Obozowa piłka nożna*

Jedną z osobliwości niemieckich obozów koncentracyjnych były „rozrywki” w postaci np. zawodów sportowych. W meczach piłki nożnej znajdowały ujście antagonizmy narodowościowe, które w ten sposób mogły się wypowiadać. W wydanej niedawno w Anglii p.t. „Day After Day” książce Odda Nansena, syna znakomitego podróżnika, który spędził przeszło trzy lata w różnych obozach, czytamy pod datą 2 maja 1944:

„Co niedziela odbywają się mecze piłki nożnej. Międzynarodowe i inne. W ubiegłą niedzielę odbyły się mecze: Norwegia – Czechosłowacja i Niemcy – Polska. Norwegia wygrała. Polska przegrała. Od czasu do czasu mecze te przybierają ostry charakter. Temperamenty grają, i idą w ruch pięści. Podczas meczu pomiędzy Polską a Niemcami dwóch graczy wydalono za użycie pięści a dwóch wyniesiono gdyż byli niezdolni do dalszych zawodów. W walce z Niemcami Polacy są rozżarzeni do białej gorączki. Wczoraj skład zespołów był mieszany: Niemcy – Czechosłowacja przeciwko Norwegii – Polsce. Mecz trzeba było przerwać z powodu zażartej bijatyki między graczami. Tarzali się w błocie boiska, atakując jeden drugiego, podczas gdy deszcz lał, rozbrzmiewały gwizdki sędziów a publiczność ryczała. Piękny mecz! Tuż obok ludzie konali na łożach boleści. Sachsenhausen.

Wczoraj byłem świadkiem typowej idylli sachsenhauseńskiej. Gdy mecz piłki nożnej znajdował się w punkcie kulminacyjnym, zjawiło się dwóch więźniów z ciałem na noszach. Szli wzdłuż boiska, koło wyjących widzów. Nagle wielce zainteresowali się meczem. Postawili nosze z trupem, zapalili swoje „niedopałki” i zaczęli śledzić grę. Kiedy dramatyczna chwila minęła, podnieśli nosze i kontynuowali drogę do kostnicy przy wesołych dźwiękach operetki, rozbrzmiewających z całego chóru megafonów”.

——–
* – tytuł: RetroPRESS.pl

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close