Bolszewicy a Broniewski

„Robotnik” z dn. 23 maja b. r. drukuje artykuł „Jak bolszewicy gnębią polską kulturę” pióra człowieka, który jak widać z tego co pisze – spędził we Lwowie długie miesiące okupacji sowieckiej i jest dokładnie poinformowany co się dzieje w tamtejszem środowisku intelektualnem. „Mam prawo powiedzieć – zaznacza autor – że nigdy chyba nie widziano większego cynizmu i większej brutalności systemu rządzenia w stosunku do ludzi, których jedyną winą jest, że nie umieją myśleć według szablonu, nie potrafią pisać na komendę.

Najwymowniejszą ilustracją słów autora jest los Władysława Broniewskiego:

„Ale Broniewski chciał być polskim komunistą. Tymczasem Sowiety, związane z Niemcami paktem z dn. 23 sierpnia 1939 r. rozwinęły działalność zmierzającą do całkowitego wytępienia polskości na ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej. Masowe deportacje Polaków na Sybir, do Donbasu, wogóle w głąb Rosji, są niestety, mało znane światu ale nie różnią się one wiele od systemu, jaki na ziemiach polskich rozwijają Niemcy. Tymczasem Broniewski był i pozostał Polakiem, mimo iż chciał widzieć Warszawę pod godłem młota i sierpa. Lecz Warszawę uznali bolszewicy za miasto leżące po wieczne czasy w sferze interesów niemieckich, i Broniewskiemu nie wolno tęsknić nawet za Warszawą sowiecką, do której pragnąłby powrócić…

„Spotkały go więc liczne przykrości. Napisał po klęsce armji polskiej wzruszający wiersz „Do żołnierza polskiego”. Czytano go w małych kółkach, i ludzie płakali, słuchając tej apostrofy do żołnierza, który walczył tak po bohatersku i który nakoniec utracił wszystko. Wiersza tego prasa sowiecka nie wydrukowała. Potem Broniewski opracował deklarację literatów sowieckich. Była tam mowa o Polsce sowieckiej, o którą walczyć pragną literaci zgrupowani obok Broniewskiego. Lecz i ta deklaracja nie ujrzała nigdy światła dziennego w druku. Taki sam był los wiersza, który Broniewski recytował w listopadzie na wieczorze polskiej poezji, śpiewu i muzyki, który pozwolono mu urządzić. Pełen rzewnego smutku, wiersz ten zaczyna się słowami:

„Syn podbitego narodu, syn niepodległej pieśni, o czem i jak mam śpiewać, gdy dom mój – ruiny i zgliszcza? Jak czołg przetoczył się wrzesień ziemi ojczystej przez piersi, a moja dłoń jest bezbronna i bezbronna jest ziemia ojczysta.”

„Jak z tego widać, komunista Broniewski ojczyznę swoją upatrywał mimo wszystko w ziemiach leżących nad Wisłą i Wartą, podczas gdy powinien był widzieć ja nad Moskwą i Wołgą. Jeszcze kilka takich zatargów, i Broniewski z początkiem 1940 r. znalazł się w więzieniu sowieckiem”.

„Robotnik” cytuje tylko jedną strofę wiersza Broniewskiego. Jesteśmy w posiadaniu całości, która jak sądzimy – zainteresuje czytelników „Wiadomości Polskich”.

Syn podbitego narodu, syn niepodległej pieśni,
O czem i jak mam śpiewać, gdy dom mój ruiny i zgliszcza?
Jak czołg przetoczył się wrzesień ziemi ojczystej przez piersi,
A moja dłoń jest bezbronna i bezbronna jest ziemia ojczysta.

Ja na tę ziemię powrócę, ja chcę ją zbawić, ocalić,
Stamtąd chcę światu płonąć serca i pieśni pożarem,
Chcę żeby hejnał marjacki szumiał czerwonym sztandarem,
Chcę by na gruzach Warszawy rósł żelbetonem socjalizm.

Dumna i piękna Warszawo, chwała twoim ruinom,
Chcę zliczyć i ucałować twoje męczeńskie cegły!
Podaj mi dłoń, Białorusi! Podaj mi dłoń, Ukraino!
Wy mi dacie na drogę Wasz sierp i młot niepodległy.

Łuno wolności ludów – moc w zaciśniętej piersi –
Przeminą dni niedalekie, i będzie się świat rówieśnił.
Piszę dłonią bezbronną, groźną, chociaż się nie mści
Syn podbitego narodu, syn niepodległej pieśni.

Pełny tytuł: Wiadomości Polskie Polityczne I Literackie – emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny ukazujący się w latach 1940 – 1944. Wydawany początkowo w Paryżu a od lipca 1940 roku w Londynie. Formalnym redaktorem naczelnym był Zygmunt Nowakowski ale założycielem i faktycznym redaktorem pisma był Mieczysław Grydzewski. „Wiadomości Polskie” były więc de facto kontynuacją przedwojennych „Wiadomości Literackich”. W związku z poruszanymi na łamach tygodnika niewygodnymi dla władz brytyjskich tematami, te ostatnie uznały, że „Wiadomości” godzą w sojusz z ZSRR i doprowadziły do zamknięcia pisma. Dla „Wiadomości Polskich” pisali min. Antoni Słonimski, Stefania Zahorska, Ksawery Pruszyński, Stanisław Stroński, Marian Hemar, Kazimierz Wierzyński, Adam Pragier, Arkady Fiedler, Stanisław Baliński, Stanisław Cat-Mackiewicz czy Maria Kuncewiczowa. Kontynuacją tygodnika były powstałe w 1946 roku „Wiadomości”, które ukazywały się aż do roku 1981.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close