Dowcipny jezuita

Miałem stryja Cyprjana Ułaszyna, marszałka szlachty powiatu lipowieckiego na Ukrainie (w epoce uwłaszczenia włościan – siódmy dziesiątek lat ub. w.), który będąc bardzo „pobożny” a więc i zabobonny, unikał wyrazów śmierć, umrzeć. Nigdy więc nie wyrażał się w rozmowie o czyjejś śmierci, że umarł; jeśli to był szlachcic, mawiał: ubył nam z listy obywatelskiej, jeśli zaś chłop – : znikł, zginął…

Stary to odwieczny zabobon, wynikający z wiary w bezpośredni związek wyrazu z oznaczoną nim rzeczą. Niebezpiecznie więc jest nazywać istoty, przedmioty czy zjawiska o cechach ujemnych, szkodliwych, złych. Ten ktoś czy to coś – nazwany czy nazwane – może się zjawić, stać się. Bezpieczniej więc jest użyć wyrazu „zastępczego” – eufemizmu.

Proszę sobie przypomnieć, jak to w pięknych opowiadaniach Sieroszewskiego ludy syberyjskie, zamiast niedźwiedź, mówią on. Niedźwiedź dla ludów tych jest zwierzęciem niebezpiecznem, nie należy go więc nazywać („wywoływać”) – usłyszawszy swą nazwę, może się zjawić. Pewna zanotowana opowieść z Kujaw głosi: „Dawni tak było, że jak matka abo ociec powiedzieli dziecku: „Ty koniu, ty kobyło, psie, kocie i t. p.”, to tak mu się stało”. Należy zatem właściwych nazw unikać: zamiast djabeł mówi się więc zły lub tamten, albo przekręca się na djacheł, djasek; por. np.: do djaska!…

Żydzi podczas epidemij cholerycznych, z obawy przed tą chorobą, unikają jej nazywania – wyrażają się: ta choroba, zła choroba. W niektórych okolicach lud nasz zwie wilka chartem borowym, wilczycę zaś suką leśną, również w ten sposób unikając właściwych nazw z obawy przed niepożądanem pojawieniem się „wywołanych” istot.

Do całkiem wszakże innej kategorji zaliczyć należy zjawisko, któremu poświęcam niniejszy artykuł. Mamy tu bowiem dowcipne spożytkowanie niezmiernie obfitego szeregu synonimów i zwrotów synonimowych, zamiast stale, stereotypowo powtarzanego wyrazu umarł, czy też „krzyżyka” przy dacie śmierci kilkudziesięciu autorów. Zwraca uwagę, że z dowcipem tym spotykamy „Compendium Theologiae Moralis” ks. J. P. Gury z Tow. Jezusowego.

Otóż w końcu owego „Compendium” jest alfabetyczny spis cytowanych autorów z krótkiemi danemi biograficznemi i tytułami ich dzieł. Tu właśnie, przy dacie ich śmierci, spotykamy się ze wspomnianą wyżej synonimiką. Jedynie przy sześciu autorach nie znajdujemy żadnej formuły, nieznane są bowiem daty ich śmierci. Cytuję według posiadanego w mej bibliotece wydania z r. 1874, odbitego w Ratyzbonie; w nawiasach podaję możliwie dosłowne tłumaczenia.

