Ostatni list Marii Antoniny znaleziono obecnie w Czechosłowacji

(xy) W Opinicach, niedaleko miejscowości Piestany w Czechosłowacji odkryto w bibliotece hrabiego Henryka Apponyi oryginał listu testamentu, który napisała w swojej celi nieszczęśliwa królowa francuska Maria Antoinetta. List ten urwany jest nagle. Zmęczona królowa zasypia. Budzą ją o godzinie drugiej w nocy i wiadomo, jaką ponurą maskę jej twarzy utrwalił głośny malarz David na swoim rysunku, na którym naszkicował królowę z okna swego mieszkania w chwili, gdy ją wieziono na stracenie.

Opuszczając więzienie królowa wręczyła list strażnikowi więziennemu, prosząc, ażeby wręczył go jej szwagrowej. Strażnik wręczył jednak list prokuratorowi Fouquier-Tinville, który go zatrzymał u siebie. List znikł potem. Rewolucjonista Courtois odnalazł go i ofiarował go rodzinie królewskiej. Lecz kiedy Ludwik XVIII wstąpił na tron, niewiadomo jakim sposobem otrzymał fałszywy dokument. Oryginał sprzedano za granicę za bajecznie wysoką cenę.

Odkrycie w Opinicach wywołało sensację w świecie naukowym. Maria Antoinetta napisała swój ostatni list na specjalnym papierze, na którym prześwieca jeszcze korona królewska. Już rozpoczęły się zabiegi o nabycie listu, a pewien Amerykanin ofiarował 20.000 dolarów, lecz hrabia Apponyi odmówił sprzedaży.

Maria Antoinetta zwraca się w tym liście do swojej szwagrowej, pani Elżbiety, siostry Ludwika XVI, której oddano opiekę nad jej dziećmi.

„Do Ciebie, droga siostro, piszę po raz ostatni. Nie skazano mnie na haniebną śmierć, jest ona tylko dla zbrodniarzy, lecz abym się połączyła z twoim bratem. Jestem tak spokojna, jak można nią być, gdy się ma czyste sumienie. Niewinna jak król, sądzę, że będę pełna godności, jak on, aż do końca. – Największem mojem cierpieniem jest to, że opuszczam moje biedne dzieci. Ty wiesz, że żyłam tylko dla nich i dla Ciebie, moja dobra, czuła siostro. – Miejmy nadzieję, że kiedyś, gdy dorosną, będziecie mogli się połączyć i że będą korzystać z twojej czułej opieki. Niech pamiętają oboje, że wpajałam w nich zawsze, iż zasady i wykonywanie obowiązków tworzą podstawę życia, że miłość i wzajemne zaufanie uczyni je szczęśliwymi. Niech moja córka zrozumie, że jako starsza powinna zawsze pomagać swemu bratu, niech mój syn oddaje swojej siostrze wszelkie usługi, jakich będzie potrzebować. Niechaj wkońcu oboje wiedzą, że tylko zgoda może je uczynić naprawdę szczęśliwymi. Niech sobie biorą przykład z nas; ileż zawdzięcza nasza przyjaźń zgodzie i wyrozumiałości. Czy można mieć szczerszych przyjaciół niż w rodzinie? Niech mój syn nie zapomina nigdy ostatnich słów ojca. Niech się nie stara nigdy mścić naszej śmierci. Umieram w religji katolickiej, apostolskiej i rzymskiej, w religji moich przodków, w której mnie wychowano. Ponieważ nie mogę liczyć na pociechę religijną, bo nie wiem, czy istnieją jeszcze księża tej religji i ponieważ miejsce, w którem się znajduję, naraziłoby ich na niebezpieczeństwo, gdyby przyszli do mnie, błagam Boga o wybaczenie mi wszystkich moich grzechów, które mogłam popełnić w ciągu mego życia. Ufam, że jego dobroć wysłucha moich ostatnich próśb, pozwalając mi uczestniczyć w jego łasce i miłosierdziu. – Przebaczam wszystkim moim wrogom wszystkie krzywdy, jakie mi wyrządzili i przesyłam ostatnie słowo pożegnalne wszystkim, moim braciom i siostrom. Miałam przyjaciół. -Myśl, że będę rozłączona z nimi na zawsze, sprawia mi cierpienie, które zabiorę ze sobą wraz z moją śmiercią. Niechaj przynajmniej wiedzą, że ostatnia moja myśl była przy nich! Żegnaj moja dobra i czuła siostra Oby ten list dotarł do Ciebie. Nie zapominaj o mnie! Ściskam cię z całego serca, jak również biedne moje drogie dzieci. – Boże! jak strasznie jest opuszczać je na zawsze! Żegnaj! Żegnaj! Odtąd zajmę się tylko moimi obowiązkami duchowymi, ponieważ nie mam żadnej swobody działania, może mi przyprowadzą księdza”.

Lwowski dziennik ukazujący się w latach 1901 – 1939. Redaktorem naczelnym był przez cały okres trwania pisma Bolesław Laskownicki. Gazeta powstała jako organ demokratów galicyjskich a następnie demokratyczno-liberalnego Polskiego Stronnictwa Postępowego. Po wybuchu I Wojny Światowej dziennik poparł Naczelny Komitet Narodowy a po przewrocie majowym rządy sanacji. Z „Wiekiem” współpracowało wielu wybitnych pisarzy min. Andrzej Strug, Gabriela Zapolska, Zofia Bohdanowiczowa czy Bruno Jasieński.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close