Conrad do Dmowskiego

Od profesora uniwersytetu w Notre Dame (Indiana) Bolesława Szcześniaka redakcja „Wiadomości” otrzymała odpis następującego listu Josepha Conrada do Romana Dmowskiego:

Telegrams Conrad-Hamstreet
Station Hamstreet, S.C.R. & C.R.R.
1st October, 1917

My dear Sir.

Thank you very much for sending me your contribution towards the solution of the great problem. I would have written before only all the last fortnight I was deprived of the use of my right hand.

Your arguments and your conclusions seem to me absolutely incontrovertible. I trust your words won’t fall into deaf ears. The scrupulous fairness of your Polish Scheme and the force of your reasoning should secure assent in any sphere competent to appreciate a statesmanlike proposition.

Believe me very faithfully yours
Joseph Conrad.

Problems of Central and Eastern Europe
Dr. Roman Dmowski.

List Conrada potwierdza odbiór broszury Dmowskiego „Problems of Central and Eastern Europe” wydanej w Londynie na prawach rękopisu w lipcu 1917.

Broszura, której przekład na polski ukazał się jako załącznik w książce Dmowskiego „Polityka polska i odbudowanie państwa”, zawiera program przebudowania Europy, celem ustanowienia w niej systemu terytorialnego, nazwanego później systemem wersalskim.

System ten ma dwie podwaliny. Jedną z nich jest odbudowa Polski nie jako małego państewka (obejmującego Królestwo i Małopolskę Zachodnią), w wyniku żelaznej konieczności skazanego na rolę wasala Niemiec, ale jako państwa dużego, obejmującego Poznańskie, Pomorze i Górny Śląsk (ewentualnie także i Prusy Wschodnie) oraz mającego dostęp do Bałtyku, a więc stworzonego na gruzach pruskiej koncepcji geograficznej i w sposób nieuchronny Niemcom przeciwstawnego, od nich niezależnego i będącego z nimi w politycznej walce. Drugą z nich jest zniszczenie Austro-Węgier, państwa federacyjnego, mającego stolice w Wiedniu i w Budapeszcie, panującego nad całym basenem naddunajskim i sprzymierzonego z Niemcami.

Wydaje nam się nieraz że „system wersalski” był konieczną i nie dającą się uniknąć konsekwencją pierwszej wojny światowej. W istocie, tak wcale nie było. Pierwsza wojna mogła się zakończyć całą skalą najrozmaitszych rozwiązań równie do siebie nie podobnych jak po drugiej wojnie nie podobne do siebie były koncepcje: polska (Rosja na linii traktatu ryskiego), angielska (system Jałty) i sowiecka (obalenie także i Jałty).

„System wersalski”, to była przede wszystkim koncepcja Dmowskiego. Pamiętajmy o tym że punkty Wilsona, mówiące o dostępie Polski do morza, nie oznaczały dostępu terytorialnego, ale tylko prawo tranzytu. Pamiętajmy że oderwanie Pomorza i Śląska, a nawet i Poznańskiego od Niemiec, było dla wielu czołowych polityków sojuszniczych pomysłem nie do przyjęcia. Pamiętajmy wreszcie że Austro-Węgry miały na Zachodzie o wiele więcej przyjaciół – we Francji, ale także i w Anglii – niż się dzisiaj przypuszcza.

Lloyd George nie chciał silnej Polski. Nie jest również wcale pewne, czy chciał zniszczenia Austro-Węgier. Po złamaniu morskiej i kolonialnej potęgi niemieckiej wcale nie miał nic przeciw temu by istniała nadial niemiecka potęga lądowa i by miała pole do ekspansji na Wschodzie. A to pole do ekspansji, to było takie urządzenie Europy środkowo-wschodniej, by po niejakim czasie mogła się ona przekształcić w system niemiecki. Była w tym myśl podwójna: danie żywotnemu narodowi, jakim są Niemcy, odpowiedniego ujścia, oraz zbudowanie potężnego przeciwnika, dobrze ugruntowanego w Europie wschodniej, dla przyszłej Rosji. W tak pomyślanym systemie miejsca dla Polski nie było. Przynajmniej dla Polski prawdziwej. Bo, rzecz prosta, Polska w skali generał-gubernatorstwa czy „Gross-Galizien” mogła się mieścić doskonale w systemie Lloyd George’a.

Wiele rzeczy lepiej zrozumiemy i z tego co się działo w r. 1914, nawet działo w Galicji, czy w Wiedniu, i z tego co się działo między wojnami, i z tego co się stało w r. 1945. jeśli sobie dobrze uprzytomnimy istotę polityki Lloyd George’a.

Można bez zbytniej przesady przyjąć że historyczne znaczenie konferencji wersalskiej polega na starciu się polityki Lloyd George’a z polityką Dmowskiego. Dmowski oparł się przeciw Lloyd George’owi na Wilsonie i na Francji, oraz na bezwładzie Rosji – i batalię wygrał. Wygrał ją właściwie drogą zaskoczenia: jego koncepcja była czymś tak nowym i niespodziewanym że się z nią na serio nie liczono i nie umiano jej w porę sparaliżować. Toteż „system wersalski” stał się niemal od dnia podpisania traktatu, przedmiotem potępień nie tylko Niemców, ale także Anglików, a nawet – w niemałym stopniu – Francuzów i Amerykanów.

Jednym z posunięć batalii, jaką Dmowski rozegrał, było odważne i otwarte wysunięcie pogramu ustanowienia „systemu wersalskiego”, właśnie w owej broszurze angielskiej, ogłoszonej na dwa lata przed traktatem i umiejętnie rozkolportowanej. Broszura ta pozyskała wielu zwolenników dla koncepcji „systemu wersalskiego” – także i w samej Anglii.

Dobrze świadczy o rozumie i o instynkcie polskim Conrada sposób, w jaki koncepcję Dmowskiego ocenił. „Absolutely incontrovertible arguments and conclusions”, „scrupulous fairness”, „force of your reasoning”, „statesmanlike proposition” – wszystko to są określenia świadczące że Conrad w pełni zrozumiał myśl Dmowskiego i że się z nią zsolidaryzował.

Jędrzej Giertych.

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close