Artykuły dla słowa kluczowego: społeczeństwo

T. zw. nadmiar inteligencji

Nadmiar czy nadprodukcja inteligencji – to temat, do którego wyjątkowo często powraca nasza publicystyka. Kilkakrotnie notowaliśmy na tem miejscu co charakterystyczniejsze odgłosy tej dyskusji, pozatem sprawie tej poświęcał „Tygodnik” osobne artykuły. Zagadnienie jednak jest zawsze żywe i niewyczerpane z racji swojej wyjątkowej aktualności i ważności.…

Nowy Głos 20.01.1938

Jak żyją warszawscy „Mędrcy Syjonu”…

Proszę wsiąść w jakikolwiek tramwaj, jadący w północną dzielnicę Warszawy i zagłębić się w czytaniu gazety!.. I proszę zwrócić uwagę na sążniste artykuły, na olbrzymie tytuły, krzyczące czernią czcionek o „Mędrcach Syjonu”, o bogactwie i potędze żydowskiej i o bezmierniej szczęśliwości „wybranego narodu”. Proszę przeczytać…

Nowy Kurjer 04.01.1935

Ankieta o moralności dzieci

W fachowej nauczycielskiej i codziennej prasie znajdujemy ciekawe dane o ankiecie, którą w Wilnie wśród młodzieży szkolnej przeprowadził jeden z nauczycieli, p. M. Mikuła. Ankieta miała na celu – wywiad co do moralnego poziomu dzieci. Objęła dzieci szkolne (chłopców i dziewczęta) ze szkół powszechnych m.…

Bluszcz 16.03.1929

200.000 dzieci bez szkoły

„W latach 1929-30 około 200.000 dzieci nie będzie mogło korzystać z nauki z powodu niedostatecznej liczby szkół. „Na papierze” – 200.000. W rzeczywistości – conajmniej 300.000″. Trzysta tysięcy główek dziecięcych bez światła. Gdyby całą tę dzieciarnię zebrać razem, powstałaby armja małych analfabetów, przyszłych rycerzy ciemnoty…

Panorama 28.01.1934

Młodzież mówi o swojem życiu płciowem

Ciekawe wyniki ankiety wśród studentów O prądach i próbach rozwiązania kwestji życia płciowego młodzieży dochodziły nas różne wieści tylko z zagranicy. Wiemy, że sędzia amerykański Lindsey wystąpił z głośną w swoim czasie pracą, w której proponuje wprowadzenie małżeństw koleżeńskich, próbnych i innych. Wiemy, że sprawą…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 6)
Religja i befsztyk

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Koło nas, w najbliższem naszem sąsiedztwie, dzieją się rzeczy tak zadziwiające, że prawie niedouwierzenia. Niewiadomo też, co bardziej w tym wypadku podziwiać: czy przerażające właściwości przedmiotów i zdarzeń, z któremi stykamy się codziennie, czy ogrom naszej obojętności i braku zainteresowania,…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 5)
Business is business

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Od dłuższego czasu kilka naszych pism codziennych zamieszcza w każdym prawie numerze bądź króciutkie sprawozdania z sądów rabinicznych, bądź opisy jakichś nadzwyczajnych wypadków z dziedziny żydowskiego życia. Nie potrzeba chyba dodawać, że te wypadki i sprawy, dobrane na chybił trafił,…

Gwiazdka lekarza japońskiego dla katolickich żon*)

Domorosły katolicyzm polski ma tę właściwość, że jest – dosłownie, nie w przenośni – bardziej katolicki od papieża. Kiedy, w czasie wojny, papież, uwzględniając trudności sytuacji gospodarczej wszystkich krajów, skasował pewną ilość świąt, kucharka moja, gorliwa katoliczka, oświadczyła, że „święta ustanowił Pan Bóg, a papież…

