Victor Hugo a Polska

W nr. 314 „Wiadomości” pisaliśmy jak bolszewicka „L’Humanite” w Paryżu, przedrukowując wiersz Victora Hugo z tomu „Les feuilles d’automne” (1831), skonfiskowała cztery linijki o Polsce, słusznie obawiając się że słowami o „wściekłym plugawym Kozaku”, szalejącym w Warszawie, mógłby się poczuć dotknięty ambasador bolszewicki przy reżymie polskim.

Do zagadnienia polskiego Victor Hugo często wracał zarówno w swojej twórczości jak działalności publicznej.

*

Jeden z wierszy w „Les chants de crépuscole” (1833) daje obraz tragicznej Polski – kobiety na kolanach, u stóp wieży, z której dochodzi głos jej pana. Cień jego w każdej chwili może zjawić się na progu, cień kata, w którego przemienił się małżonek (zapewne aluzja do prawnego związku jaki przed powstaniem listopadowym łączył Królestwo Kongresowe z Rosją). „Niestety, jesteś związana, zwyciężona i chylisz się ku mogile, a twoje białe ręce, zamiast synów, przyciskają do piersi skrwawiony krucyfiks. Na twojej królewskiej szacie znać jeszcze odciski butów Baszkirów, którzy przeszli po twoim ciele. Od czasu do czasu słychać brzmienie czyjegoś głosu, odgłos czyichś ciężkich krokow, widać błysk szabli, a ty pod murem, ociekającym twymi łzami, podnosząc umęczone ręce i głowę, która się chwieje, i oczy, które zdają się zachodzić mgłą śmierci, mówisz: „Siostro moja, Francjo, czy nic dla mnie nie świta?”

*

W „Nędznikach” Hugo kreśli postać robotnika Feuilly, szlachetnego samouka, oddanego idei narodowości. Uważał że na świecie nie powinno być ludzi bez ojczyzny. Buntował się przeciwko uciskowi Grecji przez Turcję, Polski przez Rosję, Wenecji przez Austrię. Wszystko zło wywodził z roku 1772, roku pierwszego podziału Polski, daty haniebnej, kiedy na szlachetnym i dzielnym narodzie polskim dokonano potwornej zbrodni, która stała się złym przykładem dla innych. Z rozbiorów Polski wypływają wszystkie obecne zbrodnie polityczne. Nie ma dzisiaj ani jednego despoty, ani jednego zdrajcy, który nie kontrasygnował podziału Polski. Akty zdrady w dziejach współczesnych rozpoczynają się od zdradzenia Polski. Kongres wiedeński brał natchnienie z tej zbrodni zanim popełnił swoją.

Feuilly wierzył że prawo w końcu zwycięży, że podobnie jak Wenecja nie może stać się niemiecka, Warszawa nie może stać się tatarska.

*

Jak stwierdza pisarz sowiecki M. P. Aleksiejew, konfiskata przekładu wiersza Victora Hugo „Do kobiety”, niebacznie puszczonego przez cenzurę rosyjską w r. 1834, spowodowana była podejrzliwym stosunkiem do autora, który, jak pisze Aleksiejew, „zaprezentował się jako jaskrawy polonofil w chwili powstania polskiego 1830/1831″. Niechętny stosunek Victora Hugo do Rosji usiłuje Aleksiejew objaśnić tym że „zapewne często utożsamiał on reżym i naród”.

*

19 marca 1846 poruszono we francuskiej Izbie Parów sprawę polską z okazji rzezi galicyjskiej. Montalembert wzywał rząd do porzucenia polityki egoistycznej. Minister spraw zagranicznych Guizot odpowiadał że rząd kieruje się dwiema zasadami: nie wtrącanie się do sprawy polskiej – pomoc dla emigrantów polskich. Opozycja – mówił dalej – może pozwolić sobie na roztaczanie nadziei dla Polaków, ale co najmniej tyle, o ile nie więcej, moralności, godności i nawet miłosierdzia w stosunku do Polaków jest w nie przyrzekaniu Polakom niczego czego się nie ma zamiaru dotrzymać.

