STANISŁAW STROŃSKI

Wspólnicy wszczęcia wojny w r. 1939

Pisząc w r. 1943 dłuższą rzecz o Polsce i Rosji w „Wiadomościach Polskich”, przedstawiłem w rozdziale o latach 1939-1941 (nr 182) sprawę układu między Niemcami a Rosją z 23 sierpnia 1939 podpisanego w Moskwie przez pp. von Ribbentropa i Mołotowa na tydzień przed uderzeniem Niemiec na Polskę od zachodu a na cztery tygodnie przed uderzeniem Rosji na Polskę od wschodu.

Wypowiedziałem tam pogląd, że porozumienie ówczesne między Niemcami a Rosją, poza ogłoszonym od razu układem o wzajemnym niezaczepianiu się z 23 sierpnia 1939, musiało obejmować już i jednoczesną umowę o rozbiorze Polski.

Wskazówkę po temu widziałem w samym brzmieniu układu o niezaczepianiu się wzajemnym niemiecko-rosyjskim z 23 sierpnia 1939, gdyż brzmienie to było uderzająco odmienne od innych w umowach tego samego rodzaju zawieranych poprzednio przez Rosję z innymi państwami. Różnica, na którą zwróciłem uwagę od razu w omówieniu w „Kurierze Warszawskim” układu z 23 sierpnia 1939 nazajutrz po jego ogłoszeniu, polegała na opuszczeniu bardzo ważnego postanowienia. A mianowicie w dotychczasowych umowach, zawieranych przez Z.S.R.R., było zastrzeżenie, że jeżeli jedna z umawiających się stron napadnie na inne państwo, druga strona ma prawo natychmiast wymówić umowę. Opuszczenie tego zastrzeżenia w układzie niemiecko-rosyjskim z 23 sierpnia 1939 wskazywało, że porozumienie przewiduje napad Niemiec na Polskę i obejmuje jego następstwa od strony Rosji.

Istniała wówczas, w r. 1943, jeszcze inna i już wyraźna wskazówka.

A mianowicie w chwili uderzenia Niemiec na Rosję, 22 czerwca 1941, Hitler w obszernej odezwie do narodu niemieckiego wspomniał, iż w Moskwie 23 sierpnia 1939 stanęło już w osobnej, nie znanej do owego czasu, czyli tajnej, umowie także i porozumienie podziałowe:

„Osobna umowa została zawarta – mówił – na wypadek gdyby Wielkiej Brytanii powiodło się podniecić Polskę wówczas do wojny przeciw Niemcom, przy czym zamiary Niemiec utrzymały się w ograniczeniu zupełnie nie dostosowanym do niemieckich dokonań zbrojnych”.

Hitler zatem, przyznając, że od razu zawarto umowę podziałową, głównie uwydatniał to, iż Rosja dostawała za dużo wobec tego, że pierwsze i główne uderzenie na Polskę wzięli na się Niemcy, a Rosja miała dołączyć się później.

Ponieważ jednak Hitler w mowach swych często kłamał (co prawda nie w takich sprawach jak przyznanie się do tajnego układu i to z Rosją) a wskutek tego powoływanie się na świadectwo jego twierdzeń mogłoby być zawodne, wspomniałem tylko o tym, dodając że jest to „także zupełnie zbyteczne wobec stanu rzeczy jasnego jak na dłoni”.

Poza tą wzmianką w mowie Hitlera, która w Rosji głucho wpadła jak w wodę -(widocznie w taką wodę, której w usta nabiera się w kłopotliwych przypadkach) – starannie unikano z obu bardzo wysokich umawiających się 23 sierpnia 1939 stron odsłaniania bliższych danych o bardzo niskiej tajnej zmowie towarzyszącej ogłoszonej umowie.

*

Dopiero w toku rozprawy przeciw głównym (niemieckim) zbrodniarzom wojennym w Norymberdze, przy przesłuchaniu b. ministra spraw zagranicznych Rzeszy von Ribbentropa, 29 marca 1946, sprawa tajnego dodatku do układu niemiecko-sowieckiego z 23 sierpnia 1939 wypłynęła na powierzchnię. Już w poprzednich dniach wspominali o tej tajnej umowie, naprzód 25 marca obrońca Hessa p. Seidl na podstawie zeznania znanego długoletniego doradcy prawnego Urzędu Spraw Zagranicznych Rzeszy p. Gaussa, a potem 28 marca sekretarka von Ribbentropa p. Margarete Blank, ale wzmianki te spotykały się niezwłocznie z ostrym wkraczaniem oskarżyciela sowieckiego gen. Rudenki przeciw wciąganiu tej sprawy w postępowanie dowodowe. Gdy jednak 29 marca 1946 zaczął o tym mówić sam p. von Ribbentrop, współtwórca umowy, gen. Rudenko już zaniechał sprzeciwów.

