Upaństwawianie w Polsce przedwojennej

Przedwojenna Polska, piętnowana jako „reakcyjna”, w gruncie rzeczy powinna była być wychwalana przez tych wszystkich, dla których, jak dla labourzystów angielskich, socjalizm sprowadza się do upaństwawiania bez względu na to jak upaństwawianie odbija się na poziomie życia robotnika.

Świeżo Igael Gluckstein w doskonałej książce „Stalin Satellites in Europe” (Londyn 1962) przypomina za S. L. Sharpem „Nationalization of Key Industries in Eastern Europe” (Waszyngton 1946), że ze wszystkich krajów znajdujących się obecnie za żelazną zasłoną, upaństwowienie w Polsce przed wojną poczyniło największe postępy. Sądzić wolno, że nigdzie indziej na świecie, poza Sowietami, w rękach państwa nie znajdowało się tyle gałęzi życia społecznego i gospodarczego. Sharp wylicza: 100% -sole potasowe, spirytus, tytoń, lotnictwo, samochody, transport lotniczy, poczta, telegraf, radio; 97% – transport morski; 95% – barwniki; 93,3% koleje; 91% ubezpieczenia od ognia; 84% – sól; 73% – telefony; 70% – hutnictwo; 52% – ubezpieczenia poza ubezpieczeniami od ognia; 50% – wody mineralne i uzdrowiska; 45,8% – instytucje finansowe; ok. 30% – obrabiarki; 30% – kamieniołomy i wywóz drzewa; 25% – gazy naturalne, węgiel, przemysł chemiczny; 10-20% – dykta, wyroby bawełniane, sprzęt elektryczny, drzewo, przetwory naftowe; 7,9% – energia elektryczna. W latach 1930-1931 w rękach państwa znajdowało się 22,5% całego bogactwa przemysłowego Polski: wartości 12 i pół miliarda złotych; w najważniejszych działach, jak ciężki przemysł, metalurgia, przemysł chemiczny, transport, procent ten był wyższy. Dodajmy, że w latach 1931-1939 proces upaństwawiania posunął się naprzód.

Podobnie działo się z rzekomymi polskimi feudalnymi „landlord”ami, czyli obszarnikami. To zagadnienie najdosadniej ujął swego czasu Nowaczyński: „… Widziałeś ty obszarnika, co żre kawior, szampan chlapie…! a obszarnik komornika czym zapłacić, w łeb się drapie”.

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close