Kaci Polski o Polkach

(Przyczynek do roli kobiet polskich w powstaniach)

Wertując zlekka dzieje powstania styczniowego, miałem w ręku jedną po drugiej trzy monografje Murawjowskich popleczników: 1) gen. A. Cyłowa „Sbornik rasporziażenij grafu Murawjowu po usmirieniju polskago miatieża”, 2) I. A. Nikotina „Zapiski 1857-1865 goda”, 3) A. Miłowidowa „Diejatielnost Murawjowa po narodnomu obrazowanju”.

Te trzy nikczemne figury, lubujące się w szubienicach na Łukiszkach, zgodnie poruszyły jeden i ten sam temat: o roli kobiety polskiej w powstaniu 63 r.

Podaję dotyczące tego fragmenty, nic nie dodając, zachowując nawet lapidarny styl dosłownego tłumaczenia.

1) A. Cyłow: „…głównemi środkami, które przeważnie działały na umysły i podtrzymywały w nich rewolucyjny zapał, byli: księża, szlachta i (szczególnie) kobiety, które gorliwie rozdmuchiwały płomień w sercach młodego pokolenia”.

2) Nikotin: „…zeznaję szczerze… myślałem: pal was djabli (czort was pobieri), Polki, jak jesteście piękne. I rzeczywiście w nich właśnie się kryje cała potęga polskiej sprawy. Wychowanie polskiej kobiety w „istinno-russkom” kierunku jest naszem najpierwszem zadaniem. Niestety, nie możemy o tem marzyć!”

3) Miłowidow: „…z odebranych od młodych powstańców listów można było widzieć, jaki olbrzymi wpływ na sprawy powstania miały matki, błogosławiące na śmierć swych synów i panny, które wykazywały zdumiewające zdolności w swych wpływach na rozpowszechnienie idej powstańczych wśród młodzieży.”

Ci trzej dali świadectwo prawdzie, oddali, sami tego nie chcąc, hołd jej należny.

I wreszcie szlachetny Gieysztor w swym „Pamiętniku” w te słowa dzieli się wrażeniami z katorgi:

„…Tłoczyliśmy się literalnie, ciasnota, zaduch, gorąco, drzwi się nie odmykają, pod żadnym pretekstem wyjść nie można. Tak samo z nami mieszczą się dzieci i kobiety… wśród tej hałastry… miotającej obelgi, połajanki, zaczerpnięte ze słownika rosyjskiego, tak obfitego w tej gałęzi. …Niech czytelnik przeniesie się raz tylko na jedna godzinę do takiej etapowej izby, niech słyszy obok śpiewu wrzawę, orgję zbójów, a tu w ścisku, w zabijającym smrodzie, w brudzie, miljonami owadów otoczone, razem z nami te dzieci, te kobiety, a pojmie… I tak podróżowały młode, wykształcone niewiasty, które rzucały rodziny, często wielkopańskie dostatki, by osłodzić życie swym mężom spełnić obowiązki żon i Polek.”

I ten czwarty dał świadectwo prawdzie.

H. O.

Wydawane w Poznaniu w latach 1927 – 1939 czasopismo kulturalno-społeczne. Początkowo tygodnik, od 1931 miesięcznik. Jedno z pierwszych pism przeznaczonych dla inteligencji katolickiej. Poruszało zagadnienia kulturalne, społeczne, etyczne, literackie. Wśród współpracowników przeważali pisarze katoliccy oraz przedstawiciele poznańskich środowisk literackich i uniwersyteckich. W „Tęczy” publikowali swoje utwory m.in. Konstanty Ildefons Gałczyński, Witold Hulewicz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Zofia Kossak-Szczucka, Adolf Nowaczyński. Charakterystyczną cechą czasopisma był bardzo wysoki poziom wydawniczo-graficzny.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close