Filary sanacji

Najgorliwszymi wyznawcami „ideologji” pomajowej i filarami rządów sanacyjnych stali się, jak wiadomo, nasi magnaci – rozmaici Radziwiłłowie, Potoccy, Lubomirscy, Braniccy i t. p. Podoba im się „mocna ręka” stosowana wobec chłopów, raduje ich odepchnięcie „chamów” od rządów, przyjemne im jest zahamowanie reformy rolnej. Śpiewają „Pierwszą Brygadę”, że aż huczy, ale wtedy, kiedy mogą coś od państwa dostać; kiedy jednak trzeba coś państwu dać, to ich niema!

Oto nowy dowód:

Rząd rozpisał był przed kilku tygodniami „pożyczkę narodową” na pokrycie deficytu budżetowego. I któż powinien był w pierwszym rzędzie pośpieszyć rządowi z pożyczką, jeśli nie ci, którzy siedzą na ogromnych majątkach, a są tak gorliwymi wyznawcami „ideologji”? Tymczasem – cóż się dzieje?

Oto książę Radziwiłł z Przygodzic, siedzący na ordynacji liczącej 70.000 morgów, podpisał wprawdzie 50 tysięcy zł. pożyczki, ale nie wpłacił z tego ani grosza do dnia, w którym pożyczka została zamknięta. Inny wielki magnat, hrabia Potocki, nie podpisał ani grosza na pożyczkę, bo hula gdzieś zagranicą, a jego pełnomocnik oświadczył, że nie zna adresu hrabiego i nie może go zapytać, ile ma podpisać. Ale równocześnie okazało się, że pan hrabia, którego stać na hulanie zagranicą, ukrył przed władzami podatkowemi 300 tysięcy zł. dochodu, ażeby zapłacić mniejszy podatek. A oto inny jeszcze magnat, filar sancji – hr. Branicki. Pan ten, którego majątek oceniony jest na olbrzymią sumę, który ma 5 drogich samochodów do wyjazdu, podpisał na pożyczkę 100 tysięcy zł. – ale równocześnie otrzymał taką samą pożyczkę z jednego z banków państwowych. Jedną ręką dał, a drugą wziął to samo!

Tygodnik społeczno-kulturalny pod redakcją Macieja Rataja, wydawany w Warszawie w latach 1931 – 1939. Naczelny organ Stronnictwa Ludowego.

Close