Czarny ląd – Warszawa (cz. 4)
Żona i matka

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Te dziwne, dzikie, bezsensowne w naszem pojęciu ceremonje, którym poddana zostaje młoda Żydówka przed ślubem i po ślubie, są pozornie niewinną rozrywką, jak zwykle pozostałości odwiecznych kultów. Gorzej jednak, że noszą one w sobie zaródź najstraszniejszych powikłań w przyszłości. Żydowski…

Znachorzy, handlarze złudzeń

(Z cyklu: Reportaże „Wiadomości Literackich”) Chłop z ugotowaną nogą czekał swojej kolei w korytarzu, który dzieli salę wykładową od operacyjnej. Wiedział, że za szklanemi drzwiami krają człowieka, i przysiadł na wózku, żeby coś zobaczyć. Ale zobaczył tylko ludzi w białych fartuchach, pochylonych nad stołem udręki.…

ABC 23.10.1926

Straszna statystyka
Przeszło 1.000 samobójstw rocznie…

Trucizna nihilizmu zalewa społeczeństwa Przeszło 1.000 samobójstw rocznie! – notuje kronika Warszawy. Jest coś zatrważającego w tej cyfrze, niespotykanej w żadnem innem mieście europejskiem! W tym legjonie, który corocznie dobrowolnie przecina pasmo swego życia, kobiety stanowią większość; statystyka notuje ich przeszło 600. Najpospolitszym środkiem, używanym…

Wiek Nowy 12.02.1925

O walkę z trądem demoralizacji

Masowa epidemja. – Powojenny karnawał. – Podejrzane budy taneczne domami rozpusty. – Szumowiny tańczą… – Harce apaszów. — Dziewczęta pozbawione opieki. — Szeregi cór Koryntu wzrosną. – Polowanie na kobiety na ulicach. – Wspólne „przechadzki”. – Homoseksualizm. – Wiosna się zbliża… – Dzieci wojny. –…

LIST BISKUPI

Dziewięciu biskupów wydało list pasterski w sprawie projektu nowego kodeksu karnego (w szczególności art. 231) oraz w sprawie poradni „Świadomego Macierzyństwa”. List ten nastręcza mi parę uwag. Jedną ze zdobyczy współczesności jest oddzielenie religji od spraw politycznych. Bardzo niewyjaśniony jest natomiast zakres ingerencji kleru do…

Kraj mężczyzn

Jednem z najpierwszych i najsilniejszych wrażeń, jakie uderzyć muszą Europejczyka, a przedewszystkiem Polaka, przybywającego po raz pierwszy do Stanów Zjednoczonych, jest ów wyraz męskości, który bije z oblicza każdego Amerykanina. – To jedyny na świecie kraj mężczyzn – mówił mi, zwierzając się ze swoich pierwszych…

Prosto z Mostu 13.01.1935

Tam, gdzie wschodzi nowe życie

(Reportaż) Kiedy nadchodzą święta, a wydawca wzruszy się nadchodzącą wigilją i kapnie odrobinę gotówki – człowiekowi pióra zawraca się głowa z radości, jak po gorzkiej z kropelkami. Odjazd, wymarsz, podróż! Dawniej stało przed podróżnym widmo braku miejsca w wagonie. Ale to już należy do przeszłości.…

Prosto z Mostu 08.08.1937

Dziewczyna wiejska

O życiu polskiej dziewczyny na wsi (a do wsi zaliczamy nawet drobne osady i małe miasteczka) w dobie obecnej dawno należało już coś napisać. Myli się ten, kto utrzymuje, że na wsi nic się nie zmienia, że zastygłe formy życia wiejskiego prawie nie ulegają ewolucji.…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
PRZYTYK I STRAGAN

Radom, w czerwcu 1936. Na środek sali, w czworokąt zamknięty z jednej strony długim stołem sędziów, z dwóch – pulpitami obrońców, z czwartej – granatowym policjantem, wychodzi kolejno 57 ludzi określanych jako oskarżeni, kilkuset, przeszło pięciuset, określanych w aktach mianem świadków. Ale proces nie robi…

Wiadomości Polskie 06.04.1941

Narodowości Stanów Zjednoczonych wobec wojny

Korespondencja własna „Wiadomości Polskich” Nowy Jork, w marcu 1941. W tym przedziwnem stopie języków, wyznań i ras, z którego powstaje naród amerykański, rola grup narodowościowych jest wciąż poważna. Nie jest to taka sama rola, jaką odgrywały grupy narodowościowe w czasie wojny poprzedniej. Od tego czasu…

„To, o czem się nie mówi”.