Na posiedzeniu tym, po ks. Ney, Victor Hugo wystąpił ze swoją dziewiczą mową, przyjętą przez Izbę bardzo chłodno.

Hugo podkreślił że sprawa polska nie jest zwykłą sprawą polityczną: jednoczy ona największych przeciwników i można bez obawy sprzeciwu powiedzieć że nikt w Izbie nie jest obcy szlachetnym uczuciom i głębokim sympatiom, które sprawa polska budzi.

To co się dzieje w pewnej części Europy znieważa cywilizację. Hugo daje obraz roli Francji i Polski w dziejach świata. Francja rozpraszała mroki, Polska odpierała barbarzyńców. Francja szerzyła idee, Polska broniła granic. Francja była misjonarzem cywilizacji, Polska jej rycerzem. Gdyby naród polski nie dokonał swego zadania, Francja nie mogłaby spełnić swego. Polskim Leonidasem był Sobieski. Dlatego Polska zasługuje na wdzięczność świata, a naród polski, choć mały liczebnie, nie przestał być wielkim narodem. Hugo oświadcza się jako zwolennik pokoju, w którego utrzymaniu Francja bierze tak zaszczytny udział, ale mimo to jest dumny z tych dreszczów które wstrząsają Francją kiedy ludzkość jest podana w poniewierkę a wolność uciskana.

Hugo nie domaga się interwencji zbrojnej w obronie Polski, ale domaga się nacisku moralnego, proklamowania odwiecznych zasad prawa i sprawiedliwości i obrony uciskanej Polski w imię tych zasad. Dodaje: „ … nic więcej, ale nic mniej”.

*

Hugo należał do komitetu polskiego, który 27 marca 1848 wydał odezwę wyrażającą wiarę że Polacy będą wolni. Odezwę tę podpisał Hugo razem z Montalembertem, Bérangerem i Eugénem Sue.

*

Raz po raz przemawia Victor Hugo na dorocznych bankietach na Jersey, w rocznicę powstania listopadowego. Najważniejsze jest przemówienie 29 listopada 1852.

„… w tym ogromnym rumowisku ohydnych umów, które stanowią to co kancelarie nazywają obecnym prawem publicznym Europy – kramarzenie ziemiami, zakup ludów, sprzedaż narodów, – w tej obmierzłej kupie pergaminów, opatrzonych pieczęciami wszystkich cesarzy i królów, gdzie pierwszą stronę stanowi traktat rozbiorowy z r. 1772 a ostatnią traktat rozbiorowy z r. 1815, zieje otwór głęboki, straszliwy, groźny, rana otwarta, która przedziurawia plikę na wylot. Ktoż tego dokonał? Szabla polska. Iloma pchnięciami? Jednym. Kiedy? 29 listopada 1830″.

I oto ten naród, który był bohaterem, stał się z powrotem niewolnikiem. Odziano go znowu w łachy galernika. Monarchowie, godni katorgi, zakuli w kajdany tego katorżnika godnego aureoli. Barbarzyństwo, jak wzbierające morze, rozbijało się o brzegi Polski, a Polska mówiła barbarzyństwu: „Ani kroku dalej”. Tak było przez lat trzysta.