Taki to bywa los tajnych umów. Końce w wodę. Zwykle do czasu. Gdy jedna ze stron pociągnie za swój koniec, wyłazi wszvstko z wody na wierzch… brudne jak było.

Tajna umowa dodatkowa z 23 sierpnia 1939 (por. „Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza”, nr 78 z r. 1946) brzmi:

„Tajny protokół dodatkowy.

„W związku z podpisaniem układu o niezaczepianiu się wzajemnym między Rzeszą Niemiecką a Z.S.R.R. podpisani pełnomocni obu stron poruszyli w ściśle poufnej wymianie zdań sprawę wzajemnego rozgraniczenia sfer interesów stron. Wymiana ta doprowadziła do następującego wyniku.

„1 .Na wypadek przekształcenia terytorialno-politycznego obszarów, należących do państw bałtyckich (Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa), północna granica Litwy tworzy automatycznie granicę sfery interesów Niemiec i Z.S.R.R., przy czym obie strony uznają roszczenia Litwy do terytorium wileńskiego.
„2. Na wypadek terytorialno-politycznego przekształcenia terytoriów, należących do państwa polskiego, sfery interesów Niemiec i Z.S.R.R. będą rozgraniczone w przybliżeniu przez linię Narew-Wisła-San. Kwestia, czy w interesie obu stron uznane będzie za pożądane utrzymanie niepodległego państwa polskiego, zostanie ostatecznie zdecydowana dopiero w ciągu dalszego rozwoju wypadków politycznych. W każdym bądź razie oba rządy rozwiążą kwestję tę na drodze przyjacielskiego porozumienia.
„3. Jeżeli chodzi o południo-wschód Europy, ze strony rosyjskiej podkreśla się zainteresowanie Besarabią. Ze strony Niemiec stwierdza się zupełne desinteressement w sprawie tego terytorium.
„4. Protokół ten traktowany będzie przez obie strony w sposób ściśle tajny.
„Za rząd Rzeszy: J. Ribbentrop. Jako pełnomocnik rządu Z.S.R.R.: W. W. Mołotow.
„Moskwa, 23 sierpnia 1939″.

Według tej umowy Litwa oraz Wileńszczyzna miały być zagarnięte przez Niemcy (art. 1) a Polska po Wisłę środkową między Narwią a Sanem i wzdłuż Sanu przez Rosję (art. 2).

To zostało zmienione, w miesiąc z górą później, pod koniec działań wojennych Niemiec i Rosji w Polsce, w jawnym układzie rozbioru Polski między Niemcami i Rosją z 28 września 1939. Do układu tego dodana była mapa, wymieniona w art. 1, według której także na prawym brzegu Wisły środkowej województwo lubelskie i województwo warszawskie przypadły Niemcom. To wówczas zamieszczono w jawnym układzie rozbiorczym z 28 września 1939, bez zaznaczenia oczywiście, że w tajnej umowie z 23 sierpnia 1939 było inaczej. Ale ta zmiana polegała na zamianie nabytków, gdyż jednocześnie postanowiono, że Litwa i Wileńszczyzna przypadną nie Niemcom, jak było w tajnej umowie z 23 sierpnia 1939, lecz Rosji. To jednak musiało pozostać nadal tajne, gdyż pochód Rosji na kraje bałtyckie jeszcze się nie zaczął. A więc do układu jawnego o rozbiorze Polski z 28 września 1939 dodano drugą z kolei umowę tajną, zmieniającą częściowo poprzednią umowę tajną z 23 sierpnia 1939.

Druga tajna umowa, jako dodatkowy protokół tajny do umowy jawnej z 28 września 1939, podpisany również przez von Ribbentropa i Mołotowa, głosi:

„Niżej podpisani pełnomocnicy stwierdzają zgodę rządu Rzeszy Niemieckiej i rządu Z.S.R.R. na to co następuje.

