Artykuły dla słowa kluczowego: narodowy socjalizm

Hitleryzm czyli bolszewizm

Kraków, w lutym 1939. O ile ewolucja psychologji społeczeństw nie jest teraz o wiele szybsza niż sto czy dwieście lat temu, o tyle tempo modyfikacji form zjawisk społecznych i politycznych jest niesłychanie dzisiaj zwiększone. Ledwie dwadzieścia parę lat temu byliśmy ofiarami bolszewizmu epickiego czy tragicznego,…

Hitleryzacja społeczeństwa niemieckiego

Przy systemie rządów jednopartyjnych naczelnem zadaniem jest przeprowadzenie jaknajszerszego upartyjnienia społeczeństwa celem utrwalenia systemu. Zadanie to nie zostało dotąd przeprowadzone w Rosji sowieckiej, głównie spowodu wprowadzenia do systemu rządów pierwiastka klasowości. Przeprowadzone zostało natomiast przez faszyzm i prowadzone jest bardzo intensywnie i z widomym skutkiem…

Sytuacja Gdańska

Artykuł b. prezydenta Senatu Wolnego Miasta Gdańska, Hermanna Rauschninga, autora głośnej książki „Rewolucja nihilizmu. Kulisy i rzeczywistość Trzeciej Rzeszy”, napisany specjalnie dla „Wiadomości Literackich”, zamieszczamy jako głos Gdańszczanina i patrjoty niemieckiego. Założenia, z których autor wychodzi, nie są, rzecz prosta, założeniami polskiej racji stanu; mimo…

Niemcy w przededniu faszyzmu

Idzie tylko o to, by „wytresować” dzikiego Hitlera Kraków, 4 lutego. Parlament niemiecki zebrał się we wtorek na sesję zimową. Długą i owocną nie będzie ona w żadnym razie. Parlament ten bowiem nie jest zdolny do poytywnej pracy. Podczas swoich ostatnich podróży politycznych Brüning wywodził…

Słowo 08.03.1939

Wysiadłem w Kłajpedzie – wysiadłem w Memlu

To jest zastanawiające, jak niektóre wydarzenia polityczne pierwszorzędnej wagi, wymykają się pomiędzy palcami opinji publicznej. Dzieje się coś, co może w najkrótszym czasie zaważyć na układzie sił we wschodniej Europie, co szachuje i wywraca dotychczasowe rachuby. I o tem cicho. Litwini w Kownie wytrzeszczają oczy:…

Deutschland über Alles…

Byłem w stratosferze pychy. I w stratosferze chamstwa. W Bytomiu przekroczyłem granice Azji. Znalazłem się w Polsce. To jest w Europie. I jest mi dobrze. Jak dobrze! Celnik zauważył bezbrzeżną słodycz, rozlaną szeroko na mojej twarzy, i spytał, czy przypadkiem nie wiozę sacharyny. – Nie!…

List z Zagłębia Ruhry (6)
Upiór z Düsseldorfu

Temperatura w tych fabrycznych i górniczych terenach Nadrenii i Westfalji zawsze była grubo powyżej czerwone] kreski. Ale teraz podskoczyła w górę i niewiadomo, przy którym stopniu zatrzyma się. Gdy przejeżdżałem nad Ruhrą, odnosiłem wrażenie, że nieprzeliczone tysiące kominów są jakby termometrami, wetkniętemi w tę posępną,…

List z Monachjum (5)
Po harapie

Monachjum, w marcu. Do Monachjum przyjechałem post facfum. Ale na samo festum. Jeszcze dziesięć dni temu niewiele brakowało, aby Bawarja została królestwem. I rozeszło się jakoś… Held zatrzymał cały interes – tak, jak z drugiej strony obiecywał solennie, że na moście zatrzyma komisarza Rzeszy. Komisarza…

List z Berlina (4)
Circenses

Berlin, w marcu. Właściwie to jest wielkie przedstawienie, spektakl, parada. Na pierwszy ogień idą circenses, chleb zaś stanowi treść dalszą, tonącą w gęstej mgle słów. Naturalnie, żadna jeszcze rewolucja nie obyła się bez aparatu teatralnego, bez cyrku nawet, ale ta właśnie rzekomo już skończona, a…

