Podanie portugalskie o bitwie pod Warną

Pani Jerzowa Tomaszewska, małżonka Radcy Poselstwa przy Królu włoskim, pochodząca ze starożytnej portugalskiej rodziny, odnalazła w jednem z archiwów na Maderze, gdzie dziedziczne posiada dobra, następującą notatkę, zapisaną w początkach XV-go wieku:

„Titulo de Henrique Alemâo” (Rubryka Henryka Niemca).

„W pierwszych latach osadnictwa na wyspie Maderze, przybył tam Henryk Niemiec, zwany pospolicie rycerzem Ś-tej Katarzyny. Jako odznaki swej godności rycerskiej używał on koła tej świętej i twierdził, iż, błądząc po świecie, został pasowany na rycerza w świątyni na Górze Synajskiej.

Po odkryciu Madery, zapanował tam zwyczaj rozdawania ziemi nowoprzybyłym, o ile byli w stanie ziemię tę uprawić i na niej się zagospodarować. Henrykowi Niemcowi przypadła w udziale posiadłość zwana Magdalena, znajdująca się o kilka mil od Funchal, głównego portu, gdzie kapitan Zarco założył był swój dom. Rycerz ów długie lata w Magdalenie spędził, żyjąc w wielkim przepychu, jako pierwszy Magdaleny dziedzic.

Krążyły wieści, iż pan ten był polskim księciem. Pogłoska ta w swoim czasie znalazła potwierdzenie w następującem wydarzeniu. Na wyspę Maderę przybyło liczne grono mnichów, którzy niby należeli do jego domu i świty. Rozmawiając z nim, poznali go i prosili, by zechciał powrócić do swego Królestwa. On jednak przeczył im, mówiąc, że ulegli obłędowi, ponieważ nigdy panującym nie był.

Wrócili więc mnisi do Portugalji i udali się do prowincji Algarve, gdzie przebywał Król, Don Joâo, do którego zwrócili się z prośbą, by rycerzowi onemu kazał przed sobą stanąć i tak uczynił, by z nim razem do ojczyzny wrócili. Wszelako rycerz ś-tej Katarzyny nie przestawał przeczyć, to też Król pozwolił mu wrócić na wyspę, zaś Polakom – do kraju.

Podanie głosi, że gdy do miasta przyjeżdżał, Kapitan okazywał mu wyjątkowy szacunek, obchodząc się z nim jak z księciem i podając mu potrawy na osobnej srebrnej misie, gdy razem spożywali obiad.

Według tegoż podania ukrywał on swoją prawdziwą osobistość, gdyż żył dobrowolnie poza granicami swego królestwa, odbywając różne pokuty, z powodu ślubu, który, w razie ocalenia, uczynił był podczas wielkiej bitwy przeciw Turkom.

Była to owa smutna i żałosna bitwa, którą w roku 1444 wygrał Wielki Turek Amurates, a w której zginął król polski, Władysław, którego Węgrzy po śmierci cesarza Alberta wybrali na Króla węgierskiego. Kardynał Cesarini, legat Papieża Eugenjusza IV-go, także tam poległ, zaś znakomity wojownik, Jan Huniady, uszedł zrozpaczony. I mówi dokument papieski, że prawie wszyscy książęta polscy i węgierscy brali udział w tej bitwie, podczas której wielu z nich przepadło bez wieści. Między nimi był właśnie ów kawaler świętej Katarzyny, który wędrował po różnych krajach i przybył wreszcie na tę naszą wyspę, gdzie się ukrył, jako na ziemi tak odległej od Polski.

Rycerz ten zaślubił pannę Annes, z której miał:

1) Syna Zygmunta, który po śmierci ojca udał się do Lizbony, celem powrotu stamtąd do Polski. Wszelako zamiaru tego nie ziścił. Młodzieniec wrócił na wyspę, gdzie przypadkiem zginął na morzu, tą samą śmiercią co ojciec. Mianowicie, gdy wracał łodzią z miasta do Magdaleny, spadł nań głaz z przylądku Girâo. Szczątki jego zaniesiono do kościoła w Magdalenie i tam pochowano.

2) Córkę, D. Barbarę Henriques”.

Uwagi tłumacza.

a) Madera została odkryta w r. 1420. Przez cały wiek XV-ty odbywało się tam rozdawnictwo ziemi.
b) Zarco Jan był odkrywcą Madery. Potomstwo jego istnieje do dziś dnia i nosi nazwisko Zarco de Camara, hr. de Ribeira Grande.
c) „Wyspą” par excellence jest Madera, zaś „miastem” stolica jej Funchal.
d) Kapitanem zwał się rządca wyspy.

X.

Czasopismo kulturalno-społeczne wydawane w Warszawie w latach 1859 – 1939. Nie związane z żadną opcją polityczną; publikowano w nim wiele utworów literackich i materiałów historycznych a także zamieszczano liczne reprodukcje dzieł plastycznych w technice drzeworytniczej (dzięki własnej pracowni drzeworytniczej). Z tygodnikiem współpracowało wielu pisarzy, między innymi E. Orzeszkowa i H. Sienkiewicz. W okresie pozytywizmu był to najpopularniejszy tygodnik ilustrowany w Polsce. W okresie dwudziestolecia międzywojennego pismo straciło na znaczeniu i pozostało jednym z wielu pismo literackich. Mimo tego znaczenie istnienia tygodnika (zwłaszcza w okresie zaborów) dla kultury polskiej jest ogromne.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close