz oczu, tak przyrodzony Hitlerowi.

RZYMSKI HITLER

Hitler jest człowiekiem bardzo oczytanym. Dziś jednak nie zajmuje się już poważnemi studjami i znajduje wytchnienie w powieściach, opisujących przygody. Jednym z ulubionych jego pisarzy jest Karol May, którego książki, a szczególnie „Podróż przez pustynię”, cieszą się wśród młodzieży niemieckiej wielką poczytnością. Chociaż sam nie gra na żadnym instrumencie, kocha namiętnie muzykę i nie opuści żadnej sposobności, aby usłyszeć Wagnera czy Beethovena. Opera należy do jego ulubionych rozrywek. Lubi zwykły teatr, a nawet „variete”. Sztuka bardzo do niego przemawia i zna się dobrze na malarstwie. Z zajęć praktyczych pasjonuje się najbardziej architekturą; można powiedzieć, że jest on naprawdę czołowym budowniczym dzisiejszych Niemiec. W pałacu kanclerza w Berlinie jest pokój, gdzie znajduje się duży stół do rysowania, zarzucony szkicami i planami, przy którym spędza on całe godziny robiąc rysunki, czy wprowadzając zmiany do rozmaitych robót publicznych. – Do ulubionych rozrywek Hitlera należy kino. To też przysyłają mu wszystkie nowe filmy, produkowane w Niemczech, lub do Niemiec sprowadzone. Najulubieńszym ze wszystkich filmów jest „Bengali”, który kazał sobie kręcić przez trzy wieczory zrzędu. – Nie podziela owego kultu do pośpiechu, tak charakterystycznego dla jego włoskieso kolegi. Jego pociąg prywatny nie śmie przekraczać trzydziestu pięciu mil na godzinę, a to dlatego, że Hitler cierpi na bezsenność, mimo, że salonka jego wyposażona jest we wszelki komfort. W pociągu tym np. sypialnia łączy się bezpośrednio z marmurową łazienką.

Hitler ma właściwie trzy mieszkania. Zarządem domu w jego prywatnej rezydencji w Berlinie, połączonej z pałacem kanclerskim pasażem a leżącej przy Wilhelmstrasse, zajmuje się Herr Kannenberg, były właściciel restauracji, którego Hitler zna od wielu lat. W prywatnem mieszkaniu Hitlera w Monachjum, przy Prinzregentenplatz 16, gospodaruje małżeństwo, państwo Winter. – „Auf dem Berg” – jest to nazwa, jaką on i jego przyjaciele dali domowi w Berchtesgaden. Gospodarstwo prowadziła mu dawniej jego starsza siostra, wdowa, Frau Raubal, która mieszkała z nim w pierwszych czasach tworzenia się partji w Monachium. Jest to silnie zbudowana, imponująca kobieta lat 54, która zresztą w niczem nie jest podobna do swego brata. Dwa lata temu pani Raubal wyszła drugi raz zamąż. Mieszka odtąd w Dreźnie, gdzie mąż jej jest profesorem uniwersytetu. Brat wszakże nie był obecny na ślubie siostry; jak twierdzą przyjaciele, kanclerz nie uznaje małżeństwa między starszymi ludźmi. Hitler nie podziela zresztą uczuć rodzinnych, jakie okazuje np. Mussolini swej córce Eddzie Ciano. W swojej autobiografji nie wspomina nawet o rodzeństwie. Jedyna osoba, dla której żywi jakieś cieplejsze uczucia, to jego przyrodnia siostra, Aniela; wspomniana pani Raubal, która wraz z córką Gretą odwiedzała brata, gdy w roku 1924 siedział w więzieniu w Lansberg. Była ona wtedy kucharką u jakichś państwa w Monachjum. Jego druga siostra Paula, młodsza od niego o 7 lat, mieszka dotąd w Wiedniu, w bardzo ciężkich warunkach. Starszy brat przyrodni, Alois, ur. w roku 1882, był przez wiele lat kelnerem w Niemczech i Anglji. Mówią, że jest on właścicielem skromnej restauracji, t. zw. „Alois Restaurant”, którą niedawno otwarto w Wittenberplatz, w Berlinie.

Sposób życia Hitlera w Berchtesgaden jest bardzo skromny. Zamiast munduru nosi ubrania cywilne albo strój tyrolski. Mieszkanie w Monachjum i willa w Berchtesgaden stanowią prywatną własność kanclerza i opłaca je z własnej kieszeni. Dochód jego ze sprzedaży książki „Mein Kampf”, która stanowi niejako katechizm polityczny Niemiec, dochodzi do (nieczytelne) rocznie (około 1.300.000 zł.) Tu warto zaznaczyć, ze większa część książki „Mein Kampf” została napisana w więzieniu Landsberg. Manuskrypt tej książki znajduje się w posiadaniu pani Bechstein, żony fabrykanta fortepianów, starszej damy, która opiekowała się więźniem jak matka. Odwiedzała go w więzieniu, pozornie, aby przynosić mu nowe płyty gramofonowe, w rzeczywistości zaś, aby przemycać to, co napisał. Bechsteinowie są jedynymi ludźmi w Niemczech, którzy wołają Hitlera żartobliwem przezwiskiem „Wolff”. Pochodzi to jeszcze z czasów konspiracyjnych, kiedy rozmawiając z nim przez telefon, tem imieniem stale go nazywali. Książkę swą Hitler dyktował Rudolfowi Hessowi który razem z nim był więziony.

KOBIETY W ŻYCIU HITLERA

Żadna strona życia kanclerza Hitlera nie daje powodu tylu plotkom i domysłom, jak stosunek jego do kobiet. Celibat u wodza narodu, gdzie małżeństwo i liczne potomstwo uważane są za obowiązek patriotyczny, wymaga specjalnego omówienia, powody zaś, jakie się w tym wypadku wysuwa, określają jako bądź chorobliwe, bądź romantyczne. Przedewszystkiem Hitler nie jest wrogiem kobiet. Przeciwnie, znajduje dużo przyjemności w towarzystwie kobiet i w stosunku do nich zachowuje przedwojenną kurtuazję. Przywiązuje dużą wagę do urody, o ile jednak kobieta nie jest równocześnie inteligentna, będzie z nią unikał rozmowy. Dziwnym trafem do największych przyjaciółek należą dwie młode arystokratki angielskie, córka lorda Redesdale’a: lady Diana Guienness i miss Unity Freemann Mitford. Nikt z obcokrajowców, a nawet niewielu Niemców, cieszy się tak pełnem zaufaniem kanclerza, jak te Angielki. Przyjaźń taka nie byłaby możliwa bez wielkiego taktu z ich strony. Te dwie młode Angielki trzymają się zdala od wszelkiej polityki. Jak już zaznaczyliśmy, stosunek Hitlera do kobiet polega wyłącznie na przyjaźni platonicznej. Pozatem celibat jego dodaje mu pewnego rodzaju mistycznego prestiżu w oczach rodaków.

Konserwatywny dziennik wileński wydawany w latach 1922 – 1939. Redaktorem naczelnym był Stanisław Mackiewicz a publikowali w nim między innymi Ksawery Pruszyński, Marian Zdziechowski czy Józef Mackiewicz. Po zamachu majowym pismo poparło Piłsudskiego a od śmierci marszałka w opozycji do rządów sanacji.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close