List z Lipska (3)
Rewolucja wyszła na ulicę…

Lipsk, w marcu. Skoczyłem na chwilkę do Saksonji. Ten wentyl wielkiego niemieckiego kotła chwilowo puszcza może najwięcej pary. Sądzę jednak, że najdalej za dzień – dwa zdystansuje go Bawarja. Ale na razie Saksonja gładko bierze rekord. Znalazłem się więc w Lipsku, gdzie także i teraz…

List z Berlina (2)
Berlin w powodzi chorągwi

Berlin, w marcu. Mimo wszystko nie miałem jakoś w samym dniu wyborów wrażenia, że to wielki moment historyczny. Mówiłem sobie: wybory wyborami a życie pójdzie swoim torem. Tylko zawodowcy traktują politykę poważnie. Przecież z tego żyją. Zapomniałem o wyborach tem łatwiej, że w Niemczech istnieje…

Wrocław, lipiec, 1935

Kiedy się dochodzi do Marktplatz i zza szaro nudnych murów kamienic widzi się w całej przepysznej urodzie gotyk ratusza, to wówczas nie zważając na hałas ulicy, na wycie klaksonów i rozpłakane dzwonki tramwajowe, niesposób się powstrzymać od chęci popatrzenia się nań przez chwilę. Właściwie możnaby…

Kurjer Bydgoski 13.01.1934

Gilotyna w Lipsku

Korespondencja własna „Kurjera Bydgoskiego”. Lipsk, 11 stycznia. Narodowy socjalizm niemiecki stworzył jeszcze jedną instytucję w Niemczech dotychczas nieznaną: śmiercionośną gilotynę. Dotychczas kat niemiecki w różnych krajach Rzeszy rozporządzał toporem, albo szubienicą. Tym razem jednak zrobiono wyłom w zwyczaju – radykalny. Nie topór zatem, który w…

Prosto z Mostu 24.07.1938

Z podróży po Niemczech współczesnych (cz. 3)
U ŹRÓDEŁ

Benito Mussolini, gdy chciał z lazarona uczynić pełnego człowieka, odwołał się do bardzo odległej przeszłości, bez skrupułów wskazał na wielkie imperium rzymskie; Adolf Hitler urabia swoich nieco przyciężkich i poczynających się rozłazić we wzrastającym postępie materialnym ziomków przez demonstrowanie im wzorów wspaniałych olbrzymów skandynawskich. Słowianina…

Prosto z Mostu 03.07.1938

Z podróży po Niemczech współczesnych (cz. 2)
„URDEUTSCH”

W Niemczech współczesnych pierwsze miejsce uzyskało zawołanie „Heil Hitler”. Ten zwrot powtarza się w Niemczech najczęściej. Wypełnia znaczną część ludzkich rozmów. Zjawia się wszędzie, w każdej okoliczności życia codziennego, dla cudzoziemca najbardziej nieoczekiwanej. W szczecińskiej restauracji, w miejscu, którego pożyteczna nazwa pozostaje w uczciwej książce…

Prosto z Mostu 26.06.1938

Z podróży po Niemczech współczesnych (cz. 1)
„MITY”

W podróży po Niemczech dzisiejszych ociera się człowiek o różnego rodzaju mity. Zbudowano je po to, aby poruszały serca mas w określonym kierunku. Największym, jaki się tam spotyka, jest mit jednolitej i wszechogarniającej pangermańskości: wielkiego mitycznego narodu, który żył kiedyś, w bardzo mrocznych czasach na…

Niemcy hitlerowskie po roku (cz. 1)
STOLICA I BEZROBOCIE

Od specjalnego wysłannika „Wiadomości Literackich” Pojechałem do Niemiec po całorocznej nieobecności *). Chciałem ujrzeć na własne oczy, jakie zmiany tam zaszły. I nietylko tam, ale i we mnie. Chciałem sprawdzić, czy moje sumienie, moje poczucie zła i dobra, – nie stępiało. Przecież po fali snobizmu…

Prosto z Mostu 23.08.1936

Kraj najbogatszy w wolę

Mieszkanie przydzielone przez olimpijski Quatier-Amt leżało w pobliżu Bayerischer-Platz, na Schönebergu. Jeszcze w wagonie, gdy tylko pociąg minął wynurzający się z mgły czworograniastemi wieżycami Frankfurt nad Odrą, do każdego przedziału po kolei pukał dobroduszny, wąsaty pan o różowej twarzy – żywa reklama niemieckiego piwa, i…

Close