• Wiadomości
  • / 08.07.1956
  • / Londyn
  • / Rok 11, Nr 28 (536)

W OCZACH ZACHODU

Los Izaaka Babiela

Lionel Trilling w „London Magazine” z lipca b.r. wspomina książkę, która zrobiła na nim silne wrażenie w r. 1929. Była to „Czerwona kawaleria” Babiela – niewątpliwie najwybitniejszy utwór beletrystyczny jaki ukazał się w Rosji rewolucyjnej. Książka składała się z opowiadań, pełnych napięcia, a zarazem ironii i wieloznaczności. Autor ich, Żyd, opisywał życie i czyny pułku Kozaków, w którym wypadło mu służyć. Żyd-Kozak, to dość niezwykła kombinacja, o zabarwieniu niemal groteskowym. Opowiadania dotyczyły gwałtów i okrucieństw wojennych, ale brutalność tematu miarkował swoisty wykwint i liryzm, tym bardziej uderzające że autor, dając precyzyjny opis wydarzeń, uchylał się od własnej oceny czy sądu. Nie wiadomo było co sam myśli o gwałtach, o Żydach, o religii, o złych i dobrych stronach natury ludzkiej. Był w tym jego sekret – i tajemnica jego sztuki.

Wkrótce miało się okazać że nie takich książek życzy sobie Rosja rewolucyjna. Wymownym przyczynkiem do dziejów kultury sowieckiej jest zarówno kariera literacka Babiela jak jej kres. Babiel urodził się w r. 1894 w Odessie w rodzinie chasydzkiej, tonącej w zabobonach Talmudu i strzegącej swej odrębności od wszelkiego obcego otoczenia. Dusząc się w atmosferze ghetta, udał się do Kijowa, a potem w r. 1915 do Petersburga. Tam zajął się nim Gorkij i ogłosił dwa opowiadania Babiela w swoim miesięczniku. Pierwsze prace literackie przerwała służba w wojsku, najpierw carskim, potem bolszewickim. W r. 1920 Babiel służył w armii Budiennego i wraz z nią znalazł się w Polsce. W następnym dziesięcoleciu uchodził w kołach pisarskich za jeden z najwybitniejszych talentów współczesnej Rosji. Nie był to jednak pogląd urzędowy. Od początku swej kariery Babiel znalazł się pod obstrzałem sowieckiej biurokracji literackiej.

W okresie złagodzenia kursu, był w r. 1934 jednym z głównych mówców na kongresie pisarzy sowieckich. Mowa jego była mieszaniną uniżonych zapewnień o lojalności wobec partii i wybuchów niezależnej ironii. Na wstępie oświadczył że uprawia nowy rodzaj literacki – „rodzaj milczenia” – i dodał że uważa się za mistrza tego rodzaju. Istotnie, od czasu gdy przed dwoma laty ukazał się drugi jego tom, nic więcej już nie wydał. Dlaczego przestał pisać? W przemówieniu swym wyjaśnił że kieruje nim szacunek dla czytelnika. Czytelnik – mówił – powinien być zaskoczony tym co mu się dostarcza; nie powinien otrzymywać w książce „uwierzytelnionej kopii życia”, bo istotą sztuki jest to co „nieoczekiwane”.

Milczenia swego, za które zresztą przepraszał, Babiel nie przerwał. Aresztowano go w r. 1937. Umarł w łagrze w dwa lub trzy lata później, nie wiadomo dotąd czy naturalną śmiercią. O dokładnej przyczynie aresztowania też właściwie nie wiadomo. Mogła nią być niepowściągliwość języka, rzekomy „trockizm” lub stosunki z Jagodą (był kochankiem jego siostry) w okresie czystki.

Mógł zresztą paść ofiarą swojej twórczości, jej gatunku, stylu. Państwo komunistyczne karze nie tylko za odchylenie od doktryny partyjnej, nie tylko za herezje treści, ale za każdy objaw świadczący o niezależności twórczej, o własnej wizji. Ironia i wieloznaczność stanowią dostateczną groźbę dla państwowego monolitu.

Collector.

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close