Pewnego pięknego dnia, Europa, którą Polska ocaliła od Turcji, wydała Polskę Rosji. Popełniając tę zbrodnię Europa nie spostrzegła że popełniła głupstwo. Położenie na kontynencie uległo zmianie; niebezpieczeństwo nie groziło stamtąd skąd groziło wprzódy. Miejsce Turcji zajęła Rosja. Rozwarta paszcza, to nie była już Turcja, to była Rosja. Ryk rozlegał się już nie ze Stambułu lecz z Petersburga. Ale Polska pozostała na miejscu. Rzecz uderzająca, dzięki Opatrzności, położenie Polski było takie że mogła ona odpierać zarówno Turków jak Rosjan. I cóż uczyniła Europa? „Polska była posterunkiem. Europa go wydała. Komu? Wrogowi”. I któż uczynił tę rzecz dla której trudno znaleźć określenie? Dyplomaci, mózgi polityczne tamtych czasów, mężowie stanu. Trzeba powiedzieć że nie tylko odpłacono się Polsce niewdzięcznością, ale zrobiono rzecz niemądrą. Był to nie tylko czyn haniebny, był to także czyn głupi. Dzisiaj Europa zbiera owoce swej zbrodni. Dzisiaj trup Polski wydaje Europę Rosji. A niebezpieczeństwo rosyjskie nie da się porównać z niebezpieczeństwem tureckim. Zarówno Rosja jak Turcja należą do Azji. Ale Turcja, to Azja ciepła, barwna, płomienna, to lawa, która może wzniecić pożar ale może użyźnić, podczas gdy Rosja, to Azja zimna, blada i lodowata, wieko grobowe które zapada na zawsze! Turcja, to był tylko islam; było to okrucieństwo pozbawione metody. Rosja, to przeszłość, która chce żyć kosztem teraźniejszości. Lepiej być ugryzionym przez lamparta niż być usciśniętym przez widmo. Turcja zwalczała tylko jedną stronę cywilizacji – chrześcijaństwo, – Rosja pragnie zdusić całą cywilizację za jednym zamachem. Despotyzm rosyjski jakby mówił: „Mam jednego wroga: ducha ludzkiego”.

*

Na bankiecie 29 listopada 1853 Hugo dał przedziwnie aktualną charakterystykę Mikołaja:

„Obywatele, jest w Europie człowiek, który ciąży nad Europą; który razem jest księciem duchownym, panem świeckim, despotą, autokratą, słuchanym w koszarach, uwielbianym w klasztorach, który przewodzi orężowi i dogmatom, który dla zmiażdżenia wolności na kontynencie może ruszyć imperium z 60 milionów ludzi. Tych 60 milionów ma w ręku nie jak ludzi ale jak bestie, nie jak umysły ale jak narzędzia. W swoim podwójnym charakterze – duchownego i wojskowego – nakłada ich duszom, jak ich ciałom, mundury, mówi: „Maszerować!” – i trzeba maszerować, mówi: „Wierzcie!” – i trzeba wierzyć… jest on najwyższym wyrazem wszechwładzy, może torturować, jeśli zapragnie, całe narody; wystarczy jednego gestu, – i gest ten uczynił, – by ludność Polski znalazła się na Syberii”.

Despota rosyjski uosabia Europę kozacką, reprezentuje Rosję, która od czasów Piotra kieruje się tylko dwiema przesłankami, – absolutyzmem i podbojem, – jest to duch ciemności w walce z duchem światłości, duch Północy walczący z duchem Południa. Potęgę swoją czerpie z morderstwa dokonanego na dziesięciu narodach.

*

29 listopada 1854 mówił Hugo że Polska leży w grobie ale trzyma w ręku trąbę zmartwychwstania.

*

24 lutego 1855 w rocznicę francuskiej rewolucji lutowej podnosi że gdyby po rewolucji r. 1848 Francja należycie rozumiała swoje zadania, Polska należałaby do Polski.

*

Kiedy Herzen po śmierci Worcella ogłosił o nim broszurę, Hugo napisał do niego list (15 maja 1857) dziękując za „wielkie i szlachetne słowa o dzielnym bojowniku”.

*

W lutym 1863 pojawiła się w organie Herzena „Kołokoł” i w szeregu pism francuskich odezwa Victora Hugo do żołnierzy rosyjskich, spowodowana wezwaniem, które otrzymał: „Wielki bracie, na pomoc! Powiedz słowo światu cywilizowanemu”. Posyłając odezwę Herzenowi, Hugo pisał: „Pomagajmy jeden drugiemu. Wszyscy jestesmy jednym narodem, po wyzwoleniu – postęp”.