„Tajny protokół dodatkowy z 23 sierpnia 1939 zostaje zmieniony w jego art. 1 w ten sposób, że obszar państwa litewskiego wchodzi w sferę wpływów Związku sowieckiego, podczas gdy z drugiej strony województwo lubelskie i część województwa warszawskiego wchodzi w sferę wpływów Rzeszy Niemieckiej (por. mapę do dzisiaj podpisanej umowy granicznej i przyjaźni).

„Z chwilą gdy rząd sowiecki poczyni specjalne kroki na terytorium litewskim celem zrealizowania swych interesów, obecna granica niemiecko-litewska zostanie zrektyfikowana w ten sposób, że terytorium litewskie, które leży na południe i na południo-zachód od linii zaznaczonej na załączonej mapie, przypadnie Niemcom”.

Zasłona spadła: tajne umowy Niemiec i Rosji z r. 1939 zostały w r. 1946 ujawnione. Jakie jest znaczenie tego ujawnienia?

Właściwie może niewielkie. Po prostu to, co było znane z działań i z rzeczywistości -(wszyscy widzieli, że Rosja przyłączyła się do uderzenia Niemiec na Polskę, że zajęła jej obszar wschodni, że uderzyła na Finlandię, że zagarnęła Estonię, Łotwę i Litwę oraz Besarabię) – okazało się wynikiem dokładnych umów tajnych Rosji z Niemcami. Ale to właśnie znaczy bardzo dużo.

*

Kto wszczął wojnę w Europie we wrześniu 1939?

Dotychczas mówiło się: Niemcy. To twierdzenie okazuje się obecnie, w świetle dowodów z norymberskiej rozprawy sądowej, nieprawdziwe. Dzisiaj trzeba powiedzieć: Niemcy i Rosja.

Umowa tajna Niemiec i Rosji z 23 sierpnia 1939 nie tylko dawała Niemcom w działaniach napastniczych wolną rękę od strony Rosji, co już wynikało z jawnej umowy przyjaźni z tegoż dnia, ale ustaliła wspólnictwo i współdziałanie Niemiec i Rosji w rozpoczęciu wojny.

W szczególności umowa ta ustaliła:

1) przyłączenie się Rosji do uderzenia Niemiec na Polskę w chwili gdy Niemcy zbliżą się do linii Narew-Wisła-San, przyjętej jako granica rozbiorcza, co też się stało 17 września 1939, a to celem zajęcia przez Rosję przyznanego jej przez Niemcy wschodniego obszaru Polski, który Rosja zgodnie z tym zajęła od 17 do 28 września 1939, po czym jawnie ustalono granicę rozbioru;

2) uderzenie zbrojne Rosji na kraje bałtyckie oraz na Besarabię i zagarnięcie ich, co też stało się w końcu r. 1939 i w początku r. 1940.

Było to pełne wspólnictwo, ustalone tajnym układem, we wszczęciu wojny oraz wspólnictwo w podziale łupu.

Rosja została wydalona z Ligi Narodów 14 grudnia 1939 jednomyślną uchwałą z powodu napadu na Finlandię, dokonanego 30 listopada 1939. Poprzednie uderzenie swe na Polskę z 17 września 1939 -wobec tego że wówczas znany był tylko jawny układ niemiecko-rosyjski – przedstawiała Rosja jako konieczność zatrzymania pochodu Niemiec na wschód. Obecnie wiadomo, że zarówno napad Rosji na Polskę, jak na Finlandię, Estonię, Łotwę i Litwę oraz na Rumunię, były objęte tajną umową Niemiec z Rosją z 23 sierpnia 1939, ustalającą najdokładniej podział obszarów, na które napadną Niemcy a na które napadnie Rosja.

Wszystko stało się dziś zrozumiałe. A już najbardziej zrozumiałe jest, dlaczego p. Rudenko sprzeciwiał się do upadłego wciąganiu w postępowanie dowodowe w Norymberdze tajnej umowy niemiecko-rosyjskiej, podpisanej Ribbentrop-Mołotow, z 23 sierpnia 1939 wraz z tajnymi poprawkami z 28 września 1939.

Stanisław Stroński.

Wydawany w Londynie w latach 1946 – 1981 emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny. Założycielem pisma był Mieczysław Grydzewski a stałymi współpracownikami byli min. Marian Hemar, Marian Kukiel, Stanisław Stroński, Jan Lechoń, Józef Mackiewicz, Tymon Terlecki, Józef Wittlin. Tygodnik był kontynuacją londyńskich „Wiadomości Polskich” a tradycją nawiązywał do przedwojennych „Wiadomości Literackich”.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close