KORESPONDENCJA

O.N.R. a Powstanie Warszawskie

Do redaktora „Wiadomości”

W liście p. W. A. Zbyszewskiego w nr. 178/179 „Wiadomości” znajduje się zdanie: „To pokolenie, – dziś wybite prawie co do nogi, – które zrobiło O.N.R. przeciw sanacji, a skończyło organizując katastrofalne powstanie warszawskie pod wodzą sanacyjnych generałów”…

Twierdzenie to, które wyszło spod pióra polskiego publicysty, jest aż przykre w swej nieznajomości rzeczy. Można stawiać różne zarzuty ruchowi O.N.R. u ale łączyć go z powstaniem warszawskim jest krzywdzące i niesłuszne. Pokolenie O.N.R., wpędzone już w r. 1934 w podziemia i narażone na łamanie w Berezie Kartuskiej, po wrześniu 1939 przeobraziło się w Związek Jaszczurczy, a następnie w Narodowe Siły Zbrojne. Trudno kreślić tu historię tego ruchu, warto jednak uwypuklić sześć punktów, z których każdy N.S.Z.owiec jest szczególnie dumny. Że i tym razem pokolenie to znalazło się w konflikcie z oficjalną polityką polską, tym gorzej dla niej.

Oto owe punkty. 1) N.S.Z. przez cały okres swej działalności nie otrzymał żadnej subwencji od czynników rządowych lub zagranicznych. 2) Oficjalny jego organ „Szaniec” był pierwszym polskim pismem konspiracyjnym (ukazywał się od października 1939). Fakt ten zresztą nie jest szczególnie dziwny, bo tajna prasa O.N.R.u istniała i przed wojną Ale należy podkreślić, iż „Szaniec” wychodził najdłużej. Ostatni numer ukazał się w styczniu 1945 w Krakowie. 3) N.S.Z. wysunął pierwszy i podtrzymywał sam przez cały niemal okres wojny hasło granicy na „Odrze i Nysie łużyckiej”. 4) Jeden z oddziałów partyzanckich N.S.Z. – jedyny z całego polskiego podziemia – z bronią w ręku przedarł się przez Śląsk i Sudety, by połączyć się w początkach maja 1945, z armią amerykańską. Wrażenia z odwiedzin tego oddziału ogłosił swego czasu p. Melchior Wańkowicz. 5) N.S.Z. nigdy nie miał złudzeń co do „sojusznika naszych sojuszników”. Od bitwy pod Stalingradem Rosję uznano za wroga nr 1. Główny wysiłek skierowano na tępienie wszelkiego rodzaju agentów rosyjskich (przykład: akcja pod Borowem, potępiona oficjalnie przez Armię Krajową). 6) Dlatego też N.S.Z. od początku i z zasady był przeciwny ułatwieniu Rosjanom okupacji Polski a w szczególności występował przeciw planom powstania w Warszawie. Stale i wszędzie, gdzie to było możliwe, ujawniał swój punkt widzenia nie kryjąc swego zdania co do zdolności politycznych autorów tej myśli.

To też winnych tego nieszczęścia nie należy szukać w pokoleniu „które zrobiło O.N.R.”.

Stanisław Bóbr – Tylingo
(Paryż).

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close