Odezwa ta brzmiała:

„Żołnierze rosyjscy, stańcie się z powrotem ludźmi.
„Ofiarowano wam ten zaszczyt, skorzystajcie z okazji.
„Poki jeszcze czas, słuchajcie.
„Jeśli będziecie prowadzili dalej tę okrutną wojnę, jeśli wy, oficerowie, którzy macie szlachetne serca, ale których kaprys może zdegradować i cisnąć na Syberię; jeśli wy, żołnierze, raby wczoraj, niewolnicy dzisiaj, gwałtem oderwani od waszych matek, od waszych narzeczonych, od waszych rodzin, poddani knuta, poniewierani, skazani na długie lata i na czas nieskończony na służbę wojskową cięższą w Rosji niż gdzie indziej ciężkie więzienie; jeśli wy, którzy jesteście ofiarami, idziecie przeciw ofiarom; jeśli w świętej godzinie, kiedy godna szacunku Polska podnosi się, w godzinie najwyższej próby, kiedy macie do wyboru pomiędzy Petersburgiem z jej tyranem i Polską z jej wolnością, jeśli w tym starciu ostatecznym, przejdziecie do porządku nad waszym obowiązkiem, waszym jedynym obowiązkiem – braterstwem; jeśli złączycie się przeciw Polsce z carem, katem ich i waszym; jeśli, uciskani, nie wysnuliście z ucisku innej nauki niż podtrzymywanie uciskającego; jeśli z waszego nieszczęścia robicie waszą hańbę; jeśli, mając broń w ręku, oddajecie waszą moc, ślepą i naiwną, na usługi despotyzmu, potwora ciężkiego i słabego, który miażdży was, Rosjan, podobnie jak Polaków; jeśli zamiast odwrócić się i stanąć twarzą w twarz z rzeźnikiem narodów, zwalacie podle waszą przewagę w uzbrojeniu i liczbie na bohaterskie zrozpaczone ludy, domagające się pierwszego z praw, prawa do ojczyzny; jeśli w pełni XIX wieku dokonywacie zabójstwa Polski; jeśli to czynicie, wiedzcie, ludzie z armii rosyjskiej, że upadniecie, co wydaje się niemożliwe, poniżej poziomu band południowoamerykańskich, i staniecie się zakałą świata cywilizowanego. Zbrodnie popełnione w imię siły są i pozostaną zbrodniami; karą jest powszechna pogarda.
„Żołnierze rosyjscy, niech Polacy staną się waszym natchnieniem, nie walczcie a nimi.
„W Polsce macie przed sobą nie wroga, ale wzór do naśladowania”.

*

W liście do Władysława Mickiewicza z 20 grudnia 1865 pisał Hugo: „Pamięć Waszego Ojca jest jedną z najszczytniejszych w tym wieku i rzuca blask promienny na Waszą ojczyznę. Serce moje nigdy nie oziębi się dla Waszej cierpiącej i mężnej Polski. Nie pominę żadnej okazji żeby wyrzucać Europie jej zbrodnie, bo bezczynność jest wspólnictwem”.

*

Z listu do Władysława Mickiewicza z 22 kwietnia 1870: „Wysnuwa [Mickiewicz] z teraźniejszości przyszłe losy z pewnością wzroku właściwą wyższym umysłom. Wasz ojciec panuje na widnokręgu. Żyje dziś bardziej niż kiedykolwiek. Wieczny duch jego czuwa nad Polską”.

*

1 marca 1871 (przemówienie w Bordeaux): „Aby coś posiadać, trzeba mieć do tego uprawnienie. Czy Turcja posiada Ateny? Czy Austria posiada Wenecję? Czy Rosja posiada Warszawę?”.

*

21 września 1872: wzmianka o Syberii, na którą Rosja zsyła Polaków.

*

9 września 1875 w liście do kongresu pokoju: uwaga o otwartej ranie jaką stanowi sprawą polska.

*

W r. 1876 przymuje delegację polską z Wacławem Gasztowttem na czele i oświadcza: „Jestem bardzo Polakiem, ponieważ jestem bardzo Francuzem”.

*

W r. 1885 delegacja polska bierze udział w pogrzebie Victora Hugo, zbojkotowanym przez rząd rosyjski, i ulicami Paryża niesie sztandar polski.

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

1 komentarz

  • Wielki przyjaciel Polski – część I – Zadzierając nosa 20 maja 2018 at 09:51

    […] wolnościowe. Wymienię chociażby George Byrona, Wiktora Hugo ( bardzo ciekawy tekst – http://retropress.pl/wiadomosci/victor-hugo-a-polska/) czy Lwa Tołstoja (zainteresowanych odsyłam tutaj – […]

    Odpowiedz
  • Napisz komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Close