Co Pan wie o nowej konstytucji?

Szary człowiek z ulicy o ustroju państwa

(ł) W ciągu ostatniego pół roku zaszły w Polsce przełomowe wprost zmiany ustrojowe. Są to wydarzenia, które w najbliższym czasie gruntownie zmienią oblicze wewnętrzno-polityczne państwa. Nowa konstytucja, nowa ordynacja wyborcza i nowy sposób wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej sięgną w głąb życia polskiego, przetwarzając rzeczywistość polską na całkiem nowe wartości.

Czy zdajemy sobie w pełni sprawę z doniosłości tych zmian? Co myśli o nich szary obywatel, pracujący przy biurku, w warsztacie, w fabryce, za ladą, na wszelkim posterunku ciężkiej roboty na kawałek chleba i na lepsze jutro dla zbiorowości ludzkiej? Jak reaguje na wypracowywane po skrupulatnej rozwadze ustawy zasadnicze, które ukształtują przyszłą dolę jego samego i jego potomstwa?

Pragnąc dać ścisłą próbkę znajomości tych spraw u ogółu, urządziliśmy doraźna ankietę na temat: „Co pan wie o nowej Konstytucji?”. Zakupiliśmy 10 egzemplarzy „Nowej Konstytucji” w wydaniu Ossolineum i ruszyliśmy na miasto.

Ankieta miała błyskawiczny charakter, trwając zaledwie dwie godziny. – W ciągu tego krótkiego czasu odbyliśmy 10 rozmów, obdarowując każdego z naszych rozmówców egzemplarzem Konstytucji.

NAUCZYCIEL.

Zaraz na wstępie spotkaliśmy znajomego nauczyciela. Zdziwił się on pytaniem, ale ochoczo przystąpił do odpowiedzi: „Konstytucja jest to zbiór ustaw, które są wynikiem ustroju państwa. Sejm i Senat nad tem pracują. Od niej więc zależy wszystko, co się w państwie naszem dzieje. Tekstu nowej Konstytucji nie miałem sposobności jeszcze poznać. Zdaje mi sie, że jest ona zgodna z duchem czasów, w których żyjemy. Żeby coś więcej powiedzieć, musiałbym się zastanowić.”

KUPIEC.

Drugim z kolei naszym rozmówcą, którego zainterpelowaliśmy, był kupiec. Ten pomyślawszy chwilę, powiedział: „Ja się polityką nie zajmuję, ale czytam gazety, więc widziałem, że o tem dużo pisano. Była nawet we Lwowie manifestacja z powodu Konstytucji 2 razy, raz w zimie tamtego roku, a drugi raz na wiosnę tego roku. Jest to bardzo ważna uchwała o prezydencie i o podatkach”.

ROBOTNIK.

Znajomy inteligentny robotnik zaciekawił się naprzód, po co nam tej ankiety. Następnie zaś uśmiechając się, rzekł: „Konstytucja jest to instrument, kóry służy do powściągania wybryków obywateli. Raz robią to jedni, to znowu drudzy, zależnie od tego, kto przychodzi do władzy. Pożytek ma zawsze strona silniejsza. Niech pan rozejrzy się po dzisiejszym świecie, a napewno zgodzimy się, że mam rację.”

FRYZJER.

Nasz stały fryzjer nie chciał z początku nic mówić o polityce, bo „to nie jego sprawa”, ale później okazał niezgorszą znajomość sprawy. Wiedział, że Konstytucja, to ustawa zasadnicza. „Słyszałem, jak dwaj nasi klienci rozmawiali o nowej Konstytucji i kłócili się, bo jeden ją chwalił, a drugi krytykował. Ja proszę pana nie mogę krytykować, bo w gazetach także się kłócili i człowiek jeszcze nie jest pewny.”

SŁUŻĄCA.

„Maryniu, czy pan jest w domu, bo ja zaraz tam przyjdę. I może Marysia coś słyszała o nowej Konstytucji”. „Słyszałam gdzieś to słowo, ale nie wiem, czy to było mówione w kościele, czy pisane w gazecie. Jeszcze nie pytałam się pani, co to znaczy. Ale może nasz pan powie panu, bo cięgiem czyta gazety i często z panią tak mówią, że człowiek słucha, a nic nie rozumie, chociaż to po polsku.”

