Wanda

Ferenc Molnar pisze we wspomnieniach o swojej wiernej sekretarce Wandzie Bartha (por. „Puszkę” w nr. 293 „Wiadomości”) że urodziła się ona w małym miasteczku węgierskim, że matka jej była Rosjanką i że imię Wanda otrzymała na pamiątkę legendarnej bohaterskiej polskiej Wandy. Warto w związku z tym przypomnieć słowa Brücknera w „Encyklopedii kultury staropolskiej”:

„Wanda, imię w Polsce nie znane; tak się nigdy żadna Polka nie nazywała. Wyszła ta nazwa z przedhistorycznych romansów niemieckich z początku XVIII w., które w pogoni za nowym tematem tym chętniej „Wandy” się jęły im niewyraźniejsze było podanie. Janko z Czarnkowa, który w …XIV w. fałszywymi etymologiami zapełnił polskie dzieje pierwotne, zmyślił je i dla Wandy (jak i dla Wawelu): czytał je Wędą (bo ę pisano przez an) i zrobił z niej wędkę, urokiem lica wabiaca mężów. Wszyscy, nawet i ostrożniejszy Kromer, na to się zgodzili, nie pomnąc że to mistrz Wincenty z mniemanej nazwy Wisły Vandalus (ależ to Rodan raczej niż Wisła!) nazwę królewny wycisnął. Inni umieścili jej rękawę (t.j. kopiec, mogiłę, usypaną rękami) jak i mniemanemu ojcu (Krakusowi!) pod Krakowem. Na dobitkę kazali jej inni skoczyć do Wisły, o czym się Wincentemu jeszcze nie śniło”… Dodajmy że polskie podanie o Wandzie, które, jak wyjaśnił K. F. Kumaniecki, Kadłubek zaczerpnął od historyka rzymskiego Justyna (rozwinął je potem Boguchwał), było od wieków modne na Zachodzie. Sylwetkę Wandy, obok Popiela, Mieczysława, Kazimierza i Jadwigi, znajdujemy w Hieronymusa Zieglera „Illustrium Germaniae virorum Historiae” (Rotenburg 1562) i w Iulia Cesare Capacia „Illustrium mulierum et illustrium litteris virorum elogia” (Neapol 1608), z innych utworów dostępnych w Londynie zacytujmy „Vanda, Königin in Pohlen”, przekład Meletaona z francuskiego (Norymberga 1715), „Vanda, Reine de Pologne”, tragedia Michel Linanta (Paryż 1751), „Königin Wenda” A. S. L. von Wackerbartha w cyklu „Drei Königinnen” (Lipsk 1795), „Wanda, Königin der Sarmaten”, tragedia romantyczna ze śpiewami Zachariasa Wernera (1810), powieść „Vanda, Krakkói Hertzeg-aszszony vagy a’szerelem aldozatjai (Wanda, księżniczka Krakowa, albo ofiara miłości” (Budapeszt 1809).

„Vanda” Linanta, protegowanego Woltera, wystawiona w r. 1743 w Komedii Francuskiej, zeszła z afisza według jednych po premierze, według innych – po sześciu przedstawieniach. Rzecz rozgrywa się w Warszawie i poza tytułem nie ma nic wspólnego z legendą o Wandzie. Występują w niej król duński Frederick (VoIomir), jego siostra Ulrie, żona wojewody sandomierskiego Premislasa, kapitan gwardii Bolestky, oficer Brostky.

Ostatnią „Wandą” europejską jest, jak się zdaje, poemat dramatyczny „Wanda” emigranta polskiego Juliusza Przyjemskiego, wydany w Londynie w r. 1863 w przekładzie angielskim jako druk prywatny.

Wanda była tematem utworów Krasińskiego, Teresy Lubieńskiej, Norwida, obu Słowackich, Wężyka, Wyspiańskiego. „Wanda” Euzebiusza Słowackiego w której Rytygier nosi miano Waldemara, wzorowana na rasynowsklej „Ifigenii”, pisana jest pięknym aleksandrynem.

Biografię „wandianów” zestawiła, jak podaje Estreicher, Hanna Mortkowiczówna w niedostępnym w Londynie „Podaniu o Wandzie” (1927).

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Close