1. Abelly. Defunctus est an. 1691 (życie spełnił).

2. Amort: Ex humanis sublatus est an. 1775 (z grona śmiertelnych uniesiony został).

3. Antoine: Efflavit animam an. 1743 (wyzionął duszę).

4. S. Antonius: Ad coelites migravit an. 1459 (wywędrował do niebian).

5. Azor: Diem obiit supremum an. 1603 (wyszedł na spotkanie ostatniego dnia).

6. Billuart: E vivis excessit an. 1757 (uszedł od żywych).

7. Bonacina: Vita functus est an. 1631 (dokonał życia).

8. Bouvier: Cursum peregrinationis huius vitae absolvit an. 1855 (bieg wędrówki życia tego ukończył).

9. Busenbaum: Vitam cum morte mutavit an. 1668 (życie zamienił ze śmiercią).

10. Castro Palao: Ex hac vita a Deo evocatus est an. 1633 (z tego życia przez Boga odwołany został).

11. Comitolus: Debitum naturae solvit an. 1626 (dług oddał naturze).

12. Collet: Ex hac vita migravit an. 1770 (wywędrował z tego życia).

13. Concina: Excessit e vita an. 1756 (opuścił życie).

14. Cuniliati: Vitae curriculum complevit an. 1759 (dopełnił biegu życia).

15. Diana: Desiit inter mortales vivere an. 1663 (przestał żyć wśród śmiertelnych).

16. Escobar: Candidam efflavit animam an. 1669 (wyzionął zacnego ducha).

17. Gobat: Obiit an: 1679 (zmarł).

18. Layman: Ad meliorem vitam translatus est an. 1625 (przeniesiony został do lepszego życia).

19. Lacroix: Animam Deo reddidit an. 1714 (duszę oddał Bogu).

20. Lessius: Ad mercedem laborum migravit an. 1623 (wywędrował po zapłatę trudów).

21. Ligorius: Obdormivit in Domino Romae an. 1660 (zasnął w Bogu w Rzymie).

22. Mazzotta: Vivis valendixit an. 1748 (pożegnał żywych).

23. Molina: E vivis sublatus est an. 1600 (uniesiony z grona żywych).

24. Navarrus: Mortalitatem exuit an. 1586 (wyzuł się śmiertelności).

25. Pontas: Morte correptus est an. 1728 (porwany przez śmierć).

26. Reuter: Vitam clausit an. 1762 (zamknął życie).

27. Roncaglia: E corpore migravit an. 1737 (wywędrował z ciała).

28. Sanchez: Piam egit animam an. 1610 (wypuścił bogobojną duszę).

29. Suorer: Obiit an. 1714 (por. nr. 17).

30. Suarez: Ad requiem transivit an. 1617 (przeszedł do wypoczynku).

31. Sylvius: Eius obitus contigit an. 1649 (dosięgła go śmierć).

32. Tamburinus: Quievit in Domino an. 1675 (spoczął w Bogu).

33. S. Thomas: Ad aeternam gloriae coronam transivit an. 1274 (do wiecznego wieńca chwały przeszedł).

34. Toletus: Terrestrem vitam complevit an. 1596 (wypełnił życie ziemskie).

35. Valentin: Exstinctus est an. 1847 (zgasł).

36. Voit: Ex hac vita excessit versus finem saeculi XVIII (odszedł z tego życia ku końcowi wieku…).

37. Venier: Decessit an. 1834 (odszedł).

A więc 36 razy (identycznie tylko przy dwóch) i każdorazowo inaczej się wyraził zamiast krótkiego: umarł. Nie można więc ks. Gury odmówić dowcipu, a nadmienić jeszcze należy, że formuły te w wielu wypadkach odpowiadają charakterowi i zasługom autorów.

Henryk Ułaszyn.

Tygodnik społeczno-kulturalny wydawany w Warszawie w latach 1924 – 1939. Założycielem i redaktorem naczelnym był Mieczysław Grydzewski. Pomimo swojej nazwy zawierał także , zwłaszcza od lat trzydziestych, materiały o tematyce politycznej. W okresie międzywojennym był najbardziej inteligenckim polskim pismem. „Wiadomości” były czytane i jednocześnie krytykowane przez wszystkie strony ówczesnej sceny politycznej. Na łamach tygodnika publikowali min. Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Jarosław Iwaszkiewicz, Kazimierz Wierzyński, Tadeusz Boy-Żeleński, Ksawery Pruszyński, Antoni Sobański, Jan Lechoń, Karol Irzykowski, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Stefania Zahorska, Irena Krzywicka a debiutował Bruno Schultz. Najlepszą charakterystyką pisma niech będzie cytat z gazety „Prager Presse”: „Jeżeli kiedyś ukaże się indeks prac wydrukowanych na łamach tego tygodnika, przekonamy się, że nie brak tu ani jednego nazwiska, które w polskiej literaturze współczesnej coś znaczy, od najskrajniejszej prawicy aż do radykalnej lewicy. Redaktor ma jedną tylko zasadę programową: żeby pismo było aktualne, żeby przynosiło rzeczy warte czytania i żeby każdy kto ma naprawdę coś do powiedzenia mógł się w niem wypowiedzieć, bez względu na swe poglądy. Rezultat takiego programu jest ten, że każdy czytelnik w każdym numerze pisma znajdzie coś dla siebie; może to go cieszyć lub złościć, ale obchodzi go zawsze.”

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close