URZĘDNIK.

Nie zwlekając, udałem się po wyjaśnienia do marysinego pana. Jest to typowy urzędnik, człowiek czytający i domowy polityk. „W tem coś jest, że zebrało się wam nagle na Konstytucję i pytacie o nią moją służącą – deliberował. – Może zawołać jeszcze żonę? Jestem zwolennikiem rządu, ale przeciwnikiem tych nowych ustaw. Czy to sprawiedliwie, że nie mogę głosować do Senatu dlatego tylko, iż padłem przy maturze i z powodu śmierci ojca nie mogłem już drugi raz jej zrobić?”.

RZEMIEŚLNIK.

Następny rozmówca wykręcał się jak piskorz. W końcu powiedział, co wiedział, prosząc tylko, abym nie ujawnił, z jakiego fachu jest rzemieślnikiem. „Konstytucja jest to najwyższy sąd Rzeczypospolitej w Warszawie, ustanowiony przez Sejm i Senat. Wyższego sądu już nie ma. Załatwia on wszystkie najważniejsze sprawy. O nowej Konstytucji jeszcze nic nie słyszałem.”

WOŹNY W BANKU.

„Nowa Konstytucja naprawi wreszcie wszystkie grzechy Sejmu. Bo jest to bicz na łajdactwa. Długo musieli pracować w Sejmie, aby skierować obywateli na lepsza drogę. Wkrótce pokaże sie, że rząd miał racje. Trudno wszystkich zadowolić, a najwięcej to opozycja krzyczy, ale nikt się jej nie boi. Bardzo panu dziękuje za tę książeczkę, bo już dawno chciałem przeczytać o Konstytucji”.

MASZYNISTKA.

„Ja piszę przeważnie o sprawach handlowych. Ale czasem coś z boku także o polityce. Jeden pan daje mi przepisywać swoje artykuły do gazety. W jednym było kilka razy o Konstytucji wiec zaglądnęłam do encyklopedji i przeczytałam. Ale teraz już naprawdę nie pamiętam. Zdaje mi się, że to jakiś traktat z Niemcami, albo z Rosją. Ale pan przecież wie najlepiej, więc po co pan żartuje.”

HANDLARKA.

Na zakończenie listy uczestników ankiety odbyliśmy rozmowę z handlarką uliczną. „Lepiej zapytać się mojego syna, bo on chodzi do gimnazji. Co ja biedna kobieta mogę wiedzieć o czem radzą panowie w tych ministerjach. Jak rozkaz jest, to musi być posłuch, bo inaczej porządkuby nie było i naród by się buntował. Ja swój podatek regularnie płacę i na niczyje nie lecę.”

Wynik ankiety mówi sam za siebie. Szary obywatel ma swojo troski, czyta mało, albo nic i nie wie nic o najważniejszych sprawach państwowych. Za mało uwagi zwraca się na ten odcinek uświadomienia obywatelskiego.

Na rozmaitych zebraniach społeczeństwo słyszy frazesy, a nie dowiaduje się rzeczy istotnych. Skutek tego taki, że na dziesięciu ludzi, dwóch zaledwie (20 procent) wiedziało, co to jest Konstytucja.

Lwowski dziennik ukazujący się w latach 1901 – 1939. Redaktorem naczelnym był przez cały okres trwania pisma Bolesław Laskownicki. Gazeta powstała jako organ demokratów galicyjskich a następnie demokratyczno-liberalnego Polskiego Stronnictwa Postępowego. Po wybuchu I Wojny Światowej dziennik poparł Naczelny Komitet Narodowy a po przewrocie majowym rządy sanacji. Z „Wiekiem” współpracowało wielu wybitnych pisarzy min. Andrzej Strug, Gabriela Zapolska, Zofia Bohdanowiczowa czy Bruno Jasieński.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close