„Podręcznik robienia lancą”*

W zbiorach Muzeum Brytyjskiego znajduje się ozdobnie w r. 1820 w Londynie wydana książka p. t. „Proposed Rules and Regulations for the Exercise and Manoeuvres of the Lance, Compiled entirely from the Polish System, Instituted by Marshal Prince Joseph Poniatowski and General Count Corvin Krasinski, and Adapted to The Formations, Movements, and Exercise of the British Cavalry… By Lieut. Colonel Reymond Hervey de Montmorency, H. P. York Hussars, Late Lieutenant Colonel and Major in His Majesty’s 9th Lancers”. Książka liczy 192 strony druku i 20 tablic, w tym kolorowa sylweta ks. Józefa.

Jest to podręcznik robienia lancą, oparty całkowicie na „zachwycającym (admirable)”, jak pisze autor w przedmowie, systemie polskim, wyłożonym w dziełku Wincentego Krasińskiego „Essai sur le maniement de la lance” (Paryż 1811), przedrukowanym następnie przez Aleksandra Rembowskiego w jego „Źródłach do historii pułku polskiego lekkokonnego gwardii Napoleona I” (Warszawa 1899; str. 695 – 736).

Jak wiadomo, pierwszym pułkiem lansjerów w sensie nowoczesnym był sformowany przez Napoleona I w r. 1807 pułk polskich szwoleżerów. Powodzenie, osiągnięte przez nową broń, było tak duże, że w r. 1811 Napoleon przekształcił 9 pułków dragonów na pułki lansjerów. Odniosły one znaczny sukces przeciwko armii angielskiej pod Waterloo, i to skłoniło Anglię do pójścia w ślady Francji: w r. 1816 powołano do życia cztery pułki lansjerów (z lekkich dragonów), w r. 1822 i 1826 – dwa dalsze (z dragonów i huzarów).

Montmorency zaczął opracowywać swoją książkę będąc w niewoli francuskiej; poświęcił ją feldmarszałkowi Fryderykowi ks. Yorku, wodzowi naczelnemu sił angielskich, podobnie jak Krasiński dedykował swój „Essai” Napoleonowi, podkreślając w dedykacji, że żaden inny naród poza polskim nie posiada regulaminu władania lancą. Montmorency korzysta obficie z pracy Krasińskiego, znacznie ją rozszerzając i uzupełniając. Korzysta ze wszystkich tablic, odtwarzających pozycje lansjera w robieniu lancą. Echa polskie pobrzmiewają w tytułach rozdziałów, jak „Polish method of taking Distance on Foot”, „Polish method of resuming the proper formation on Foot”, „Polish method of taking Distance on Horseback”. W oparciu na systemie polskim odbyły się w r. 1816 w Hampton Court ćwiczenia 9-go pułku lansjerów pod kierunkiem Montmorency’ego.

Na karcie tytułowej znajdujemy znamienne motto z „Henryka V” (IV, 3) Szekspira: „By Jove, I am not covetous for gold; nor care I who doth feed upon my cost; it yearns me not if men my garments wear; such outhward things dwell not in my desire; but, if it be a sin to covet honour, I am the most offending soul alive” (w przekładzie Leona Ulricha: „Bóg wie, na złoto nie jestem łakomy; ani się pytam, kto mym żyje kosztem; żal mój nie wielki, że ktoś płaszcz mój nosi; wszystko to duszy mojej obojętne; lecz jeśli grzech jest za honorem gonić, jestem największym na ziemi grzesznikiem”.

Nie mniej znamienne, zwłaszcza przez zestawienie, są dwa motta na oddzielnej karcie, zaopatrzonej w rycinę szwoleżera polskiego.

Pierwsze z nich – „Palmam qui meruit, ferat”, czyli „Wawrzyn – zasłudze”, zaczerpnięte z wiersza Johna Jortina „Ad Ventos” w „Lusus Poetici” (Londyn 1748; str. 22) – było mottem Nelsona i jest mottem Królewskiej Szkoły Marynarki.

Drugie brzmi jak następuje: „Hos ego versiculos feci, tulit alter honores. Sic vos non vobis nidifacitis aves, sic vos non vobis vellera fertis oves, sic vos non vobis mellificatis apes, sic vos non vobis fertis aratre boves”, co oznacza: „Ja napisałem te wiersze, na innego spadły zaszczyty. Podobnie wy, ptaki, budujecie gniazda nie dla was, podobnie wy, owce, porastacie wełną nie dla was, podobnie wy, pszczoły, zbieracie miód nie dla was, podobnie wy, woły, ciągniecie pługi nie dla was”. Te wiersze Wergiliusza według „Virgilii Maronis Vita” przez Tib. Claudiusa Donatusa (m. in. w „Omnias Opera” Wergiliusza, t. VII, Paryż 1822; str. 286 – 287) miały następującą genezę. Po zwycięstwie pod Actium (31 przed nar. Chr.) Wergiliusz przybił na drzwiach pałacu Oktawiana anonimowy dwuwiersz: „Nocte pluit tota; redeunt spectacula mane: divisum imperium cum Jove Caesar habet (Całą noc padał deszcz; z rankiem wróciły działania wojenne: władzę nad imperium dzieli Cezar z Jowiszem)”. Do dwuwiersza przyznał się mierny poeta Bathyllus i został nagrodzony i uczczony przez cezara. Nazajutrz na drzwiach pałacu ukazał się czterowiersz, składający się z czterech jednobrzmiących niedokończonych linijek: „Sic vos non vobis”… Tajemnicę wyjaśnił Wergiliusz, uzupełniając strofę.

O samym Montmorencym, o jego stosunkach z Polakami za czasów niewoli, nic nie wiadomo. Redakcja „Wiadomości” zwróciła się do Sir Geoffreya Fitzhervey de Montmorency w Cambridge z prośbą o informacje. Ale w papierach rodzinnych przechowała się jedynie kartka po francusku, napisana ręką wdowy, stwierdzająca że podpułkownik huzarów ks. Yorku, Reymond Herve de Montmorency – Morres, urodził się 24 marca 1778 a umarł 4 października 1827 w Neapolu po powrocie z Grecji, i że jest autorem omówionego wyżej dziełka.

Znakomity ród irlandzki Montmorencych, sięgający XI w. a spokrewniony z francuskimi Montmorencymi, wywodzi się z błotnistej miejscowości w Anglii środkowej, Mariscis, albo Marches, Marisco, Maryes, Morres, stąd Mount-Maurice, Monte Mauricii, Monte Marisco, Monte Marecy, Montmarreis, Montmorenci, Mumoreci, Momorci (różne pisownie tego samego nazwiska).

——
* – tytuł: Retropress

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close