Artykuły dla słowa kluczowego: Moskwa

Kurjer Bydgoski 25.01.1934

Kalejdoskop ulicy moskiewskiej

(Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”) Moskwa, w styczniu. Tłum moskiewski chadza bezustannie po ulicy, jest ustawicznie w drodze. Przestrzenie i dystanse są tu olbrzymie, a środki komunikacyjne wystarczają zaledwie dla trzeciej części ludności. Patrząc na mieszkańców Moskwy z perspektywy ulicznej, odnosi się wrażenie, że każdy z…

Kurjer Bydgoski 17.01.1934

Czerwony tłum w Moskwie

(Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”) Moskwa, w styczniu. W Moskwie znalazłem dwie wielkie imponujące i groźne potęgi: Kreml i tłum. Przedewszystkiem – tłum. Przedewszystkiem ta przeogromna masa, w niczem nie podobna do mas europejskich. Jest to plebs w klasycznem znaczeniu tego słowa, jakby trzecia, czy czwarta…

Bunt Młodych 20.12.1934

„I cóż dalej szary człowieku?”
Korespondencja z Sowietów – cz. 2

Budownictwo sowieckie w Moskwie przypomina nieco współczesny Rzym, w którym na rozkaz Mussoliniego burzy się całe dzielnice dla odsłonięcia panoramy antycznej Romy. I tu burzy się wiele przerabiając dawne carskie miasto gubernialne, na czerwoną stolicę, która ma zaimponować kapitalistycznemu światu. Na miejsce dawnych kamieniczek, wyrastają…

Bunt Młodych 20.11.1934

„I cóż dalej szary człowieku?”
Korespondencja z Sowietów – cz. 1

Od jednego z naszych przyjaciół otrzymaliśmy poniższe wrażenia z 6 miesięcznego pobytu w Z. S. R. R., które drukujemy ze względu na ciekawe podejście autora od stron ujemnych do dzisiejszej rzeczywistości sowieckiej.Redakcja. OSTROŻNIE Z PRZYJAŹNIĄ Bezwarunkowo zbliżenie polsko-sowieckie, jakiego świadkami byliśmy w ciągu roku 1933…

Moja podróż do Rosji (cz. 2)
TURYŚCI I GEPIŚCI

CUDZOZIEMCY W MOSKWIE W hallu hotelowym wiszą dwa kolorowe afisze, ściśle mówiąc, dwa ręcznie wykonane napisy: ,,Join the 35 day Arctic Cruise on the „Malygin”; „Travel Caravan de Luxe to Middle Asia”. Te nęcące propozycje mają na celu wyciśnięcie z turystów dolarów, tak potrzebnych rządowi…

Moja podróż do Rosji (cz. 1)
PIERWSZE SPOJRZENIE

W WAGONIE Dzień wlecze się powoli. Dopiero pod wieczór będziemy na granicy sowieckiej. Nie mogę czytać ani spać. Gdy wreszcie po przedwyjezdnej bieganinie przyszedł ściśle na zegarku oznaczony czas odejścia pociągu, gdy zostałem sam w przedziale kolejowym, ogarnęło mnie silne wzruszenie. Czy ta doba podróży…

LISTY Z NOWEGO WSCHODU
Jadę tramwajem w Moskwie

Życie moje w Moskwie rozpoczęło się od chwili kiedy stanęłam na przystanku tramwajowym, oczekując przybycia wagonu nr. 45. Było to na ulicy Baumańskiej odległej od centrum miasta. Wraz ze mną czekało kilkadziesiąt osób. Na tym to przystanku, na rogu Aptekarskiego piereułka, nauczyłam się wyczekiwać spokojnie…

Kurjer Bydgoski 11.01.1934

Wrażenia z pobytu w Moskwie

(Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”) Moskwa, w styczniu. Obcokrajowiec, przybywający do Moskwy, spragniony sensacji i emocji, czuje się w pierwszych dniach pobytu najnieszczęśliwszym człowiekiem w świecie. Wrażenie, jakie wzbudza początkowo stolica rosyjska, nie jest miłe, ani sympatyczne. Nieskończenie długie ulice, zabrudzone i zaśmiecone, wołające na gwałt…

Kurjer Bydgoski 06.01.1934

Jak przyjechałem do Moskwy

(Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”) Moskwa, w grudniu. Gdyśmy wyruszali z Warszawy, było w wagonach tłoczno. Im bliżej granicy rosyjskiej, tem mniej pasażerów. Pozostali już tylko podróżni, jadący pierwszy klasę, lub zajmujący miejsca w wagonach sypialnych, przeważnie Niemcy, Amerykanie, pięciu Włochów. Reszta, przeszło połowa, to Rosjanie,…

Close