Przyjęto już tak w kulturalnych społeczeństwach, słusznie czy niesłusznie, że o pewnych czynnościach się nie mówi. Dobrze jednak nie mówić o nich Szwajcarom, Anglikom, czy Amerykanom, w których cały ten kompleks „pewnych czynności” i „pewnych ubikacyj” jest jako tako uregulowany zgodnie z higjeną i przyzwoitością.…

Z cyklu „Podróż po Polsce”
ŚLUBOWANIE

Częstochowa, w maju 1936. Znacie taki obrazek, tani, pocztówkowy a miły, Wojciecha Kossaka, dzieci lwowskich z obrony Lwowa? Jest chłopiec w za dużym szarym szynelu, nachylony cały nad karabinem, stoi nad nim młodziutka dziewczyna ładująca inny karabin, są groby i brzozy cmentarza łyczakowskiego, śnieg poplamiony…

Prosto z Mostu 19.02.1939

Pieniądz jest czymś

Naturalnie, że wszyscy kulturalni czytelnicy „Prosto z mostu” lepiej wiedzą, kim był Deterding niż ordynat Michorowski, jednak na wszelki wypadek cichutko przypomnę: ten zeszłotygodniowy nieboszczyk był królem nafty, jego kucharka za koszykowe mogła kupić całą Polskę z Apfelbaumem (złoty krzyż zasługi) włącznie. Pewien Amerykanin tak…

Nowy Kurjer 08.01.1930

Zbrodnia ciemnoty czyli jak chłopi z pod Wielunia wypławili inżynierów

Warszawa, 7. 1. Ani p. Pietrzykowski, ani p. Kempisty, dzielni inżynierowie meljoracyjni, nie boją się wody, a jednak na wspomnienie chłodnych nurtów Widawy pod Wieluniem dotąd jeszcze miewają dreszcze. Początku sprawy należy szukać w kontrakcie, zawartym między urzędem ziemskim a Bankiem Ziemiańskim, który podjął się…

Z czego państwo żyje

Budżet przedwojennej carskiej Rosji nazywano „pijanym”, ponieważ lwia część dochodów budżetowych – około 800 milionów rubli – płynęła z monopolówki. Nasz budżet można nazwać „monopolowym” w tym znaczeniu, że duża część jego dochodów tj. okrągło 25 proc. płynie z monopoli. Jest tych monopoli aż 5:…

Prosto z Mostu 01.01.1939

Naburmuszone mandaryny

– A z carem-batiuszką pan rozmawia?– Naturalnie; codziennie.– To niechże mu pan wspomni, że tu w miasteczku żyje niejaki Bobczynskij. Ot tylko żeby wiedział, że ja istnieję… Tak prosił łże-rewizora Chlestakowa, po pożyczeniu mu paruset rubli, ciemny mieszczanin Bobczynskij. W Polsce to by wyglądało zupełnie…

Prosto z Mostu 10.02.1935

Sprawy przy drzwiach zamkniętych

Bardzo przepraszam tych wszystkich, którzy spodziewają się pikantnego reportażu ze spraw o wykroczenia przeciwko moralności: zawiodą się. Bardzo przepraszam i tych, którzy wyczuwają jakąś „tajemnicę państwową”. To, o czem pisać będę, dotyczy i dziedziny moralności i dziedziny zagadnień państwowych, a jednak nie posiada przymiotu „sensacji”.…

Close