„Potiomkinowskie wioski” sowieckiej akademii nauk*

Trzej uczeni angielscy, na znak protestu przeciwko traktowaniu nauki w Rosji dzisiejszej, wystąpili z sowieckiej akademii nauk. W odpowiedzi, akademia czym prędzej się zebrała i ogłosiła że uczonych sama ze swego grona usuwa. Rzecz prosta, społeczeństwo rosyjskie dowie się, że faszystowscy uczeni zachodnioeuropejscy stali się niegodnymi zasiadania w instytucji, która wysoko dzierży sztandar nauki, ale nie dowie się, że to uczeni angielscy nie chcieli dłużej w akademii zasiadać.

Tego rodzaju chwyty nie należą do nowości w repertuarze totalizmu sowieckiego. W r. 1933 «Wiadomości Literackie» wydały wspaniały numer, poświęcony kulturze Z.S.R.S., w którym wzięła udział cała intelektualna elita sowiecka, z Łunaczarskim, Radkiem, Aleksiejem Tołstojem, Leonowem, Meyerholdem, Tairowem, Eisensteinem, Pudowkinem na czele. Współpracownicy numeru mieli zapewnioną całkowitą swobodę wypowiedzi, redakcja nie skreśliła nikomu ani słowa, a Komisariat Rządu puścił numer swobodnie. Numer zdobył w Polsce wielkie powodzenie, miał kilka wydań, Piłsudski zaś i Stalin otrzymali pięknie w skórę oprawne egzemplarze pamiątkowe (nb. egzemplarz ofiarowany Piłsudskiemu znajdował się stale w jego sypialni w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych).

Jedynym warunkiem wydania numeru sowieckiego, jaki postawiły «Wiadomości», był akt wzajemności ze strony «Litieraturnoj Gaziety» w postaci numeru polskiego. Numer ten, całkowicie nawet z sowieckiego punktu widzenia niewinny, bo składający się wyłącznie z utworów literackich, – w przeciwieństwie do numeru sowieckiego «Wiadomości», który będąc w pewnym sensie encyklopedią wiedzy o kulturze sowieckiej, tym samym miał charakter propagandowy, – po długich droczeniach się i odkładaniach ujrzał wreszcie światło dzienne. Było to jednak to samo światło, które przyświecało słynnym wsiom czy domom budowanym przez wielkorządcę Katarzyny II, Potiomkina, na jej przyjęcie. Numer polski «Litieraturnoj Gaziety» został wprawdzie wydrukowany, ale mimo to stanowił fikcję, nie istniał naprawdę, należał do świata cieniów. Był to numer „patiomkinowski”, wydany dla zamydlenia oczu łatwowiernych Lachów. O numerze tym, pozbawionym normalnej numeracji, nigdy się czytająca publiczność rosyjska nie dowiedziała, nie dostał się on do sprzedaży, nie otrzymali go prenumeratorzy «Litieraturnoj Gaziety». Kilkaset egzemplarzy „dowodowych” przesłano do Polski – to wszystko.

Tym oszustwem sowieckim, oszustwem bez precedensu, zajął się dodatek zagraniczny «Wiadomości Literackich», «Pologne Littéraire», poza tym powiadomiono centralę P.E.N. Clubów. Miało to znaczenie zresztą wyłącznie platoniczne, bo Rosjanie do P.E.N. Clubów nie wchodzili.

———
* – tytuł: RetroPRESS

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Close